Wiele osób odwiedzających mój blog szuka informacji na temat poprawy stanu spalonych włosów. Mnie samej dotyczy ten problem i to on sprawił, że zainteresowałam się włosomaniactwem i zaczęłam prowadzić bloga. Z tego tekstu dowiecie się jak rozpoznać spalone włosy oraz jakie czynniki mogą je zniszczyć. Opowiem o tym jak sama spaliłam włosy, a także podzielę się sposobami na to, w jaki sposób zadbać o takie włosy.
 

Jak rozpoznać spalone włosy?

Włosy spalone nie są gładkie, są porowate, szorstkie, kruche, rozdwojone, karbowane, puszące się, suche, niemiłe w dotyku. Przy dotknięciu łatwo się łamią, rozpadają się w dłoniach. Zwykle na końcach są jaśniejsze niż u nasady. Co jeszcze? Spalone włosy są zniszczone nieodwracalnie, a to oznacza, że już nigdy nie będą wyglądać tak jak włosy zdrowe. Najprostszym sposobem na takie włosy jest zapuszczanie i ścięcie zniszczeń, jednak są inne sposoby, dzięki którym możemy je zregenerować.

 

Co może sprawić, że włosy zostaną spalone?

  • regularne prostowanie włosów,
  • regularne prostowanie włosów bez zabezpieczenia ich przed wysoką temperaturą (a przy tym nieużywanie odżywek i masek),
  • farbowanie włosów, a szczególnie rozjaśnianie,
  • pasemka,
  • używanie lokówki,
  • trwała ondulacja,
  • dekoloryzacja.

Niektóre typy włosów są bardziej podatne na spalenie. Przede wszystkim są to włosy cienkie, ale też suche z natury. Dlatego nie warto sugerować się tym, że koleżanka regularnie rozjaśnia i prostuje włosy, a one są w dobrej kondycji. W przypadku cienkich i bardzo suchych włosów już jedno farbowanie może je spalić.

spalone włosy jak wyglądają

W jaki sposób spaliłam włosy?

W maju 2012 roku zamarzył mi się nowy kolor włosów, więc postanowiłam je zafarbować na “czekoladę”. Z racji tego, że bałam się użyć farby (zniszczenie włosów i odrosty) sięgnęłam po szampon koloryzujący na 24 mycia.
Po pierwszym użyciu zaczęły mi się łamać końce. Po jakimś miesiącu zapragnęłam odświeżyć kolor i użyłam tego samego szamponu. Włosy łamały się jeszcze bardziej. Sęk w tym, że oprócz farbowania prostowałam włosy. Nie używałam odżywek i niczym nie zabezpieczałam włosów. W czerwcu wybierałam się na wesele i… w dniu wesela spaliłam włosy! (na szczęście nie swojego:) ) Nie mogłam dojść do ładu z grzywką, była cała pokarbowana i straciłam połowę jej długości, bo włosy odpadły, skruszyły się.
włosy spalone jak je naprawić

Spalone włosy – co robić? Jak  uratować spalone włosy?

Jest wiele sposobów, aby przywrócić włosom dawną siłę, ale mam złą wiadomość – spalonych włosów raczej trzeba się pozbyć. Prędzej czy później złamią się, będą się kruszyć w dłoniach. Warto jednak próbować je ratować. Co możesz zrobić?

  • Zetnij spalone końce. Rozdwojenia i zniszczenia pną się z czasem do góry, dlatego pozostawienie włosów spalonych może sprawić, że nawet po wielu latach, włosy będą wyglądać na zniszczone. Jeśli musiałabyś ściąć np. 15 cm i nie chcesz tego robić, zetnij choćby 5 cm. Sama musiałam ściąć kilka centymetrów grzywki, jednak nie mogłam jej wyciąć przy samym czole, bo wyglądałabym dość zabawnie.
  • Zrezygnuj z prostownicy, lokówki, farbowania, trwałej. Spalenie włosów sprawiło, że po  7 latach zrezygnowałam z prostownicy. Aby mnie jednak nie kusiło użycie tego urządzenia zainteresowałam się keratynowym prostowaniem. Na krótki czas jest to dość dobre rozwiązanie. O keratynowym prostowaniu pisałam tutaj: Encanto – efekty u mnie.
  • Zadbaj o włosy od zewnątrz i od wewnątrz. W moim przypadku pomogły drożdże(o drożdżach pisałam tutaj) , Belissa, CP (tabletki Calcium Pantothenicum), herbatka pokrzywowa, odżywki, maski, szampon bez SLS/SLES, zabezpieczanie końcówek (lista produktów do zabezpieczania końcówek), wcierki, płukanki i przede wszystkim oleje. Konkretne produkty można znaleźć w zakładce: Kosmetyki do włosów. Jednak podkreślam: kluczem do pięknie wyglądających włosów jest systematyczność. Należy więc regularnie dbać o włosy  – po każdym myciu stosować odpowiednie odżywki, maski. A co najmniej raz w tygodniu nakładać olej. O olejowaniu pisałam tutaj, natomiast tutaj znajdziecie listę olejów z podziałem na porowatość włosów.
  • Chroń włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi. Przed snem zaczęłam włosy upinać w luźny koczek. Dzięki temu nie ocierają się o poduszkę. Szczegółowo o tym temacie poczytasz tutaj: Mechaniczne niszczenie włosów.

Co jeszcze?

Temat nie jest zakończony, ale poniżej zamieszczam linki do moich artykułów, które pomogą w dbaniu o tak trudne włosy. Teksty są uzupełnieniem treści postu o spalonych włosach:

 

Spalone włosy – kiedy można spodziewać się pierwszych efektów pielęgnacji włosów?

Pierwsze widoczne efekty powinny pojawić się po pierwszym miesiącu stosowania skrupulatnej pielęgnacji. Trzeba jednak przyznać, że na prawdziwy efekt trzeba poczekać znacznie dłużej, kilka miesięcy, pół roku.

 

Jakie macie patenty na spalone włosy? 


33 Komentarzy
Julia sęk 2 lutego 2013 o 19:46 Odpowiedz

Świetny blog ;D

obserwuje i zapraszam
http://super-kosmetyki.blogspot.com/

Anonimowy 3 lutego 2013 o 11:08 Odpowiedz

O TYCH RADACH TO CHYBA KAŻDY WIE ! A tak wgl le ty masz lat ??

Kana 3 lutego 2013 o 11:29 Odpowiedz

Oj nie każdy wie o wcierkach czy olejowaniu. Olejowanie bardzo poprawia stan zniszczonych włosów, a wcierki pomagają w dotlenieniu cebulek i poprawieniu krążenia. Bardzo wiele dziewczyn szuka porad na forach, co zrobić by poprawić stan zniszczonych włosów, więc jestem przekonana, że dla niektórych się taki wpis może przydać. Mam 22 lata 🙂

myFashion 11 lutego 2013 o 23:44 Odpowiedz

Ja miałam spalone dekoloryzacją , uratował mnie wtedy zabieg kauteryzacji na gorąco z bambusa, włosy po tym zabiegu wygladały świetnie!

Kana 12 lutego 2013 o 07:10 Odpowiedz

Zainteresowałaś mnie tym zabiegiem 🙂 dzięki za tego posta, jest bardzo cenny 🙂 muszę się koniecznie zgłębić w temat!

patrycjaw 17 lutego 2013 o 22:03 Odpowiedz

Ja na szczęście rzadko korzystam z prostownicy.

Katsumi 5 marca 2013 o 16:11 Odpowiedz

U mnie efekty pojawiły się szybciej niż po miesiącu. Już po pierwszym olejowaniu stwierdziłam, że mam wiele bardziej miękkie włosy.

Anonimowy 15 lipca 2013 o 21:06 Odpowiedz

Ja to mam tak zniszczone wlosy,ze nawet kiedy umyje je na noc i odczekam kiedy same wyschna,to jak wstaje rano to moj maz mi mnwi ze wygladam jak z festiwalu w jarocinie,haha.dbam o nie jak moge.odzywki maski itp.ale nic nie pomaga.mialam je w blond kolorze teram mam je brazowe.nie wiem juz co mam robic.

Ruda Rudość 25 listopada 2013 o 09:46 Odpowiedz

Anonimowy, pokaż swą twarz 😀

Anonimowy 25 listopada 2013 o 10:03 Odpowiedz

nie wolno kłasc sie z mokrymi wlosami spac! mokre wlosy sa bezbronne i mega narazone, a kiedy jeszcze w nocy wycieraja sie w poduszke to jest prawdziwa masakra, kobieto!!!!!!!!!!!!!!!! polecam satynową poszewkę do poduszki!

Anonimowy 26 marca 2014 o 20:25 Odpowiedz

Ja mam spalone wlosy od silnego rozjasniacza.Rozjasniam wlosy juz 10 lat na blond.Za miesiac ide ufarbowac sie na ciemny i bede uzywac pozniej tylko szamponow koloryzujacych.Czasami robie sobie maseczke z oliwy z oliwek,zoltka i odzywki do wlosow(wszystko nalezy podgrzac).Oprocz odzywek po myciu lykam tabletki z drozdzami-ale za wiele nie pomaga.

Anonimowy 14 czerwca 2014 o 17:16 Odpowiedz

Raz w tygodniu, przed umyciem włosów, proponuję olejowanie włosów olejem kokosowym. Olej kokosowy w temp pokojowej jest w stanie stałym, wygląda podobnie do smalcu. Olej taki do olejowania należny podgrzać, najlepiej wstawiać buteleczkę czy słoik do pojemnika z wrzątkiem i odczekac aż się rozpuści, rozpuszczony ciepły olej (tylko tyle ile nam potrzeba do włosów)przelewamy do filiżanki, dodajemy zółtko i mieszamy, nakładamy ciepły na włosy, zakręcamy folią spożywczą i zakręcamy ręcznikom (chodzi o utrzymanie ciepłej tmp) trzymamy 30 min, myjemy delikatnie włosy (olej kokosowy pięknie się zmywa) nie suszymy suszarką! Na wysuszone włosy (koncówki schną szybciej niż wł przy cebulce) a raczej konce włosów, psikamy płynnym jedwabiem. Włosy już po pierwszym zabiegu wyglądają duuuzo lepiej, ale po miesiącu jest na prawdę dobrze. Włosy które są znacznie zniszczone na końcach czy się rozdwajają, należy koniecznie podciąć ! Włosy po takim zabiegu są błyszczące, miekkie no i z dnia na dzień zdrowsze. Potwierdzam również znakomity sposób na odżywiane i szybki porost włosów jakim są drożdze, działają również na skórę i paznokcie.

Anonimowy 8 sierpnia 2014 o 13:34 Odpowiedz

Samo odstawienie prostownic i witaminki nie naprawią spalonych włosów :O

Anonimowy 31 sierpnia 2014 o 17:48 Odpowiedz

Ja właśnie jestem w tragicznej sytuacji bo fryzjerka nie pilnując czasu (sama nie widziałam zegara) rozjaśniała mi włosy przy twarzy (dwa pasma), bardzo długo siedziałam, potem na samej myjce czekając na mycie spędziłam z 10-15 minut i włosy natychmiastowo ukruszyły mi się 3cm od głowy zostawiając 2/3 włosów. Zniosłabym to…. Gdyby nie fakt że na następny dzień przy myciu włosy wypadały mi garściami. Została mi 1/3 grzywki.

Anonimowy 3 marca 2015 o 08:14 Odpowiedz

Hej!u mnie stalo sie dokladnie to samo!zrobilam ombre i kleska na glowie!Wlosy tak suche ze zalamac sie tylko !biorę Biotebal zobaczymy co z tego bedzie

Anonimowy 17 kwietnia 2015 o 08:18 Odpowiedz

Ja też mam ekstremalnie zniszczone włosy. Ile bym dała żeby z dnia na dzien odżywić swoje włosy ale tak się nie da:( podstawowa zasada: systematyczna pielęgnacja. olejowanie właściwymi olejami, dobre odżywki/maski, delikatne szampony, unikanie stylizacji i częstego farbowania, ewentualnie własciwa dieta lub suplementacja. Oprócz tego co jakiś czas chadzam na keratynowe prostowanie dzięki czemu znika efekt napuszonych "pokarbowanych" włosów….

Anonimowy 18 kwietnia 2015 o 19:30 Odpowiedz

A ja się zgodzę. Też szukałam przydatnej rady. Może zamiast pisać- "oleje"- napisałabyś jakie konkretnie nadają się do włosów spalonych bo nie wszystkie oleje dobrze wplyną na takie włosy- niektóre wręcz pogorszą ich stan.

Anonimowy 24 kwietnia 2015 o 15:09 Odpowiedz

Zrobiłam ponownie największy błąd w życiu, a mianowicie jakieś półtora roku temu miałam piękne długie włosy, moja miłość do kręconych włosów podkusiła mnie do zrobienie stylingu – fryzjerka totalnie spaliła mi całe włosy – przebolałam to, włosy ścięłam na krótko, zaczęłam zapuszczać od nowa, pozbyłam się już całego siana z głowy, gdy moje włosy były już na wysokości uszu (listopad 2014) postanowiłam, że na jakiś czas przestanę farbować włosy – zafarbowałam je ostatni raz na kolor zbliżony do mojego naturalnego – włoski sobie odpoczywały, rosły, były odżywiane, olejowane, pielęgnowane. Początkiem kwietnia miałam już włosy za brodę, były lejące, gładkie, mega zdrowe, podkusiło mnie do powrotu do mojego ukochanego rudego koloru, włosy rozjaśniłam, a następnie zafarbowałam na wymarzony kolor – porażka – włosy ponownie spalone, po tak długim czasie bez żadnej chemii to był dla nich szok. Od 5 dni znów wróciłam do wali o zdrowe i lśniące włosy. Dlaczego ja nigdy nie uczę się na błędach, no dlaczego!?

Anonimowy 15 czerwca 2015 o 20:22 Odpowiedz

jeżeli fryzjer spalił ci włosy to sprawę do sądu złóż odszkodowanie bedzie musiała zapłacić 😉

Anonimowy 3 lipca 2015 o 04:08 Odpowiedz

Do sadu? A wiesz ile kosztuje zalozenie sprawy, wynajecie prawnika no i plus dowod ze tam byla w postaci jakiegos pokwitowania… a na.koncu by i tak tego nie wygrala. Przestan bujac w oblokach, rozumiem ze do szkoly jeszcze jezdzisz na rozowym jednorozcu, ale nie musisz dawac ludziom tak cennych rad nie majac pojecia o czym mowisz.

Anonimowy 11 listopada 2015 o 20:51 Odpowiedz

Super blog:) Od jutra zaczynam olejowanie i drożdze mam nadzieje że pomoże:)Ja spaliłam włosy farbowaniem już od 5 lat farbuje je na czarno fryzjerka pokusiła mnie na dekoloryzacje żeby przejść do jasnego koloru no i ……skończyło sie na obcięciu 10 cm włosów w dotyku są jak wełna 🙁

Szarlotte 11 listopada 2015 o 20:53 Odpowiedz

Dzięki! Trzymam kciuki. Dasz radę :* Mi już się udało odhodować włosy i ścięłam wszystkie spalone 🙂 a spaliłam nawet te na czubku 🙂

Anonimowy 19 stycznia 2016 o 13:48 Odpowiedz

Polecam kosmetyki ( a w szczególności maski) Firmy Wax Pilomax. Świetnie poradziły sobie z moim sianem na głowie. Było już naprawdę bardzo beznadziejnie 🙁 ok 3cm fryzjer musiał juz ściąć ……na pozostałe kazał stosować maski Wax Pilomax 2 nawet 3 razy w tygodniu. Nie wierzyłam , że się uda 🙂
Teraz mam zdrowe i lśniące włosy.
Było warto!!!!!!!!

missbeautywish 13 sierpnia 2016 o 10:43 Odpowiedz

Mi spaliło włosy właśnie keratynowe prostowanie amazon keratin wykonane w salonie. Koszmar.

Anonimowy 16 sierpnia 2016 o 16:28 Odpowiedz

Ja robilam u dziewczyny w domu, tez mam problem, ten amazon do dupy, po 2 tygodniach wlosy przesuszone, na dlugosci z 20 cm sianowate. Nie polecam tej marki.

Anonimowy 17 sierpnia 2016 o 18:06 Odpowiedz

Oj tez kiedys doprowadzilam swoje wlosy do takiego stanu. Az sie dziwie ze mi nie wypadly 😛 odratowala mnie maska Help z Inoaru. I w sumie od tego czasu w takich kryzysowych sytuacjach po nią siegam 🙂 a ten gliss kur ma ladny zapach 🙂

Unknown 25 stycznia 2017 o 21:01 Odpowiedz

A co jeżeli łamią mi się tuż przy głowie? Tak z 5 cm od skóry głowy? Nie prostuje tylko kręce prostownicą, ja nie chce golić się na łyso :c

Anonimowy 17 lutego 2017 o 08:23 Odpowiedz

a co jezeli po rozjasnianiu wypadaja kepkami suche i spalone przy samej skorze.jest jeszcze ratunek czy juz beda te miejsca lyse

marzena 22 marca 2017 o 09:51 Odpowiedz

Domowa pielęgnacja jest bardzo ważna, ale kiedy spaliłam sobie włosy tak jak Ty miałam 15 lat. Nie miałam pojęcia co zrobić i trochę się przestraszyłam. Mama zabrała mnie do swojego fryzjera i jestem jej za to wdzięczna (chociaż musiała za mnie zapłacić w Akademii Perfect Hair ;)). Pamiętam, że wtedy pani Ania podcięła mi sporo włosy (na szczęście wracała moda na takie męskie fryzurki), więc tak jak piszesz – trzeba zatrzymać ten proces na pewnym etapie. Miałam też kilka zabiegów ale to już przy każdej następnej wizycie. W domu oczywiście olejowanie, maski, odzywki, wcierki… Bardzo pomogły mi też blogi takie jak Twój 🙂

Magda 16 czerwca 2017 o 16:33 Odpowiedz

Dziewczyny ale jeśli chodzi o olejowanie, to nie tylko kokosowy jest dobry. To zależy indywidualnie – jednej pomoże, a drugiej bardziej wysuszy – zależy od porowatości, dlatego to od stwierdzenia jaką się ma, warto dobierać oleje.

maja 18 października 2017 o 09:52 Odpowiedz

Mi pomogło cięcie (nie musiałam obcinać na krótko dzięki wiedzy mojej pani Kasi, fryzjerki). Włosy zregenerowały się też po kilku zabiegach w salonie, np. po kerastase na suche włosy.

arnika 6 listopada 2017 o 09:47 Odpowiedz

A w jakim salonie robiłaś kerastase? Szukam miejsca w Warszawie, gdzie zregeneruję włosy z pomocą dobrego fryzjera….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *