Uncategorized

RECENZJA: Moje włosy go kochają, czyli olej ze słodkich migdałów

Jak pewnie zauważyłyście na moim blogu jest bardzo mało recenzji. Obawiam się, że te z zeszłego roku można policzyć na palcach jednej ręki 🙂 Dlatego postanowiłam sobie, aby pisać co najmniej 2 recenzje kosmetyków w miesiącu. Przyznam szczerze, ale nie przepadam za blogami, które składają się głównie z opisu różnych produktów, lubię czasem poczytać o innych rzeczach w danym temacie.
Zanim zaproszę Was na dzisiejszy wpis chciałabym Wam przypomnieć o konkursie, w którym możecie wygrać okulary Firmoo. Można się zgłaszać do 15 stycznia do 23:59. Więcej szczegółów tutaj: KLIK! KONKURS.
Moja przygoda z olejowaniem rozpoczęła się w lipcu/sierpniu 2012 roku. Pierwszymi olejami, w jakie się zaopatrzyłam był olej kokosowy, Sesa i olej ze słodkich migdałów (z dodatkiem oleju kokosowego i sezamowego). Kosmetyki te kupiłam pod wpływem chwili, nie znając pojęcia porowatość, a przede wszystkim nie wiedząc jak dobrać odpowiedni olej do swoich włosów. Na szczęście wszystkie spisywały się całkiem nieźle i byłam z nich zadowolona.
Olej ze słodkich migdałów najlepiej sprawdzi się u dziewczyn, których włosy mają wysoką, albo średnią porowatość. Choć czasem może się okazać, że na niskoporowate włosy także wpłynie korzystnie.

 

Ze wszystkich olei, jakie do tej pory stosowałam, jestem najwierniejsza olejowi ze słodkich migdałów, w drugiej kolejności z pestek winogron, a w trzeciej olejowi sezamowemu.
Skład: Paraffinum Liquidum (Parafina), Canola oil (olej canola pozyskiwany z rzepaku), Elaeis guineensis oil (olej palmowy), Sesamum Indicium oil (olej sezamowy), Olea europaea Fruit oil (oliwa z oliwek), Phenyltrimethicone (bezpieczny silikon, który łatwo usunąć delikatnym szamponem), Cocos nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy), Prunus amygdalus dulcis oil (olej ze słodkich migdałów), Perfume (zapach), Butyl MethoxyDibenzoyl Methane (działa jak filtr UV), Rosmarinus officinalis Leaf oil (olejek z liści rozmarynu), Tocopheryl acetate (przeciwutleniacz, zapobiega utlenianiu zawartych w kosmetyku substancji tłuszczowych, konserwant), Butylated hydroxy Toluene (konserwant), Cl 47000 i Cl26100 (barwniki).
Jak widać ten olej ma bardzo mało wspólnego ze swoją nazwą. Olejek ze słodkich migdałów jest prawie na samy końcu składu! (przed zapachem). Parafina w składzie niejedną osobę może odstraszyć, ale jeśli nie używamy produktu na skórę głowy, ciało czy twarz możemy być spokojni – naszym włosom, dłoniom czy ewentualnie stopom nic się nie stanie. Szerzej o parafinie w kosmetykach możecie poczytać w tym artykule: O parafinie.
 
Moja opinia o produkcie:
Przyznam szczerze, że długo nie zwracałam uwagi na skład tego oleju, po prostu go stosowałam i ufałam producentowi oraz… byłam naprawdę zadowolona z efektów!:) chociaż jedyną wadą był fakt, że czasem zdarzało mi się go nie domyć, to pewnie przez tą parafinę.
Cena i dostępność:
Kupiłam go na allegro za około 13zł. Dokładnej cyny nie pamiętam. Opakowanie zawiera 200 ml produktu.
Drugim olejem migdałowym, który trafił do mojej łazienki był ten z BingoSpa. Opakowanie jest trwałe, jednak etykietka szybko ulega zatłuszczeniu i słabo widać jakiekolwiek napisy. Buteleczka mieści 100 ml produktu.
Skład: W przeciwieństwie do oleju migdałowego Dabur Vatika, tutaj mamy bardzo krótki skład, który się przedstawia następująco:
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, czyli po prostu czysty olejek ze słodkich migdałów.
Moja opinia o produkcie:
Olejek pokochałam od pierwszego użycia, niestety jest na wykończeniu. Bardzo ładnie pachnie, łatwo go zmyć delikatnym szamponem, świetnie pielęgnuje włosy, wygładza i nabłyszcza. To jest po prostu mój hit!
Cena i dostępność: Ten olejek także zakupiłam na allegro, zapłacimy za niego niestety aż 20 zł (za 100 ml).
A jakie są Wasze wspomnienia i doświadczenia z olejem ze słodkich migdałów? A może wolicie inny? Też spotkałyście się z produktami, które na opisie mają wymienione główne składniki, po czym okazuje się, że są one na szarym końcu składu?


53 Komentarzy
Arielka 13 stycznia 2014 o 12:42 Odpowiedz

Oleje ze słodkich migdałów maiłam dwa , rożne firmy , i miały pasowac do moich wysokoporowatych włosów ale niestety tak się nie stało , takie samo siano jak i po tych teoretycznie źle dobranych , teraz mam lniany i też niezbyt , już nie wiem czego te moje włosy chcą 🙁 , może w ogóle oleje to zły pomysł jak dla mojej czupryny 🙁

Ewa TK 13 stycznia 2014 o 12:46 Odpowiedz

Nie miałam ale widzę, że muszę nadrobić i się za nim rozejrzeć 🙂

Kana 13 stycznia 2014 o 12:47 Odpowiedz

A w jaki sposób olejujesz? Na sucho, mokro, w rosole, a może na odżywkę? Nie tylko olej, ale i metoda i czas ma wpływ na to jak zareagują nasze włosy. Mnie się najlepiej olejuje na mokro i odżywkę, i najlepsze efekty uzyskuję przy trzymaniu oleju do 2-3 godzin. Całonocne olejowanie powoduje u mnie puch :/

dziuńka 13 stycznia 2014 o 13:03 Odpowiedz

ja mam włosy średnioporowate i jeszcze nie posiadałam oleju z migdałów. narazie stosuję olej kokosowy, jednak różnie działa na moje włosy- na początku był super, teraz je "tępi" , ale do zabezpieczania końcówek jest ok :))

Vashti 13 stycznia 2014 o 13:10 Odpowiedz

Jeszcze nie miałam tego oleju, muszę wypróbować. Kilka razy już się nadziałam na oleje z "prawdziwym" olejkiem na końcu składu. Teraz kupuję takie, które mogę wykorzystać w kuchni. Jak mi nie podpasuje to zużyję do sałatek:)

Grimme aelling 13 stycznia 2014 o 13:17 Odpowiedz

Mam olej ze słodkich migdałów, muszę go spróbować na włosach. Do twarzy spisuje się idealnie, fajnie nawilża.

Justyna M. 13 stycznia 2014 o 13:28 Odpowiedz

Moim włosom najbardziej właśnie pasuje olej z migdałów – jak żaden inny 🙂

Magal 13 stycznia 2014 o 13:29 Odpowiedz

Nie miałam, ale zauważyłam że Vatika lubi ulepszać swoje produkty parafiną

lasoa 13 stycznia 2014 o 14:35 Odpowiedz

Nie miałam jeszcze oleju z migdałów. Obecnie używam rycyny, arganowego i Papaja z rossmana 😉

Aneta Grzesiuk 13 stycznia 2014 o 14:42 Odpowiedz

muszę wkońcu zainwestować w jakiś olejek do włosów, ale tym migdałowym strasznie mnie zaciekawiłaś

Zapraszam do mnie

Klaudek884 13 stycznia 2014 o 14:45 Odpowiedz

Mam małe doświadczenie z olejami. Rzadko kupuje coś póki nie skończę wcześniejszego kosmetyku, a oleje mam na bardzo długo. Kiedy wykończę lniany pomyślę nad następnym, migdałowym, sezamowym albo z z kiełków pszenicy…zobaczymy:)

Arielka 13 stycznia 2014 o 14:53 Odpowiedz

bardzo rożnie juz próbowałam , najpierw na sucho to była tragedia , potem na mokro – było lepiej , ale jak juz włosy wyschna po umyciu to tak dalej takie same siano , jak bym w ogóle nie używała oleju , a zaczełam olejować włosy od 1 listopada 2011 roku , i chyba przejde na kremowanie włosów , kiedys zostawiałam olej na całą noc , potem się dowiedziałąm ze wysokoporowatym tyle nie trzeba wiec teraz trzymam 2 godzinki , tak sobie myślę może moje włosy chcą silikonowych kosmetyków których pare lat temu używałam , bo lepsze były przed tym moim włosomaniactwem niz teraz po takim czasie cackania się z nimi

Ruda 13 stycznia 2014 o 14:55 Odpowiedz

Ja mam na liście do wypróbowania 🙂 Aktualnie mam zapas olejów (kupuję mniej lub bardziej popularne oleje spożywcze, przez co mam je w pojemnościach 500-1000ml 😛 choć i włosy mam do pasa), ale koniecznie muszę spróbować migdałowy i sezamowy.

A jeśli chodzi o ceny to najtańszy widziałam tu: http://arsetnatura.pl/index.php?p170,olej-migdalowy-ktc-500ml-naturalny-kosmetyk-do-masazu
Nawet już u nich byłam, ale o dziwo udało mi się wyjść bez niego 😀

Magdalena Wiśniewska 13 stycznia 2014 o 15:59 Odpowiedz

Dla mnie też najlepszy był migdałowy olej.Ostatnio nawet stacjonarnie w Kuchnie Świata go widziałam.Aktualnie testuję imbirowy-zobaczymy jak się sprawdzi-na razie po pierwszym użyciu bardzo ładnie nabłyszczył włosy.Za to lniany sprawdził się tylko na początku.Potem przestał być taki super.Do migdałowego wrócę.Włosy mam wysoko porowate w kierunku do średnio porowatych,farbowane,suszę suszarką bo wtedy wyglądają lepiej,

Michasia S. 13 stycznia 2014 o 16:00 Odpowiedz

Mój olej ze słodkich migdałów jeszcze czeka na testy, ale myślę, że już za niedługo go otworzę 😀

Majowa Malaga 13 stycznia 2014 o 16:09 Odpowiedz

Ten z BingoSpa muszę zamówić:)

Kasia 13 stycznia 2014 o 16:26 Odpowiedz

Arielka – a może coś z omega 6? Pestki dyni, kiełki pszenicy albo orzech włoski? U mnie te spisywały się najlepiej, kiedy miałam włosy wysokoporowate 😉

Kasia 13 stycznia 2014 o 16:27 Odpowiedz

Uwielbiam słodkie migdały – ale miałam czysty olej, moje włosy parafiny jednak nie lubią 😉

Kana 13 stycznia 2014 o 17:07 Odpowiedz

Ewentualnie może próbuj połączyć olejowanie z kremowaniem? No i chyba powinnaś jeszcze trochę skrócić czas trzymania oleju. I tak jak pisze Kasia, może właśnie coś z omega 6? W Twojej sytuacji bym się jeszcze skłaniała do mycia odżywką:)

Kana 13 stycznia 2014 o 17:09 Odpowiedz

być może Twoje włosy się już przekarmiły olejem kokosowym, ja bym na jakiś czas go odstawiła, a potem znów używała 🙂

Kana 13 stycznia 2014 o 17:11 Odpowiedz

To jest bardzo fajny sposób:) czasem szkoda wydać 20-30 zł na jakiś produkt, a jeśli potem się okaże, że nie pasuje to, co wtedy z nim zrobić? Ja się staram kupować też te spożywcze, albo takie w małych buteleczkach po 50ml czy 100ml 🙂

Kana 13 stycznia 2014 o 17:12 Odpowiedz

Witaj moja olejowa siostro! 😀

Kana 13 stycznia 2014 o 17:13 Odpowiedz

Też to zauważyłam i szczerze mówiąc zupełnie mi się to nie podoba.

Kana 13 stycznia 2014 o 17:14 Odpowiedz

Papaję z Rossmana też bardzo lubię 🙂 mam też ten z limonką i cytryną, całkiem fajnie radzi sobie na moich włosach 🙂

Kana 13 stycznia 2014 o 17:15 Odpowiedz

Jeśli jeszcze nie masz żadnego to możesz wypróbować oliwę z oliwek, jest łatwo dostępna, a jak się nie sprawdzi to zawsze można zużyć do sałatek 🙂

Ruda Rudość 13 stycznia 2014 o 17:23 Odpowiedz

to faktycznie różnica 🙂 nie stosowałam jeszcze oleju ze słodkich migdałów na włosach, na razie kończę te, które mam 😉

Kana 13 stycznia 2014 o 17:27 Odpowiedz

Ja też powinnam przyjąć taką zasadę, że kupuję coś nowego dopiero jak wykończę dany rodzaj kosmetyku. Niestety do wakacji 2013 zdążyłam namagazynować mnóstwo włosowych produktów. Teraz staram się je zużyć i nic nie kupuję oprócz szamponów 🙂

Kana 13 stycznia 2014 o 17:28 Odpowiedz

Dzięki za link, na pewno mi się przyda! 🙂

Kana 13 stycznia 2014 o 17:30 Odpowiedz

Ja będę robić swój olej imbirowy i to za niedługo 🙂 u mnie włosy po suszarce są bardziej błyszczące, ale czuję, że są też dużo bardziej szorstkie :/ dlatego rzadko suszę.

Fraise26 (My strawberry fields) 13 stycznia 2014 o 17:33 Odpowiedz

Od jakiegoś czasu mam olejek migdałowy, ale jeszcze go nie testowałam na włosach. Najwyższa pora go wypróbować. Mam nadzieję, że spodoba się moim kudłom 😉

Arielka 13 stycznia 2014 o 17:53 Odpowiedz

dziękuję bardzo za podpowiedzi – popróbuję , a jaką odżywką będą mogła zmyć olej ?

Dosia 13 stycznia 2014 o 17:57 Odpowiedz

olej ze slodkich migdalow musze miec 🙂

Katerina Petrova 13 stycznia 2014 o 18:31 Odpowiedz

tanio jak na takie cudeńko, koniecznie będę musiała się rozejrzeć 😉

dziuńka 13 stycznia 2014 o 19:07 Odpowiedz

tak zrobiłam, ale dobry jest też do twarzy na noc, więc narazie tak go stosuje 🙂

dark_lady 13 stycznia 2014 o 19:45 Odpowiedz

Też uwielbiam olej ze słodkich migdałów:) świetnie się sprawdza u mnie do zmywania makijażu z oczu:)

Donnalavita 13 stycznia 2014 o 20:40 Odpowiedz

U mnie bezkonkurencyjny jest arganowy!

Cosmetics friend 13 stycznia 2014 o 21:03 Odpowiedz

Ahh olej migdałowy- mój pierwszy olej 🙂 Jednak na włosach szalu nie zrobił, tak samo z pielęgnacją twarzy, więc nie kupię go ponownie:) Polecam olej awokado-podobna cena, a i fajne działanie:) Polecam firmy Etja.

Sekrety Naszego Piękna 13 stycznia 2014 o 21:13 Odpowiedz

Też go lubię, choć z tej firmy akurat nie miałam 🙂

Reablly 13 stycznia 2014 o 23:13 Odpowiedz

Nie miałam żadnego z tego olejów, ale na olej migdałowy czaję się już od dłuższego czasu. Myślę, że w końcu czas zainwestować w niego! 🙂

Lagoena 13 stycznia 2014 o 23:19 Odpowiedz

jeszcze nie używałam oleju ze słodkich migdałów. jeśli chodzi o parafinę, moje włosy jej nie cierpią 🙁 są po niej brzydkie i obciążone. staram się co jakiś czas zrobić kolejne podejście do jakiegoś produktu z nią w składzie, ale za każdym razem te próby kończą się porażką 🙁

Włosowe Inspiracje 14 stycznia 2014 o 02:13 Odpowiedz

Nie miałam oleju ze słodkich migdałów. Obecnie używam łopianowego a wcześniej oleju Dabur Amla Gold, do którego mam zamiar wrócić.

Bad Hair Day 14 stycznia 2014 o 10:04 Odpowiedz

Ja chcę sobie kupić dopiero olej ze słodkich migdałów 🙂

Soemi87 14 stycznia 2014 o 11:23 Odpowiedz

Dla mnie parafina jest minusem, bo oleje nakładam również na skórę głowy.

Ania 14 stycznia 2014 o 15:33 Odpowiedz

Oleju migdałowego nie próbowałam jeszcze, olejuję włosy dopiero od niedawna i mało regularnie. Na razie próbowałam tylko oliwy z oliwek, oleju z pestek winogron i arganowego. Ten ostatni wyjątkowo przypadł do gustu moim włosom:)

Amelia Chwila 14 stycznia 2014 o 22:20 Odpowiedz

nie próbowałam jeszcze takich kosmetyków :3 chyba skuszę się na ten drugi :3 ale to dopiero po mojej kuracji którą niedługo zaczynam :C

niestety produktu nie znam

lacquer-maniacs 15 stycznia 2014 o 15:13 Odpowiedz

Tak się chyba składa, że mam w zapasach ten olejek z Bingo Spa a zupełnie o nim zapomnialam 😀

czarnulkaa 15 stycznia 2014 o 19:17 Odpowiedz

słyszałam, że jest świetny. Ja używam z avokado

Anonimowy 28 maja 2014 o 18:15 Odpowiedz

Może się mylę ale 100% olej ze słodkich migdałów jest bezzapachowy (mój nie ma żadnego zapachu więc nawet sprawdziłam co na to internet) więc dziwi mnie Twoja wzmianka o ładnych zapachu… ciekawa jestem od czego to zależy.

Kana 28 maja 2014 o 18:17 Odpowiedz

Być może producent dodał jakiś aromat, ale mój olej pachnie bardzo delikatnie, nie jest to jakiś silny zapach jak w przypadku Vatiki.

Katarzyna Poloczek 18 lutego 2015 o 17:44 Odpowiedz

Co ci dawało wcieranie takiego olejku migdałowego we włosy ??? Bo właśnie mam i nie wiem czy używać go na włosy czy nie ??

Kana 18 lutego 2015 o 17:46 Odpowiedz

Kasiu przede wszystkim włosy stały się bardziej elastyczne, miękkie i przestały się rozdwajać. W dodatku zrobiły się gładkie i błyszczące. Oleje według mnie są najlepszym kosmetykiem dla włosów, naprawdę warto je wcierać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *