Uncategorized

6 najczęściej popełnianych błędów podczas farbowania włosów

 

Kiedyś farbowałam włosy bardzo często, teraz robię to zdecydowanie rzadziej. Z jednej strony zdaję sobie sprawę z tego, jakie szkody może wyrządzić systematyczna koloryzacja, a z drugiej strony coraz bardziej akceptuję swój naturalny kolor włosów. Nie zmienia to jednak faktu, że mimo wszystko chcę eksperymentować z kolorami, czy rodzajami farb. Wiele osób również, ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że powinniśmy przestrzegać pewnych zasad, które pomogą nam w samodzielnym i bezpiecznym farbowaniu włosów.

Farbowanie bardzo zniszczonych włosów

Tak jak pisałam w poście o porowatości włosów, włosy zniszczone bardzo łatwo zafarbować, ale… szybko tracą kolor, bo bardzo łatwo się on wypłukuje. Sprawa wygląda bardzo prosto: włosy zniszczone zazwyczaj mają porowatość wysoką, a więc łuski włosów są bardzo rozchylone. Nie są ułożone blisko siebie. W związku z tym szybko chłoną farbę i szybko się jej pozbywają. To tak jak z domem: przez otwarte drzwi łatwo wejść do środka i łatwo wyjść na zewnątrz.
Moja rada: Jeśli koniecznie chcecie zmienić kolor mając już zniszczone włosy to musicie pamiętać, że farbowanie bardzo często pogarsza stan włosów. Wobec tego warto choćby na 2-4 tygodnie przed koloryzacją zadbać intensywniej o włosy. Ponadto możemy spróbować farbowania na odżywkę lub olej, albo użyć delikatnych farb (farby Biokap, Color&Soin) lub henny. Aby domknąć łuski włosa po farbowaniu koniecznie użyjmy odżywki załączonej do opakowania farby i spłuczmy włosy roztworem wody i octu, płukanka cytrynowa mogłaby się przyczynić do rozjaśnienia włosów (chociaż też wiele osób ją stosuje). Fajnie też spisze się płukanie chłodną wodą. Pomoże to nam wygładzić włosy oraz przedłużyć efekt farbowania. Sama dość często stosuję tę metodę i jestem zadowolona. Zwłaszcza, gdy zależy mi na gładkich włosach.

Próba uczuleniowa

Przyznaję się bez bicia! Za każdym razem liczę na to, że farba mnie nie uczuli i tak naprawdę tylko raz przeprowadziłam próbę. Jednak moją mamę spotkała ta nieprzyjemność i dostała alergii. Wiem, że się bardzo męczyła: piekła ją skóra, bolała głowa, nie mogła spać i było jej niedobrze. U niektórych osób podczas farbowania może dojść nawet do utrudnienia oddychania, niektórzy puchną. Dlatego zwracam się do Was (i do siebie samej): róbmy próby uczuleniowe.

Rozjaśnianie włosów w domu

Rozjaśnianie należy do jednych z najbardziej niszczących włosy zabiegów. Bardzo ingeruje w strukturę włosa. Wśród moich koleżanek wiele jest takich, które rozjaśniają włosy w zasadzie bez zastanowienia. Bardzo często podkreśla się, że włosy powinniśmy farbować w salonie fryzjerskim. Sama dobrze radzę sobie z przyciemnianiem w domowym zaciszu i uważam, że do tego typu zabiegu wystarczy wprawna ręka (no chyba, że ktoś ma bardzo zniszczone włosy). Natomiast chcąc uzyskać kolor blond albo rudy wiele osób musi podjąć się też dekoloryzacji. I tutaj zaczynają się schody. Pisze do mnie wiele dziewczyn, które przeprowadziły dekoloryzację bądź rozjaśniły włosy i nie mogą zapobiec łamaniu, wypadaniu, kruszeniu i puszeniu się włosów. Nierzadko włosy, które wcześniej były podniszczone, po dekoloryzacji trzeba ściąć. Mimo złych opinii, które się coraz częściej słyszy, fryzjerzy mają ogromną wiedzę. Dlatego najlepiej znaleźć zaufaną osobę i udać się do niej na rozjaśnianie, albo ewentualnie poradzić się jej. Warto zaglądać na blogi fryzjerek, jednym z nich jest Kokardka Mysi:

 

Im większa wiedza na temat rozjaśniania tym mniej powinien nas zaskoczyć efekt końcowy. Chociaż niestety nie jest to regułą.
Kolejne farbowania
Każdy zna kogoś kto zamiast zafarbować odrosty kolejny raz farbuje całe włosy. Wbrew pozorom taka osoba nie uzyska jednolitego koloru włosów – u nasady włosy będą mimo wszystko jaśniejsze. Jeśli kolor się już trochę wypłukał, a odrosty są widoczne to można na nie nałożyć farbę i trzymać troszkę krócej niż jest zaznaczone na opakowaniu (np. pozostawić farbę na 1/3 czasu). Inną opcją jest nałożenie na resztę włosów (poza odrostami) farby zmieszanej z mniejszą ilością utleniacza (na 5 minut przed zakończeniem procesu koloryzacji). Możemy też na resztę włosów nałożyć farbę półtrwałą albo wybrać jedną z delikatniejszych farb (Color&Soin, Biokap).
Farbowanie po hennie
Farbowanie włosów henną staje się coraz popularniejsze, jednak nie każdy jest zadowolony z tego typu koloryzacji. Część osób chce wrócić do chemicznych farb i okazuje się, że po farbowaniu włosy nabrały zielonego odcienia. Dlaczego? Musimy rozważyć dwa przypadki:
  • jeśli użyliśmy henny w 100% roślinnej to możemy położyć na to farbę chemiczną i nie powinno być żadnych nieoczekiwanych efektów (chociaż czasem czerwony barwnik może przebijać przez farbę),
  • jeśli użyliśmy henny, która miała dodatki chemiczne (np. sole żelaza) to najlepiej wykonać próbę farbowania farbą chemiczną na pasemku kontrolnym. Przy tego typu hennie włosy mogą nabrać zielonego odcienia.
Niestosowanie się do instrukcji obsługi
Do dyspozycji mamy mnóstwo farb różnych producentów. Każda z farb ma różny skład, w związku z tym powinniśmy dokładnie przestrzegać instrukcji dołączonej do opakowania. To, że farbowałyśmy włosy farbą innej firmy wcale nie oznacza, że wiemy jak posłużyć się tą, którą będziemy się farbować. Aby osiągnąć zamierzony efekt jedną farbę wystarczy trzymać na włosach 35 minut, a inną 45 min. Do tej pory farby półtrwałe nakładałam podczas farbowania jeden raz. Natomiast w instrukcji Biokapu zalecono, aby robić to dwukrotnie. Tak więc podzieliłam farbę na dwie porcje. Inaczej sytuacja wygląda podczas barwienia włosów henną (najważniejsze informacje o hennie), którą przygotowuje się wcześniej, aby się utleniła i trzyma się na włosach przez kilka godzin (2-4 godziny). W razie jakiegokolwiek uczulenia dobrze jest mieć pod ręką opakowanie, na którym zamieszczony jest skład produktu. Przy użyciu odpowiednich stron skład możemy przeanalizować (lista stron pomocnych przy analizowaniu składów) i znaleźć składnik drażniący. Ponadto przy silnych alergiach skład produktu może być pomocny lekarzowi.
Słyszałam również, że podczas farbowania nie powinno się nakładać na włosy foliowego czepka, reklamówek itp., ale różni fryzjerzy mają różne zdanie.

Niedługo pojawi się wpis na temat mojego farbowania Biokapem 🙂

Jak często farbujecie włosy? Jakie błędy popełniliście i jakich farb używacie? A może w Waszej okolicy był ktoś u kogo pojawiła się duża alergia podczas farbowania?

Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.