Uncategorized

Wpływ snu i stresu na kondycję włosów

www.picjumbo.com
Przez długi czas przeżywałam mnóstwo stresu. A to niejednokrotnie łączyło się z niedosypianiem. Studiowanie dwóch kierunków na politechnice zmuszało mnie do ograniczania długości snu i powodowało stres. Zdawałam sobie sprawę, że jest to niekorzystne dla mojego organizmu, ale nie miałam żadnego pomysłu jak to zmienić. Doba ma tylko 24 godziny. Wiem, że to jak wyglądały 2 lata mojego życia, zależało tylko ode mnie. To ja zdecydowałam się na studiowanie jednocześnie dwóch kierunków, to ja w międzyczasie podjęłam się pracy na pół etatu. Na szczęście teraz sytuacja się unormowała i wreszcie mogę odetchnąć. Śpię po 6-8 godzin (wcześniej sypiałam po 3-4 godziny) i coraz rzadziej się czymś przejmuję.

Jednak długotrwały stres i brak snu wpłynęły na stan moich włosów. Jasne! Są inne ważniejsze skutki tych czynników, ale jeśli dbamy o włosy i nie możemy znaleźć przyczyny ich złego stanu, warto przeanalizować sposób,w jaki żyjemy.

Sen
Sen jest najlepszym kosmetykiem, jaki istnieje. Żadne produkty, cudowne specyfiki nie pomogą nam jeśli nie będziemy się wysypiać. Gdy spałam te 3-4 godziny byłam zazwyczaj bardzo zmęczona. I oczywiście każdy był w stanie to zauważyć. Podczas snu nasz organizm się regeneruje. Podobnie jest ze skórą. Skoro nasza skóra wygląda niekorzystnie to analogicznie skóra naszej głowy też będzie w kiepskim stanie. W skórze głowy znajdują się cebulki- mają one bardzo duży wpływ na to, jakie włosy na wyrosną. Dlatego tak wiele dziewczyn stara się regularnie nawilżać skórę maskami, odżywkami, wcierkami czy olejami, wykonując przy okazji masaże. Niewysypianie się może skutkować nadmiernym wypadaniem, przesuszeniem, łamaniem się włosów. Podczas snu składniki odżywcze lepiej się wchłaniają, dlatego dobrze byłoby zaaplikować na noc jakąś wcierkę.
Stres
Stresujemy się naprawdę różnymi sytuacjami. Od takich banalnych, jak np. rozmowa przez telefon, do poważniejszych: zmiana miejsca zamieszkania, zmiana pracy, czy jej utrata. Jednak organizm nie koncentruje się na tym, co jest przyczyną stresu. Organizm po prostu reaguje na stres. Niektórych sytuacji nie jesteśmy w stanie przewidzieć i czasem nie jesteśmy w stanie uniknąć stresu. To zjawisko dotyka w mniejszym bądź większym stopniu każdego.
Zobaczcie zresztą sami: według firmy Extended DISC jesteśmy najbardziej zestresowanym narodem (brany był pod uwagę stres w pracy):
www.echodnia.eu

A oprócz pracy stresują nas również inne zdarzenia takie jak śmierć członka rodziny, rozwód, utrata pracy.

Louise Hay w swojej książce pisze:

WŁOSY symbolizują siłę. Gdy jesteśmy spięci i zaniepokojeni, często tworzymy jakby stalowe opaski biorące początek z mięśni ramion i dochodzące do szczytu głowy. Czasami nawet sięgają do oczu. Każdy włos rośnie dzięki mieszkowi. Gdy skóra na głowie jest napięta, włos ulega zgnieceniu i nie mogąc oddychać, zamiera i wypada. Jeśli napięcie utrzymuje się przez dłuższy czas i skóra na głowie nie odpoczywa, mieszki włosowe są tak ściśnięte, że nowy włos nie może się przebić. W rezultacie powstaje łysina.
Łysienie u kobiet występuje coraz częściej od czasu, gdy rozpoczęły one działalność w świecie biznesu, poddając się wszystkim jego napięciom i frustracjom. Nie bardzo jesteśmy tego świadomi, głównie ze względu na peruki damskie, które wyglądają tak naturalnie i atrakcyjnie. Niestety, męskie peruczki są rozpoznawalne z dość dużej odległości.
Napięcie nie jest oznaką siły. Napięcie to słabość. Bycie rozluźnionym, skupionym i spokojnym oznacza siłę i bezpieczeństwo. Byłoby dobrze, gdybyśmy bardziej odprężyli nasze ciała, a wielu z nas potrzebowałoby także rozluźnienia skóry na głowie.
Spróbujcie teraz. Powiedzcie swojej skórze, by odpoczęła, i sprawdźcie, czy czujecie różnicę. Jeśli zauważycie, że skóra na głowie w widoczny sposób rozluźniła się, sugerowałabym częste powtarzanie tego ćwiczenia.

Warto zajrzeć:
Wątek na wizażu

Od kilku miesięcy staram się walczyć ze stresem i więcej spać. I nie tylko moje samopoczucie się poprawiło, mam lepsze wyniki badań, nie pojawiają się wypryski, skóra jest gładka no i włosy mocniejsze 🙂
Jak wpływa na Was stres i mała ilość snu? Odbija się to na Waszych włosach?


Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.