Hej dziewczyny!

Jak spędziłyście Dzień Kobiet? 
Mój chłopak zrobił mi kolację i zabrał do kina na maraton komedii, który trwał do 6 rano. Teraz on jeszcze 0dypia a ja tworzę dla Was wpis 🙂

 


Będąc w gimnazjum czy liceum przy wyborze kosmetyków sugerowałam się reklamami. Na studiach zmieniłam nieco podejście i decyzje podejmowałam na postawie opinii na forum wizaz.pl A teraz analizuję składy, a po opinie sięgam na blogi i czasem na wizaz.

Jednak jest wiele kobiet i dziewcząt, które wierzą reklamom w TV i ślepo gnają po mieście w poszukiwaniu reklamowanych kosmetyków. Najczęstszym oszustwem jest prezentowanie produktów, które rzekomo sklejają końcówki włosów. Myślę, że każda z Was widziała reklamę Gliss Kur, gdzie modelka łamie nożyczki. Reklama ta sugeruje, że zniszczone, rozdwojone końcówki da się naprawić, że nie trzeba ich ścinać. Prawda jest taka, że na rozdwojenie pomoże jedynie skrócenie włosów.

Poniżej przedstawiam Wam jedną z przykładowych reklam Gliss Kur’a (nie znalazłam wersji polskiej):


Innym oszustwem reklamowym jest prezentowanie aktorek, modelek, piosenkarek, które mają przerobione zdjęcia w PhotoShopie. Dotyczy to nie tylko włosów, ale także ekstremalnie wygładzonej cery czy też doklejonych sztucznych rzęs. Tak… wiem – reklama dźwignią handlu.


Drugim tematem, który chcę poruszyć są reklamy kosmetyków indyjskich. Te kosmetyki akurat poprawiają stan włosów. Wszak nie od dziś wiadomo, że Hinduski słyną z pięknych, mocnych, zdrowych i błyszczących włosów. Zresztą polskie włosomaniaczki wypróbowały już nie jeden produkt indyjski. Zauważyłam, że reklamy indyjskie są dużo weselsze, bardziej przyjemne dla oka.




A te z Was, które nie widziały mojego konkursu zapraszam do wzięcia w nim udziału 🙂

 

Czy Was też denerwują “Reklamy, które kłamią”?

 

 



17 Komentarzy
narja 9 marca 2013 o 19:35 Odpowiedz

To ,ze jakiś produkt sklei rozdwojone końcówki to po prostu kłamstwo i takich jest wiele w reklamach, ale mnie wprost śmieszą np reklamy tuszu do rzęs w których modelka ma ewidentnie doklejone sztuczne rzęsy, albo kremy 60 plus reklamowane przez nastoletnie modelki.

Eternity 9 marca 2013 o 20:21 Odpowiedz

ja w ogóle podchodzę z dystansem do reklam, po prostu im nie wierzę. Może kiedyś wydawało mi się, że szampon '100 w 1' oczyści włosy, odżywi, posprząta, umyje naczynia i zrobi zakupy… całe szczęście trafiłam do blogosfery i mogę korzystać z rad doświadczonych włosomaniaczek :)))

LaNińa 9 marca 2013 o 21:06 Odpowiedz

zawsze chciałam iść na taki maraton, a komedie wydają się być najlepszym wtyborem 😉

Mirielka 9 marca 2013 o 23:46 Odpowiedz

Oj i to jak denerwują. Ale na szczęście nie oglądam już reklam..
Zazdroszczę maratonu 😉

michasia mini 10 marca 2013 o 00:23 Odpowiedz

Zawsze miałam dystans do reklam. Nie wierzę bezgranicznie w żadną, ponieważ media to teraz jedna wielka komercja. Zawsze kieruję się zbiorowymi opiniami tych, którzy przetestowali dany produkt 🙂

Katsumi 10 marca 2013 o 09:13 Odpowiedz

To faktycznie okrutnie irytujące, szczególnie, gdy się wie, o co chodzi i ma się świadomość, jak próbują ludzi oszukiwać…

Kana 10 marca 2013 o 10:45 Odpowiedz

Te reklamy z doklejonymi rzęsami też mnie śmieszą, a jako nastolatka będąc w gimnazjum w to wszystko wierzyłam…

Kana 10 marca 2013 o 10:46 Odpowiedz

To chyba mój ulubiony komentarz 😀 haha 🙂 " szampon '100 w 1' oczyści włosy, odżywi, posprząta, umyje naczynia i zrobi zakupy" 😀

Kana 10 marca 2013 o 10:47 Odpowiedz

Zazwyczaj organizowany jest maraton komedii, albo horrorów 🙂 myślałam, że podczas tego maratonu będę spać, ale wytrwałam do 6 🙂
Chociaż niektórzy pochrapywali 😀

Kana 10 marca 2013 o 10:48 Odpowiedz

Jeśli się wie o co chodzi i ma się świadomość to pół biedy, gorzej jak się w to wierzy…

Karolina G. 10 marca 2013 o 11:28 Odpowiedz

ciekawy post

Sylwia C 10 marca 2013 o 13:37 Odpowiedz

Rzeczywiście, te reklamy indyjskie już o wiele lepiej wyglądają, chociaż włosy "podrasowane" Photoshopem też są.
Dla mnie to jest straszne, żeby tak okłamywać ludzi. Tak samo jak to było lub jest z kosmetykami (nie pamiętam jakiej firmy), że zrobili 5 różnych produktów, a tak naprawdę to był jeden, taki sam. Ich składy się wgl nie różniły.

klaudek884 11 marca 2013 o 11:25 Odpowiedz

W reklamach często są użyte sformuowania, które mylą. Jeżeli produkt skleja końcówki, to nie oznacza, że je naprawia, że nie będą rozdwojone. Ten produkt dosłownie je skleja, że tylko wyglądają na zdrowe, a tak na prawdę dalej są rozdwojone…a przecież nie chodzi o to żeby włosy sprawiały wrażenie zdrowych, tylko zeby takie były. w reklamach często mówią "włosy WYGLĄDAJĄ zdrowo", "końcówki WYGLĄDAJĄ jak po wyjściu od fryzjera". Szampony i odżywki reklamowane w tv są naszpikowane silikonami i innymi wspomagaczami dającymi złudzenie zdrowych, pieknych włosów, a kobiety na nich dodatkowo mają włosy przerobione w programach graficznych:/ Jawne oszustwo

Ania 11 marca 2013 o 17:21 Odpowiedz

oj tak, niestety reklamy często mydlą oczy

Kana 12 marca 2013 o 09:09 Odpowiedz

Reklamom raczej nie można już wierzyć, teraz raczej traktuję je jako źródło informacji, że dany produkt istnieje, a później sprawdzam co sądzą inni.

Kana 12 marca 2013 o 09:12 Odpowiedz

W reklamach indyjskich też włosy są wyfotoszopowane, ale przynajmniej wiemy, że ich kosmetyki dobrze działają na włosy 🙂
Słyszałam o tych 5 różnych produktach o takich samych składach, ale pewnie trochę się różniły stężeniami użytych składników, przynajmniej taką mam nadzieję.

Kana 12 marca 2013 o 09:16 Odpowiedz

Masz rację, ale przeciętna Polka nie analizuje tych słów z taką dokładnością jak Ty, a powinna 🙂 Specjaliści od reklamy wiedzą jak oszukać mówiąc teoretycznie prawdę, umiejętnie dobierając słowa. Trafna uwaga 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *