Uncategorized

Czy parafina w kosmetykach to samo zło (cz.1)?

Hej dziewczyny!
Dzisiejszy post jest odpowiedzią na komentarz Pietruszki, który dotyczy parafiny w olejach do włosów:
Witaj , mam cienkie kręcone i dość przerzedzone przez anemię włosy, olejów używam od 4 miesięcy i wypróbowałam już kilka rodzai np z orzecha włoskiego , kokosowy , lniany , rycynowy , łopianowy oraz amlę z dabur na parafinie , dodam że moje włosy wg mnie są także wysoko porowe i „piją” każdy olej szybko. mam pytanie dotyczące ostatniego oleju dabur amla bo to własnie po nim mam najlepsze włosy ! są błyszczące , mają piękny gruby skręt . a włosomaniaczki tak nie lubią parafiny i jej nie polecają bo nie zdrowa dla włosów , co ty o niej myślisz ? , ja ją kocham choć amlę dabur nie koniecznie za zapach.
Czym jest parafina?
Parafina jest mieszaniną węglowodorów, które uzyskujemy w destylacji ropy naftowej. Jest  bezwonną i bezbarwną cieczą. Należy do grupy emolientów.
Jak znaleźć parafinę w składzie kosmetyku?
Występuje ona pod kilkoma nazwami:
Isohexadecane
Paraffinum Liquidum
Cera Microcristallina
Synthetic Wax
Isoparaffin
Paraffin
Vaseline
Ozokerite
Petrolatum
Ceresin
Mineral Oil
Isobutane
Isododecane

Dlaczego firmy kosmetyczne umieszczają parafinę w składach?

Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta: parafina jest jednym z najtańszych surowców, stosowanych w przemyśle kosmetycznym.

Czemu parafina jest zła? Jaka jest zasada działania parafiny?

Parafina tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, czyli tzw. nieprzepuszczający film, który ma za zadanie chronić i nie pozwalać na odparowywanie wody ze skóry. Jednak parafina ma także i wady: blokuje kanały łojowe, powoduje zapychanie porów, co skutkuje powstaniem zaskórników i wyprysków. Skóra staje się bardzo zanieczyszczona. Parafina utrudnia oddychanie skórze a także przenikanie innych składników kosmetycznych.

Czy włosomaniaczki jej nie polecają? Jak parafina wpływa na włosy?
Prawda jest taka, że wiele włosomaniaczek stosuje kosmetyki z parafiną. Choćby wspomniana Amla Dabur zawiera ten surowiec.
Oczywiście jeśli mamy wybór i wystarczającą ilość pieniędzy warto byłoby stosować bardziej naturalną pielęgnację. Parafina stosowana na same włosy nie powinna nam zaszkodzić, u wielu dziewczyn się bardzo dobrze sprawdza: natłuszcza, pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia, pomaga zapobiegać rozdwajaniu końców.
Podobnie jak silikony może obciążyć włosy (nadbudowuje się) i trzeba używać silniejszych szamponów, aby ją zmyć.

Nałożona na skórę głowy może wywołać łupież, powstanie wyprysków, czy wzmocnić wypadanie włosów. Więc w tej roli raczej jej unikajmy.

W jakich kosmetykach można używać parafiny, aby nie zaszkodziła?
Parafina bardzo fajnie spisuje się przy zabiegach na dłonie, stopy i w kosmetykach do włosów. Lepiej jej nie używać w pielęgnacji twarzy bądź ciała.
W następnym poście dotyczącym parafiny przedstawię listę kosmetyków, które jej nie zawierają.
Co sądzicie o parafinie? Stosujecie? Jak na Was działa?
Kana


13 Komentarzy
M. 8 sierpnia 2013 o 21:44 Odpowiedz

Ja unikam parafiny, jesli tylko się da. Czasem, jeśli w składzie jakiegoś masła do ciała jest np w połowie, nie przeszkadza mi to, ale nie lubię, kiedy jest pierwszym lub drugim składnikiem na liście… W kremach do twarzy w ogóle jej nie toleruję, przy włosowych kosmetykach też unikam 🙂

Eternity 8 sierpnia 2013 o 21:55 Odpowiedz

do ciała może być, włosy jakoś za nią nigdy nie przepadały, twarz… nigdy więcej bo pole minowe gwarantowane :/ oj nie lubimy się jakoś szczególnie z Panią Parafiną, nie lubimy…

Michasia S. 8 sierpnia 2013 o 22:00 Odpowiedz

Moim włosom parafina najmniej przeszkadza.
Są po niej mega błyszczące i dobrze się układają 🙂

tonia 8 sierpnia 2013 o 22:21 Odpowiedz

moje wlosy wlasnie nie lubia parafine, bo je przeciaza i szybko sie przetluszczja

Jadwiga K. 8 sierpnia 2013 o 22:45 Odpowiedz

Moje włosy szczerze nienawidzą parafiny, stosowany jakikolwiek kosmetyk regularnie bardzo je wysusza. Może to i paradoks, ale tak jest. Co dziwne na twarzy mnie nie zapycha 😉

aska kowalska 9 sierpnia 2013 o 00:12 Odpowiedz

Unikam parafiny. Moja skora I wlosy nie lubia sie z parafina , jedynie gdzie moge ja zniesc to na dloniach , moje dlonie uwielbiaja parafine na cieplo .

Kana 9 sierpnia 2013 o 07:58 Odpowiedz

Ja przyznam szczerze, że swego czasu nie zdawałam sobie sprawy dlaczego parafina jest zła i czy w ogóle jest w większości kosmetyków. Po prostu nie czytałam składów. Od niedawna staram się unikać parafiny.

Kana 9 sierpnia 2013 o 08:00 Odpowiedz

Raz na jakiś czas mi nie szkodzi, ale jak używałam kremów do twarzy to zastanawiałam się co powoduje u mnie takie zapychanie. No i jak się okazało była to parafina.

Kana 9 sierpnia 2013 o 08:03 Odpowiedz

Ale Ci dobrze 😀 u mnie na włosach nie spisuje się najgorzej 🙂

Kana 9 sierpnia 2013 o 08:05 Odpowiedz

Rzeczywiście to taki paradoks 😀 jakoś u Ciebie tak wszystko jest na odwrót 🙂

Magal 9 sierpnia 2013 o 08:15 Odpowiedz

Bardzo fajny post! Wszystkie ważne informacje są podane na tacy i tylko korzyści. Unikam parafiny ale nie zawsze, czasem moje stopy lubią się w niej potaplać 😉

Ruda Rudość 9 sierpnia 2013 o 09:21 Odpowiedz

kiedyś miałam olejek indyjski z parafiną i mi żadnej krzywdy nie zrobiła. Jednakże teraz staram się jej unikać :>

Marigold 9 sierpnia 2013 o 15:38 Odpowiedz

Bardzo długo używałam kupnych oliwek do kąpieli, a to po prostu parafina. Może dzięki braku regularności, a może po prostu moja skóra dobrze na nią reaguje ale widziałam same plusy, skóra była gładka, miękka i nawilżona.
Unikam parafiny w kosmetykach do twarzy, w innym przypadku nie bardzo mi ona przeszkadza.
Plusem parafiny jest to, że nie uczula, a naturalne oleje mogą wywołać reakcje alergiczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *