Uncategorized

P.S. Włosy! Mój pierwszy kłos

Hej dziewczyny!

Dziś chciałabym Wam zaprezentować mojego pierwszego w życiu kłosa, którego w dodatku zrobiłam sama na sobie. Było ciężko, ręce drętwiały, a ja nie widziałam co robię.


 

Źródłem, które posłużyło mi do nauki były filmik z youtube.com. Można tutaj zobaczyć jak zrobić kłosa krok po kroku:

 

A teraz pora na efekty moich zmagań. Proszę Was o wyrozumiałość 🙂 Wiem, że muszę jeszcze dużooo ćwiczyć. Pewnie na czyichś włosach udałoby mi się to znacznie lepiej.

 

A Wy umiecie robić kłosa? Czy też tak jak ja nigdy wcześniej go nie robiłyście?
Jak minęły Wam święta?


Mój wpis Ci pomógł? Polub mojego Fanpage’a i bądź ze mną na bieżąco:

 



30 Komentarzy
Eternity 1 kwietnia 2013 o 21:39 Odpowiedz

Ja nauczyłam się go jakiś czas temu, dzięki blogosferze 😀 ładnie Ci wyszedł jak na pierwszy raz, nie narzekaj 🙂 samemu na sobie jest ciężko, bo ręce drętwieją i nie widać, czy wychodzi czy nie :/

objadłam się za wszystkie czasy, już nie mogę się ruszać 😀

Eternity 1 kwietnia 2013 o 21:41 Odpowiedz

dopiero teraz rzuciła mi się w oczy etykieta 'Kielce', czyżbyś tam studiowała? 🙂 jeśli tak to zazdroszczę, bardzo lubię to miasto chociaż byłam w nim dopiero 2 razy. Oczywiście odwiedziłam głównie obuwnicze, a jakże 😀

Kana 1 kwietnia 2013 o 21:45 Odpowiedz

No właśnie strasznie mi drętwiały ręce :/ u ciężko było zrobić tego kłosa 😛
Tak – studiuję w Kielcach 😀 już 3 rok 🙂 też bardzo lubię to miasto 🙂 a Ty gdzie studiujesz?

zaczarowanaa 1 kwietnia 2013 o 21:51 Odpowiedz

ja dziś siostrze robiłam ale sama sobie to nie próbowałam bo ciężko by było a Tobie wyszło całkiem nieźle 🙂
obserwuje i zapraszam do mnie http://www.me-and-my-passions.blogspot.com

Kalista 1 kwietnia 2013 o 21:56 Odpowiedz

Jak na pierwszy raz to naprawdę fajnie Ci wyszedł. Ja nauczyłam się go robić jak byłam bardzo mała- miałam książkę z fryzurami dla dzieci, praktykowałam wtedy na lalkach, a później na sobie ;P

michasia mini 1 kwietnia 2013 o 23:10 Odpowiedz

Swego czasu potrafiłam go robić, ale nie na sobie oczywiście. W ogóle nie mam talentu do robienia fryzur u siebie… a szkoda 🙁

Blonde~bangs 2 kwietnia 2013 o 00:43 Odpowiedz

Potrafię robić kłosa, jednak sobie bym nie dała rady :P.

Eternity 2 kwietnia 2013 o 02:45 Odpowiedz

Kraków jak na razie 😉 ale p licencjacie może się to zmienić 😀
mhmm no to z naszych miast studenckich nie mamy do siebie aż tak daleko :>

Mirielka 2 kwietnia 2013 o 07:19 Odpowiedz

Nie umiem robić kłosa, ba! Nawet francuza nie umiem zrobić 🙁

Weronika 2 kwietnia 2013 o 07:58 Odpowiedz

Ja nigdy nie umiałam zrobić kłosa i nadal nie umiem. Jedynie "dobierańca" potrafię 🙂
Ale zawsze chciałam się nauczyć, więc post bardzo przydatny, tak jak i zamieszczony filmik. A Twoje efekty, jak na pierwszą taką fryzurę, też nie są najgorsze! Trzeba przecież wziąć poprawkę na to, że zaplatałaś kłosa z tyłu głowy, a rączki przecież bolą! Więc wyszło całkiem fajnie! Z pewnością jak poćwiczysz będzie o wiele lepiej- tak jak ja widzę, że im więcej razy plotę francuza, tym jest on lepszy.

bella-kosmetycznie 2 kwietnia 2013 o 08:54 Odpowiedz

Strasznie króciótki, ale dobry początek. Jeśli chodzi o mnie, to dla mnie każda fryzura jest do wykonania 🙂

Kana 2 kwietnia 2013 o 09:22 Odpowiedz

Co więcej…ja z mojego rodzinnego domu do Krakowa mam 65 km, czyli bardzo blisko, zresztą połączenie pociągiem co godzinę. Moja siostra w Krakowie studiuje 🙂 na jakiej uczelni się uczysz?

Kana 2 kwietnia 2013 o 09:24 Odpowiedz

Ja muszę na siostrze poćwiczyć, bo kłosa się uczyłam na sobie, a to naprawdę ciężko

Kana 2 kwietnia 2013 o 09:25 Odpowiedz

Ja już lalek nie mam, chyba powinnam sobie jakąś główkę treningową fundnąć. Ciekawe jaki to koszt…

Kana 2 kwietnia 2013 o 09:28 Odpowiedz

Ja twierdzę, że jak poćwiczę to nabędę odpowiednich umiejętności. Blog mnie do tego mobilizuje 🙂

Kana 2 kwietnia 2013 o 09:30 Odpowiedz

Myślę, że na kimś innym wyszłoby mi lepiej, nawet pewnie dałoby się wyjść do ludzi 🙂

Kana 2 kwietnia 2013 o 09:32 Odpowiedz

Nic się nie martw, nie Ty jedna. Mój francuz też jest kiepski :p

Kana 2 kwietnia 2013 o 09:35 Odpowiedz

Też myślę, że jak poćwiczę to będzie dużo lepiej. To mój dosłownie pierwszy kłos i choć jest słaby to jestem i tak z siebie dumna 🙂

Kana 2 kwietnia 2013 o 09:38 Odpowiedz

No cóż króciutki 🙂 dla mnie każda fryzura jest wyzwaniem, bo do tej pory żadnych fryzur nie robiłam, ale mam nadzieję, że z czasem będzie coraz lepiej 😉

Katsumi 2 kwietnia 2013 o 10:41 Odpowiedz

Próbowałam kiedyś robić kłosa na koleżance, to była absolutna porażka. 😀

A. 2 kwietnia 2013 o 11:00 Odpowiedz

pochwalę się i powiem, że potrafię! 😀

Kosmetyczna Dziewczyna 2 kwietnia 2013 o 11:32 Odpowiedz

Mi robienie jakichś plecionek kłosów i wgl przychodzi jakoś łatwo i szybko xd Taki kłos to fajna alternatywa dla zwykłego warkoczyka jednak ja sama nie mogę się przekonac do siebie w tego typu fryzurach

Kana 2 kwietnia 2013 o 12:00 Odpowiedz

zazdroszczę umiejętności 🙂

Kana 2 kwietnia 2013 o 12:00 Odpowiedz

Wow 😀 Gratuluję 😀

Kana 2 kwietnia 2013 o 12:01 Odpowiedz

Poćwiczysz i się nauczysz 🙂 nie ma się co poddawać 🙂

Eternity 2 kwietnia 2013 o 14:31 Odpowiedz

na ujocie 😉 jak kiedyś będziesz w Krakowie to daj znać wcześniej, spotkamy się 😀

Kana 3 kwietnia 2013 o 10:59 Odpowiedz

Jestem jak najbardziej za tym pomysłem 😀 dam znać 😀

Karolina G. 4 kwietnia 2013 o 17:47 Odpowiedz

ładnie wyszedł

Małgorzata Chrobak 7 kwietnia 2013 o 11:14 Odpowiedz

Dzięki internetowi również poznałam tajniki kłosa:)

paulina szczerkowska 17 lipca 2015 o 12:40 Odpowiedz

Pieknie 🙂 Ja poznałam od koleżanki najłatwiej po boku robić nie drętwieją aż tak ręce ^^ sama sobie robie po boku albbo tylko jako urocze spięcie grzywki 🙂
http://i61.tinypic.com/zu5tw5.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *