Uncategorized

Fotorelacja ze spotkania blogerek we Wrocławiu!

 

Na to spotkanie blogerek z niecierpliwością czekałam! Przede wszystkim dlatego, że organizatorka Magdalena sama wybrała blogerki, z którymi chciała się spotkać. Nigdzie nie musiałam się zgłaszać i udowadniać, że jestem odpowiednia, abym mogła uczestniczyć w takim spotkaniu. Nie mogłam zawieść i odmówić. Poza tym, bardzo lubię poznawać nowe osoby. Drugą kwestią jest fakt, że spotkanie odbywało się w przepięknym Wrocławiu, do którego mam około 300km. Nie zawsze można sobie pozwolić na takie dość dalekie wycieczki. Jednak w moich postanowieniach na 2014 rok (7 moich celów, które w tym roku chcę osiągnąć) zdecydowałam, że będę więcej podróżować i starać się poznawać innych blogerów. To była duża szansa!

Niestety nie wszystko jest takie kolorowe. Miałam małe komplikacje: przewoźnik wystawił mi dwa bilety powrotne, a nie jak było planowane: jeden do Wrocławia, a drugi do Krakowa. Z pomocą organizatorki spotkania udało się pokonać wszelkie trudności (dziękuję!). Zadziwiłam samą siebie, bo nie miałam prawie żadnych problemów z dotarciem do kawiarni, a jednak był to kawałek od dworca. Do Wrocławia przyjechałam na 14:30, a spotkanie rozpoczęło się o 15:00. Przy stole razem z dziewczynami zasiadłam o 15:05. Nawet nie wiecie jaka jestem z siebie dumna. Obce miasto, w którym byłam 5-6lat temu + brak orientacji w terenie, skazywały mnie niemal na porażkę. A tutaj taka niespodzianka. Tak mi się spodobało, że przez te 2 dni jechałam tylko raz środkiem transportu, resztę zeszłam na piechotę razem z mapką. Przy okazji można było trochę zaoszczędzić i poćwiczyć mięśnie 🙂
Spotkałyśmy się w przeuroczej kawiarni K2 przy ul. Kiełbaśniczej 2. Strasznie spodobała mi się nazwa tego miejsca (od razu można zapamiętać adres!). Z Magdą (organizatorką), Justyną i Agatą (fotografem) miałam okazję poznać się pod koniec marca w Krakowie (fotorelacja z Krakowa), pozostałych dziewczyn nie znałam osobiście.

Każda z nas miała możliwość spróbować najróżniejszych herbat: z miodem i cytryną, bora-bora, japońską świątynię czy z pigwą i granatem. Skusiłam się na bora-bora i przy tym wyborze pozostałam już do końca spotkania 🙂

Na stole oprócz herbat, znajdowało się mnóstwo słodkości: ciasteczek, ciastek i można było poczęstować się ciastem. Wszystko było świetnie przygotowane. Wcinanie słodkości przećwiczyłyśmy, alby podczas świąt nie było problemów 😛 niestety o mojej diecie musiałam zapomnieć 🙂

Później przyszedł czas na oglądanie prezentów od sponsorów. Czego się nie spodziewałam, bo nikt o tym nie mówił i nawet na to nie liczyłam. Tym bardziej byłam zaskoczona, a Justyna wzięła się za reklamowanie kosmetyków (fotki wyżej!) 🙂 robiła to tak naturalnie i spontanicznie. Było naprawdę wesoło!

Na spotkanie przybyła także Michalina, która wykonywała u Izy brązowe smoky eye 🙂

A tutaj razem z dziewczynami przy wyjściu z kawiarni. Gdyby ktoś nie wiedział to ja jestem tą dziewczyną w pomiętej, niebieskiej koszuli (eh… mnie się od siedzenia).

Lista uczestniczek:

I na koniec prezenty, które dostałyśmy.

Najbardziej jestem zadowolona z paczki od Pierre Rene. Może dlatego, że nie mam zbyt wielu kosmetyków do makijażu, a puder transparentny i bronzer zdążyłam już wypróbować. Do tej pory nie mogłam znaleźć idealnego pudru, a ten się u mnie sprawdził.

Jeśli chodzi o przesyłkę od Świt to muszę przyznać, że ten płyn micelarny (Prestige Activ z kolagenem) bardzo dobrze oczyszcza skórę i usuwa mój wodoodporny makijaż. Chyba polubię micele!

Zdążyłam też już polubić szczotkę do masażu ze Szczotkarni. I żywię wielkie nadzieje, że Pilarix krem z mocznikiem od Lefrosch pomoże mi się pozbyć nieładnych krostek na ramionach.

Jak widzicie jestem bardzo zadowolona z tych prezentów i dziękuję Magdalenie za możliwość uczestniczenia w tym spotkaniu!:) Mam nadzieję, że zobaczymy się następnym razem w Krakowie.



Zostaw odpowiedź
Pino 17 kwietnia 2014 o 11:53 Odpowiedz

Musiało być świetnie! Pozazdrościć prezentów:D

Lagoena 17 kwietnia 2014 o 12:03 Odpowiedz

Ale fajne, kameralne spotkanie 😉 Kiedy przeczytałam tytuł posta trochę się zdziwiłam, bo nie wiedziałam, że ma być kolejne spotkanie we Wrocławiu, ale treść posta wszystko wyjaśnia 😀

Ania 17 kwietnia 2014 o 12:29 Odpowiedz

To wszystko stało się tak szybko, że teraz gdy o tym czytam, wydaje mi się jakby to był tylko sen… Jedynie zdjęcia i te wielkie paczki świadczą o tym, że wcale mi się to nie śniło:)

Zielpy 17 kwietnia 2014 o 12:34 Odpowiedz

Chyba najfajniej jest spotkać się w takim gronie, które się zna i lubi, świetny pomysł. Zainteresowała mnie ta szczotka, z czego jest wykonana?

Kana 17 kwietnia 2014 o 13:20 Odpowiedz

Było świetnie!:)

Kana 17 kwietnia 2014 o 13:21 Odpowiedz

To jest drewniana szczotka z włókna agawy polecana do masażu na mokro, bo jest dość twarda, świetnie zastępuje peeling 🙂

Kana 17 kwietnia 2014 o 13:23 Odpowiedz

Mnie się bardzo spodobała idea takiego spotkania:) no i w mniejszym gronie można było łatwiej i lepiej się poznać 🙂

Kana 17 kwietnia 2014 o 13:24 Odpowiedz

Ja teraz też odnoszę takie wrażenie. Wydaje mi się, że bardzo długo czekałam na to spotkanie, a po spotkaniu jakby czas szybciej mijał 🙁

madame raspberry 17 kwietnia 2014 o 13:27 Odpowiedz

tylko pozazdrościć udanego spotkania 😉

Angelika Ś. 17 kwietnia 2014 o 14:20 Odpowiedz

nie tylko Ty musiałaś zapomnieć o diecie podczas spotkania 😛

Kate Wo 17 kwietnia 2014 o 14:23 Odpowiedz

swietne zdjecia, az milo popatrzec. :)..

Michasia S. 17 kwietnia 2014 o 14:28 Odpowiedz

Widzę nawet moją imienniczkę Michalinę 😀
Już za tydzień moje spotkanie w Białymstoku!

Edyta 17 kwietnia 2014 o 14:38 Odpowiedz

Widać, że czas był fajnie i dobrze spędzony:)
Ja własnie zauważyłam, że lepszy efekt jest jeśli używam tego samego żelu pod prysznic i emulsji z Isany.

wiolkaa93 17 kwietnia 2014 o 14:48 Odpowiedz

musiało być super 🙂

Mademoiselle Magdalene 17 kwietnia 2014 o 15:58 Odpowiedz

A mnie dopiero pusto, kiedy miałam pełne ręce roboty! Też nie mogę uwierzyć, że już po wszystkim, a tyle napięcia było przy oczekiwaniu. Teraz już wszystko tylko wspomnienia. Ale kiedy będę stosować otrzymane kosmetyki, będą mi się przypominać te miłe chwile 🙂

Kana 17 kwietnia 2014 o 16:31 Odpowiedz

Mam nadzieję, że kiedyś wybiorę się do Białegostoku 🙂 jeszcze nigdy mnie tam nie było. Oby Wasze spotkanie było równie udane!:*

Kana 17 kwietnia 2014 o 16:32 Odpowiedz

Mnie też będą przypominać, szkoda, że kiedyś kosmetyki się skończą :/ Przygotowałaś fantastyczne spotkanie! Cieszę się, że udało mi się dotrzeć 🙂

Tableteczka 17 kwietnia 2014 o 16:41 Odpowiedz

Niezłe wyróżnienie;) Widzę, że atmosfera była super. Popieram organizowanie tego typu spotkań, bo sprzyjają one wymianie doświadczeń i pomysłów….a to przecież napędza nasze świetne blogerki;)

Cukrowy motyl 17 kwietnia 2014 o 16:55 Odpowiedz

Musiało być super. Ciesze się, że mogła poczuć tą atmosferę, jest wyjątkowa.

Magdalena B 17 kwietnia 2014 o 17:40 Odpowiedz

Gratuluję fajnego spotkania 🙂

Justyna C 17 kwietnia 2014 o 20:11 Odpowiedz

Ja Ci dam "wzięła się za reklamowanie" ! 😛 To była spontaniczna reakcja na taką ilość kosmetyków 😀 Wrzosowy.. teraz nasza kolej! 🙂

makapaka 17 kwietnia 2014 o 20:17 Odpowiedz

Widzę, że była super zabawa 🙂

Kana 17 kwietnia 2014 o 20:44 Odpowiedz

Ty to masz we krwi! Nie reklamowanie, ale spontaniczną reakcję na kosmetyki:D
My też zorganizujemy coś fajnego 😀

Żelikowska 17 kwietnia 2014 o 21:02 Odpowiedz

No pięknie, do Wrocławia to się jeździ, a do Katowic to co? 😉
mam nadzieję, że przy następnym bloSilesia będziemy miały okazję się zobaczyć ;D

Kana 17 kwietnia 2014 o 21:09 Odpowiedz

Podpytałam Puszysławę i napisała mi, że raczej jest to spotkanie zamknięte i że spotykają się tam tylko i wyłącznie śląscy blogerzy. No chyba, że ja coś przekręciłam 😛 Miesiąc temu byłam w Katowicach 🙂

Kosmetyczny Zapaleniec 17 kwietnia 2014 o 23:33 Odpowiedz

Musimy koniecznie spotkać się kiedyś ponownie 🙂

Nieperfekcyjna 18 kwietnia 2014 o 07:00 Odpowiedz

Zazdroszczę spotkania, tym bardziej, że odbyło się ono w moim Wrocławiu 🙂

narja 18 kwietnia 2014 o 07:42 Odpowiedz

Musiało być świetnie:)

FeelFly ♥ 18 kwietnia 2014 o 12:29 Odpowiedz

Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

Zielpy 18 kwietnia 2014 o 13:07 Odpowiedz

Fajnie, ciekawe, jakby się sprawdziła do włosów 🙂 wyglądem kojarzy mi się ze szczotką do czyszczenia koni.

Kahleenka 18 kwietnia 2014 o 13:24 Odpowiedz

Widać, ze spotkanie udane! Miłego testowania nowych kosmetyków!

yourpleasure 18 kwietnia 2014 o 16:08 Odpowiedz

Spotkanie musiało być świetne i ile preezentów do testowania 🙂 Chciałabym kiedyś Was poznać bo, jesteście super dziewczynami ! 😀 Już pod moim postem napisałam, że wyczaiłam, że jesteś ze świętokrzyskiego tak jak jaaa ! 😀

Fashion Crown 18 kwietnia 2014 o 17:38 Odpowiedz

mega dużo prezentów 😉

Mademoiselle Magdalene 19 kwietnia 2014 o 16:57 Odpowiedz

Dziękuję! Również się cieszę, że ostatecznie nie zrezygnowałaś i czekam na następne spotkanie :*

Mademoiselle Magdalene 21 kwietnia 2014 o 17:56 Odpowiedz

Ten komentarz został usunięty przez autora.

LadyBird 7 maja 2014 o 17:10 Odpowiedz

Spotkanie pewnie było rewelacyjne jak zawsze…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *