Recenzje

RECENZJA: Sessio zabezpieczające serum arganowe

RECENZJA: Sessio zabezpieczające serum arganowe

Tak jak Wam pisałam w pielęgnacyjnym przeglądzie października i listopada od jesieni używam regularnie serum zabezpieczającego włosy. Wcześniej tego nie robiłam, bo nie potrafiłam wyrobić w sobie nawyku używania takiego produktu. Obecnie robię to po każdym myciu. Na olej arganowy decyduje się coraz więcej osób, a producenci coraz chętniej umieszczają go w składzie kosmetyku. W pielęgnacji włosów ten olej najlepiej spisze się u osób, które lubią oleje z omega-9 i omega-6, bądź których włosy mają średnią porowatość. Dziś chciałabym Wam dokładniej przedstawić Sessio serum arganowe.

Serum Sessio – skład

Cyclopentasiloxane (emolient, silikon, odparowujący z włosa), Dimethiconol (silikon, nierozpuszczalny w wodzie, zmywalny łagodnym szamponem), Dimethicone (silikon zmywalny szamponem z silnym detergentem), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Phenyl Trimethicone (silikon zmywalny szamponem z silnym detergentem), Isopropyl Palmitate (emolient), Parfum (zapach), Coumarin (składnik kompozycji zapachowej), Hexyl Cinnamal (składnik kompozycji zapachowej), Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde (substancja zapachowa), CI 47000 (barwnik), CI 26100 (barwnik).
 
Skład kosmetyku dla jednych jest sporym zaskoczeniem, a dla innych jest dość przewidywalny. Na początku mamy 3 silikony. Jeden z nich odparowuje z włosa, a dwa pozostałe są zmywalne szamponem. Dopiero na czwartym miejscu znajduje się olej arganowy. Plusem tego serum jest niewątpliwie brak alkoholu. W opisywanym przeze mnie produkcie Matrix olej tamanu, alcohol denat był już na trzecim miejscu. Niestety niektóre sera zabezpieczające  mają alkohol w składzie nawet na samym początku. I niewątpliwie jest to ich minusem, bo przecież mają chronić włosy, a nie je dodatkowo wysuszać. Podsumowując: Sessio ma bardzo przyjemny skład, odpowiedni dla funkcji, jakie ma spełniać.

Jak używam serum Sessio / moje wrażenia

Sessio nakładam na wilgotne włosy na całą długość (od nasady po końce). Nie spłukuję tylko pozostawiam do wyschnięcia. Używam go po każdym myciu, ale czasami również na drugi dzień, gdy widzę, że włosy są lekko przesuszone. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, abym przy jego pomocy doprowadziła włosy do przetłuszczenia. Dzięki niemu włosy się nie puszą, są gładkie, miękkie, lekko dociążone, ale nie obciążone. Błyszczą, ale przede wszystkim prawie wcale się nie rozdwajają i nie łamią. Włosy podcinałam około 20 września. Od tego czasu minęły 3 miesiące, a włosy nadal mają ładne końcówki. Kolejnym plusem jest wydajność serum. Opakowanie 100 ml powinno wystarczyć na pół roku osobom ze średnią długością i gęstością włosów (oczywiście stosowane co drugi dzień). Używam go już ponad 3 miesiące, a w buteleczce została mi połowa produktu.
Atutem jest też cena: 18 zł za 100 ml. 
Serum można nabyć np. tutaj lub tu. Od czasu do czasu jest również dostępne na allegro. Sessio (Chantal, Prosalon) to marki typowo fryzjerskie, tak więc Wasz fryzjer/-ka może mieć taki kosmetyk do sprzedaży. Nie spotkałam go w żadnym supermarkecie, czy drogerii, więc nie wiem jak jest z dostępnością w takich miejscach.

 

Podsumowując: Jeśli nie oczekujemy, że serum będzie regenerować włosy w takim stopniu jak maseczka, to Sessio to świetny wybór. Jest wydajne, ma bezpieczny skład, nie obciąża, a jego cena jest dość niska. Włosy są chronione i się nie rozdwajają.

 

Inne opinie o serum Sessio:

Jeśli szukacie jedwabiu, albo serum dla siebie to pomocne będą wpisy Natalii z blondhaircare.com:
 
Zabezpieczacie włosy? Jeśli tak to czym? A może używałyście Sessio?
Produkt otrzymałam w ramach współpracy z marką Chantal.
Zostaw odpowiedź
Ewciak 23 grudnia 2014 o 13:31 Odpowiedz

ciekawa recenzja, osobiście strasznie nie lubię chodzić do fryzjera dlatego moje końcówki są przesuszone, może po wykończeniu moich olejków skuszę się na ten kosmetyk :))

Eva Pe 23 grudnia 2014 o 14:50 Odpowiedz

Wcześniej nie widziałam tego serum. I teraz mam pytanie – skoro kosmetyk ma w sobie silikony, to czy jeśli nie wymyjemy ich dobrze z włosów, to możliwe jest , że przez nie farba może nie zabarwić włosów ? Mam nadzieję, że zrozumiałaś o co mi chodzi 🙂

Agata Samulak 23 grudnia 2014 o 15:47 Odpowiedz

nigdy wcześniej go nie widziałam, ja teraz używam serum z Balea

Kosmetyki Panny Joanny 23 grudnia 2014 o 16:11 Odpowiedz

mam ten produkt i jestem z niego zadowolona 😉

Magdalena B 23 grudnia 2014 o 16:15 Odpowiedz

Mam z Sessio maskę mleko i miód. Moje włosy ją kochają 🙂

Michasia S. 24 grudnia 2014 o 16:07 Odpowiedz

Mam i bardzo lubię.
Rzeczywiście serum jest baardzo wydajne!

Klaudia She-wolf 24 grudnia 2014 o 23:00 Odpowiedz

Ciągle mam problem z wyrobieniem nawyku zabezpieczania końcówek, ale muszę nad tym popracować 😉 obecnie używam świetnego olejku z Macadamia, ale ten Sessio brzmi równie fajnie 😉

Królowa Karo 26 grudnia 2014 o 19:53 Odpowiedz

To chyba coś dla mnie 🙂

Kana 28 grudnia 2014 o 14:10 Odpowiedz

Też nie przepadam za fryzjerami, ale końcówki podcina mi najczęściej mama. Kupiłam specjalne nożyczki i wykorzystuję je w tym celu, wychodzi zdecydowanie taniej niż regularne odwiedzanie salonu.

Kana 28 grudnia 2014 o 14:15 Odpowiedz

Jest to możliwe, aczkolwiek musiałabyś używać tylko delikatnych szamponów i stosować dużooo silikonów. W tym serum są tylko (a może i aż) 2 silikony, które zmyją się mocnym detergentem. Myślę, że jeśli ktoś świadomie dba o włosy to nie dopuści do takiej sytuacji. Ja uważam, że mimo wszystko silikony i tak przepuszczają składniki więc taka sytuacja, o jakiej piszesz, zdarza się pewnie bardzo rzadko. Większe znaczenie na przyjmowanie farby ma stan włosów. Im bardziej porowate tym farba się szybko wypłukuje

Kana 28 grudnia 2014 o 14:16 Odpowiedz

Balea przewija się przez blogosferę już od kilku lat i cały czas mam ochotę wypróbować te kosmetyki. Nawet nie wiedziałam, że mają sera do włosów 🙂 wszędzie tylko obecne były szampony i odżywki 🙂

Kana 28 grudnia 2014 o 14:17 Odpowiedz

Cieszę się bardzo! 🙂 produkt jest godny polecenia 🙂

Kana 28 grudnia 2014 o 14:18 Odpowiedz

Ja mam jeszcze maskę waniliową, też fajnie się spisuje, ale ma w składzie sporo parabenów. To chyba jej jedyny większy minus 😛

Kana 28 grudnia 2014 o 14:19 Odpowiedz

Sama przez długi czas miałam problem z wyrobieniem sobie takiego nawyku, ale na szczęście się udało. Oprócz zabezpieczania udaje mi się regularnie wcierać tonik do skóry głowy 🙂 a z tym również miałam wcześniej problemy.

Fair Hair Care 28 grudnia 2014 o 21:28 Odpowiedz

Lubię Sessio, używałam ich masek do włosów, ale tego produktu jeszcze nie 🙂

Sandra Kaminska 29 grudnia 2014 o 11:48 Odpowiedz

moje wlosy juz mi pokazaly ze arganowego nie lubią 🙁 a szkoda…

+ otagowałam Cię u siebie, mam nadzieje ze dolaczysz do zabawy 😉

Evvie 29 grudnia 2014 o 17:07 Odpowiedz

Nigdy nie używałam produktów tej firmy.

Fair Hair Care 29 grudnia 2014 o 20:13 Odpowiedz

Mam pytanie innego rodzaju niż temat postu: czy wiesz jak pobrać kod do banneru Rankingu Blogów? http://najlepsze.blogi.pq.pl/
Chciałaby się zapisać, ale nigdzie nie widzę, jak pobrać kod…

Donnalavita 30 grudnia 2014 o 12:03 Odpowiedz

Jak zużyję wszystkie olejki do zabezpieczania końcówek to będę o nim pamiętać 🙂 Pozdrawiam!

Kana 30 grudnia 2014 o 19:52 Odpowiedz

Hej! 🙂 jak utworzysz konto na tej stronie to w panelu użytkownika masz z lewej strony taką zakładkę Kod buttona. Sprawdziłam teraz i u mnie to działa. Później ten kod pobierasz na bloga i dodajesz jako gadżet html/java 🙂 mam nadzieję, że pomogłam 🙂

Fair Hair Care 30 grudnia 2014 o 20:49 Odpowiedz

Ach, czyli muszę najpierw się zarejestrować! Bardzo Ci dziękuję :*

Neferetta 14 stycznia 2015 o 21:08 Odpowiedz

Nie znam tego "olejku", chętnie przetestuję jak wykończę zapasy! 🙂

Asia 20 stycznia 2015 o 22:12 Odpowiedz

Serum jest rewelacyjne juz po kilku zastosowaniach widać duża różnice we włosach 🙂 polecam wszystkim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *