Recenzje

Recenzje kosmetyków, które ostatnio zużyłam – włosowe denko (3)

Recenzje kosmetyków, które ostatnio zużyłam – włosowe denko (3)
Dawno na blogu nie pojawił się żaden wpis, w którym pokazałabym Wam ostatnio zużyte kosmetyki. Wszystko chomikowałam przez pół roku. Kiedy stało się oczywistym, że w półce nic się już nie zmieści to wyjęłam opakowania i postanowiłam każdy produkt opisać. Okazało się, że jest tego bardzo dużo, więc zdecydowałam się pokazać tylko kosmetyki do włosów. Produktów do pielęgnacji twarzy, ciała i makijażu było ze 3-4 razy więcej 🙂
Dziś będziecie mogły poczytać o kilku kosmetykach, które używałam dość dawno temu, ale z niewiadomych mi przyczyn nie znalazły się we wcześniejszych wpisach tego typu. Będzie Babydream, Organicum, Green Pharmacy, Alterra, Sesa, Radical, HairMedic, Artiste, Biovax,, Batiste, Joanna.
1. Babydream, żel do kąpieli Od stóp do głów. Rossmann, cena 9,99 zł za 500 ml
2. Babydream, szampon dla dzieci. Rossmann, cena 4,99 zł za 250 ml
Przez długi czas używałam standardowego szamponu Babydream, ale męczyło mnie to częste bieganie do Rossmanna. Szampon zamieniłam na żel do kąpieli. Oba produkty nie różnią się aż tak bardzo składem, ale żel ma wygodną pompkę. Ułatwia to aplikację produktu. Aktualnie kończę jeszcze jedno opakowanie Babydreamu i przerzucam się na szampon i balsam Sylveco.
3. Organicum Szampon do włosów, cena 38 zł
O tym szamponie pisałam dawno temu (recenzja), ale widocznie gdzieś zawieruszyło mi się opakowanie (stąd na blogu pojawia się dopiero teraz). Na mojej głowie ten szampon wyrządził spustoszenie. Początkowo mnie zachwycił – unosił włosy, sprawiał, że były puszyste. Niestety, po dłuższym stosowaniu włosy były totalnie przesuszone. W tym wpisie pokazuję, co Organicum zrobiło z moimi włosami.
4. Batiste – suchy szampon, kupiłam za 12 zł 
Właśnie zużywam kolejne opakowanie tego kosmetyku. Na razie mam wersję tropikalną i nie ukrywam, że już mi się znudziła. Następnym razem kupię inną, który z nich według Was najładniej pachnie? Szampon spełnia swoją rolę i ratuje mnie w kryzysowych sytuacjach. Na pewno kupię jeszcze nie raz!
Tak, tak… te szampony są też z grupy “zaginione znalezione”. Trzy dni temu robiłam generalne porządki 🙂
5. Alterra szampon z granatem i aloesem cena 9,50 zł
6. Alterra szampon z kofeiną i biotyną cena 9,50 zł
Pamiętam, że jeszcze dwa lata temu wiele blogerek traktowało te szampony jako delikatne. Niestety w składzie znajdziemy jeden z silniejszych detergentów (nawet w najnowszej wersji jest Sodium Coco Sulfate – nie mam pewności, czy zmieniły się składy, ale sprawdzę to przy najbliższej wizycie w Rossmannie. Opakowania są inne, przynajmniej w moim Rossmannie i na stronie rossnet). Ciężko wypowiedzieć mi się o tych szamponach, bo były w zasadzie takie jakieś nijakie. Ani dobre, ani złe. Ale myły całkiem nieźle.

7. HairMedic tonik do włosów cena 397 zł (pełna recenzja)
Produkt wywołał całkiem spore zamieszanie w blogosferze. Głównie za sprawą ceny i pewnie gdybym nie podjęła współpracy to do tej pory nie mogłabym sobie na to cudo pozwolić. Efekty były. Włosy przyspieszyły, pojawiły się baby hair, zniknął łupież a skóra przestała swędzieć. Tonik zawiera alkohol więc nie u każdego się sprawdzi. Osoby z wrażliwym skalpem powinny go sobie odpuścić. Gdyby nie cena to mogłabym Wam go polecić, ale w tej sytuacji myślę, że lepiej rozejrzeć się za czymś z niższej półki cenowej. A jeśli macie duże problemy z wypadaniem włosów to lepszą decyzją będzie wizyta u dermatologa / trychologa i wykonanie odpowiednich badań.

8. Farmona, Radical odżywka wzmacniająco-regenerująca cena 9,99 zł
Długo czekała na swoją kolej, ale opłaciło się. Radical również ma w składzie alkohol i utwierdził mnie w przekonaniu, że mój skalp go potrzebuje. Skóra była nawilżona, wypadanie w normie, przetłuszczanie też na odpowiednim poziomie. Za jakiś czas kupię ten produkt ponownie.

9. Alterra Olejek ‘Oliwki i limonka’ cena 17,99 zł
W składzie znajdziemy przede wszystkim oleje przeznaczone do pielęgnacji włosów wysokoporowatych: olej z kiełków kukurydzy, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek winogron, olej wiesiołkowy, oliwę z oliwek. Bardzo lubię ten olejek, ale zdarza się, że czasem mam po nim spuszone włosy. Część z Was w poście o Porównaniu olejków Alterra pisała mi, że drażni Was zapach tego kosmetyku. Dla mnie zapach jest w miarę neutralny. Nie przeszkadza mi. Na razie będę inwestować w ten olejek. Chyba, że znajdę coś dużo lepszego.

10. Sesa cena 25 zł
Olejek swego czasu był niesamowicie popularny. Pamiętam, że niemal każda dziewczyna chciała go mieć. A ja? Przyznam szczerze, że nawet nie zużyłam go do końca. Efektu spektakularnego nie było, a zapach był tak intensywny, że nie było mowy o olejowaniu włosów na noc. Tym produktem naprawdę się rozczarowałam, bo miałam wobec niego wielkie nadzieje.

11. Green Pharmacy Oleje łopianowy z czerwoną papryką cena 7,49 zł (pełna recenzja)
Jak na razie to był chyba jedyny olejek, którym olejowałam skórę głowy. Robiłam do niego dwa podejścia i niestety, ale się u mnie nie sprawdził. Przy drugim podejściu włosy również leciały niemiłosiernie. Jedno opakowanie oddałam siostrze, a swojego nie zużyłam. Mój skalp widocznie nie lubi olejowania, więc stawiam na pielęgnację za pomocą wcierek.

12. Alterra Olejek ‘Migdały i papaja’ cena 17,99 zł
W składzie znajdziemy głównie oleje przeznaczone do pielęgnacji włosów wysokoporowatych i średnioporowatych: olej z nasion soi, rycynowy, ze słodkich migdałów, z kiełków kukurydzy, sezamowy, z kiełków pszenicy. Jest to mój ulubiony olejek do włosów (o czym pisałam w Porównaniu olejków Alterra). Kupię ponownie i to jeszcze nie raz. Polecam go!

Zdziwiłam się, że w kategorii maski/odżywki pojawiło się tak mało produktów. Zajrzałam do mojego zbioru kosmetyków i zobaczyłam, że cztery maski wykończę dosłownie na dniach (a 5 innych jest otwartych). Podobnie będzie z olejami i szamponami.

13. Biovax maska do włosów Naturalne oleje cena ok. 20 zł (pełna recenzja)
Maskę zużyłam jeszcze w wakacje. Początkowo miałam z nią nie lada problem, ponieważ nie robiła z moimi włosami dosłownie nic. Byłam przekonana, że odpowiedzialne są za to kokos i argan. Ale znalazłam sposób na tą maskę –  jeśli nałożyłam ją choćby na 20-30 minut przed myciem to później mogłam cieszyć się miękkimi, gładkimi i błyszczącymi włosami. Taka kombinacja dawała mi pewność, że moje włosy będą świetnie wyglądać. Z chęcią wrócę do tego kosmetyku.

14. Artiste odżywka z keratyną, jedwabiem, gliceryną i pantenolem cena 4,50 zł
Długo zastanawiałam się nad zakupem tej odżywki i chyba lepiej byłoby, gdybym nie wzięła jej z półki w Naturze. Tą odżywkę albo się kocha, albo się jej nie cierpi 🙂 skład ma całkiem bogaty i śmiało można powiedzieć, że jest to kosmetyk proteinowy (wysoko znajduje się keratyna). Z uwagi na jej właściwości odżywcze nie mogłam jej wyrzucić. Nakładałam ją przed myciem na 10-20 minut. Na pewno nie kupię jej ponownie, a z tego, co mi wiadomo została już wycofana z sieci drogerii Natura.

15. Joanna Balsam do włosów nawilżająco – regenerujący cena 5 zł
Kupując tą odżywkę zupełnie nie patrzyłam na skład, a w składzie takie kwiatki jak Isopropyl Alcohol, DMDM Hydantoin… Balsam służy do nakładania po myciu (bez spłukiwania). I w tej konfiguracji zupełnie się nie sprawdził. Moje włosy potrzebują treściwych, emolientowych masek, więc ta odżywka jest dla nich za lekka. Ale całkiem fajnie zmiękczała włosy przed myciem. Stosowałam ją również po myciu, ale po uprzednio zaaplikowanej masce. Dzięki balsamowi dużo łatwiej było rozczesać włosy. Nie kupię ponownie, ponieważ potrzebuję czegoś bardziej treściwego.

Widzę, że całkiem sporo tutaj kosmetyków z Rossmanna. W następnym denku kosmetyki będą znacznie bardziej zróżnicowane:)

Dajcie znać, który z kosmetyków u Was się sprawdził 🙂

 



Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.