Dla początkujących

Poradnik: Jak zmotywować się do pielęgnacji włosów

Poradnik: Jak zmotywować się do pielęgnacji włosów
Bądź na bieżąco:

Dbanie o włosy nie jest sprawą prostą. Wiele osób po miesiącu rezygnuje z pielęgnacji, bo nie widzą żadnych rezultatów. Podobnie jest przecież z dietą, ćwiczeniami, czy wczesnym wstawaniem. Wytrwanie nawet 2 tygodni, u niektórych osób powoduje duże trudności. Nigdy nie ma 100 procentowej pewności, że uda się nam osiągnąć cele, ale trzeba szukać różnych sposobów. Mam dla Was 9 metod i mam nadzieję, że pomogą Wam utrzymać motywację na wysokim poziomie! Sprawdzą się nie tylko w pielęgnacji włosów 🙂

Metody, dzięki którym łatwiej motywować się do dbania o włosy:

 

Czytaj i otaczaj się informacjami na temat pielęgnacji włosów

Mówi się, że jesteśmy zlepkiem 5 osób, które nas otaczają. Dlatego jeśli wśród osób, z którymi spędzamy najwięcej czasu nie będzie takiej, która zaakceptuje naszą chęć do dbania o włosy to prawdopodobnie zrezygnujemy z tego. Musicie wiedzieć, że cokolwiek byśmy nie robili to zawsze znajdzie się jakaś osoba, która będzie niezadowolona z naszych decyzji. Poza tym wielu osobom cel “piękne, długie, gęste i zdrowe włosy” kojarzy się z próżnością i zapatrzeniem w siebie. A przecież nie do końca tak jest. Ważne jest, aby utożsamiać się z naszymi postanowieniami, a nie realizować tych, które ktoś nam narzuca. Jeśli dzięki dłuższym i zdrowszym włosom będziemy bardziej z siebie zadowoleni to w czym problem? W ogóle dbanie o włosy może być dla wielu pierwszym krokiem do zmiany swojego wizerunku i do nauki systematyczności. Ci którzy dopiero zaczynają “włosomaniaczyć” mają już trochę przetarte szlaki. Coraz więcej osób o nas wie, coraz częściej się o tym pisze. A temat nie jest już poruszany tylko na kilku blogach, czy forach. Coraz częściej ten trend można zaobserwować w telewizji, czy na topowych portalach dla kobiet. Dlatego już w mniejszym stopniu dziwi używanie olejów, czy stosowanie wcierek (nie wspominając już o innych eksperymentach). Moja przygoda z dbaniem o włosy zaczęła się od wpisania “jak dbać o włosy” do google i w taki sposób trafiłam na forum wizaż. Nigdy wcześniej nie czytałam żadnych blogów.  Wy też możecie postąpić w podobny sposób, albo skorzystać z mojej Listy przydatnych blogów, stron i kanałów na youtube o włosach. Istnieje również taka ewentualność, że zostaniecie ze mną 😛

 

Świadomość

…i akceptacja siebie pomimo pewnych wad, czy niedoskonałości. Bez tego punktu w ogóle nie ma mowy o osiąganiu jakiegokolwiek celu. No bo skoro nie jesteśmy świadomi, że dobrze byłoby coś poprawić to nie będziemy w tym kierunku działać. Ja przez długi czas odpychałam rady moich najbliższych, a dobrze mi radzili. Cały czas przekonywali mnie do rezygnacji z prostownicy, ale ja utożsamiałam swój dobry wygląd właśnie z codziennym stosowaniem tego urządzenia. Nie umiałam przekonać siebie, że bez prostownicy będę dobrze wyglądać. Zresztą nawet nie próbowałam. Otworzyłam oczy dopiero po 7 latach. Lepiej późno niż wcale, a dobrze wiem, że niektórzy nigdy ich nie otworzą. Choćby im się mówiło i tłumaczyło. Nie wiem z czego to wynika, ale jeśli macie w najbliższym gronie taką osobę to zerknijcie do Anwen: Jak przekonać kogoś do pielęgnacji włosów?

 

Poradź się

Na początku pielęgnacji włosów możesz być przerażona natłokiem informacji. Łatwo się w tym wszystkim pogubić. Jeśli po jakimś czasie zaczniesz się frustrować to skorzystaj z wiedzy bardziej doświadczonych osób. Przygotuj się też na to, że nie każda blogerka da radę odpowiedzieć na Twojego maila, czy też komentarz. U niektórych osób czas na odpowiedź wynosi około miesiąca, u mnie bywa różnie. Najczęściej odpowiadam na maile w ciągu tygodnia, ale z różnych względów zdarza się, że odpowiedź może się pojawić po 2 tygodniach. Warto też o poradę zapytać na forum. Z mojego doświadczenia wynika, że niestety wiele osób nie szanuje czasu innych. Pytania są bardzo nieprecyzyjne, np. na moim fanpage’u regularnie trafiają się osoby, które nawet się nie przywitają, a jedyne zdanie, jakie jest w wiadomości to “Jak mam dbać o włosy?”, “Jaka maska jest najlepsza?”. Precyzyjną odpowiedź uzyskacie jeśli spróbujecie określić swoją porowatość, napiszecie z jakimi problemami się borykacie, czego używacie, czy prostujecie włosy, farbujecie, jak wygląda Wasza dieta, czy się ostro odchudzacie, bądź w ostatnim czasie odchudzałyście. Nie bez znaczenia są też choroby, jakie przechodzicie, np. nadczynność i niedoczynność tarczycy mają ogromny wpływ na włosy. Anemia zresztą też.

 

Inspiruj się, śledź ciekawe fanpage, na których znajdziesz zdjęcia włosów innych osób

Inspirowanie się może nas zmotywować, albo wprowadzić w jeszcze większy dołek. Wszystko zależy od tego jak postrzegamy siebie i rzeczywistość. Jeśli jesteśmy w stosunku do siebie bardzo krytyczni, bardzo negatywnie patrzymy na siebie, a włosy innych wydają się być takie idealne to brak szybkich efektów może nas zdemotywować. Bardzo często nie mamy pojęcia do kogo należą włosy ze zdjęcia. Nie wiemy, czy to peruka, czy dopinki. A jednak, gdzieś w środku nas toczą się myśli, że jesteśmy tacy beee i każdy ma lepiej. Dlatego lepszym rozwiązaniem byłoby śledzić Włosowe Historie na blogu anwen, albo zerkać na metamorfozy włosów dziewczyn prowadzących blogi, czy użytkowników forów. Obserwowanie fanpage (np. mojego Dbaj o włosy ) pozwoli Wam być na bieżąco z tematem bez szukania informacji w Internecie. W gruncie rzeczy na facebooka zagląda mnóstwo osób i bardzo często jest to pierwsza strona odpalana po włączeniu komputera. Jeśli zaznaczycie opcję “otrzymuj powiadomienia” na wybranych stronach na fb to będziecie też częściej otrzymywać informacje o pojawieniu się nowych wpisów, zdjęć itd. Możecie też ustawić sobie tapetę z idealnymi włosami, albo z motywującymi hasłami. Ja co prawda tego nie praktykowałam, ale nigdy nie wiadomo, co i na kogo zadziała.

 

Kup niezbędne produkty

Coraz częściej wspomina się o włosowym minimalizmie. Ale z drugiej strony jeśli zasypiecie swoje półki kosmetykami to jest nadzieja, że w końcu je zużyjecie 😛 Jestem daleka od głoszenia idei, że powinno się mieć 20 szamponów, 100 masek i 30 olejów. Zresztą nawet nie mam pojęcia, czy ktoś aż tyle ma. Ale kiedy moje półki zaczęły uginać się od kosmetyków (do twarzy, ciała) to zaczęłam się przejmować, że się zmarnują (daty ważności nie były wcale takie odległe) i bardziej przykładałam się do pielęgnacji ciała i twarzy. Poza tym jeśli nie kupimy kilku kosmetyków to nigdy tak naprawdę nie zaczniemy dbać o nasze włosy. Na początek dobrze zainwestować w olej, szampon, odżywkę bs, odżywkę ds, maskę, wcierkę, odżywkę w sprayu i serum na końcówki. Choćby po jednej sztuce. Jeśli będą stały gdzieś na widoku to w końcu po nie sięgniemy. Dla takich leniuszków, czy słabo zmotywowanych dobrym rozwiązaniem będzie odżywka bez spłukiwania, czy odżywka w sprayu. Jej użycie nie zabiera dużo czasu, nie trzeba spłukiwać i można po nią sięgnąć jeszcze długo po umyciu włosów. To też dobre rozwiązanie dla zapominalskich.

 

Działaj / wyrób w sobie nawyk

Wyrobienie nawyku po jakimś czasie załatwia problem braku motywacji. Z przyzwyczajenia wykonujemy czynności, które stały się naszą codziennością. O tej kwestii pisałam już na swoim drugim blogu: Jak wyrabiam w sobie nawyki.

 

Bądź realistą

Stanu swoich włosów nie poprawisz w miesiąc. Dopiero po kilku miesiącach zauważysz jakieś efekty, ale jestem pewna, że nie zadowolą Cię w 100 procentach. Jeśli niszczyłam włosy przez 7 lat dzień w dzień to za miesiąc, czy nawet pół roku nie pochwalę się zdrowymi, gęstymi i długimi włosami. Tak się po prostu nie da. Wszystko wymaga czasu. A przecież czas i tak upłynie. Wolisz cały czas na siebie narzekać, czy wysilić się i wziąć się w garść? Po jakimś czasie będziesz zdecydowanie bardziej zadowolona z siebie. Kiedy widzę, że coś mi nie pasuje we mnie i uważam, że dobrze byłoby to zmienić to zmieniam to. Naprawdę szkoda mi życia na ciągłe narzekanie jak to nie umiem się malować, jestem zaniedbana, czy mam suche włosy. Zmieniłam podejście, zaczęłam działać i dzięki temu jestem szczęśliwsza!

 

Zapisuj efekty, rób zdjęcia

 

Załóż bloga / udzielaj się na forum / pisz komentarze na czyimś blogu

Dwa ostatnie podpunkty zmotywowały mnie najbardziej. W końcu zapiski i zdjęcia efektów potrafią dać niezłego kopa. Założyłam bloga i przestałam być anonimowa. Ktoś zaczął śledzić moje poczynania. Czułam się niejako zobowiązana do dbania o włosy, a pisanie o tym zachęciło mnie do szukania informacji. Blogów mamy naprawdę sporo, ciągle powstają nowe. Coraz więcej zakładanych blogów dotyczy urody, włosów. I bardzo dobrze! Wiem, że wiele osób się zniechęca i zostawiają swoje miejsca w sieci. Wychodzę jednak z założenia, że lepiej próbować coś robić niż siedzieć na czterech literach i narzekać. Założenie bloga było jedną z najlepszych decyzji, jaką podjęłam w ostatnich latach. A to, że jest Was tutaj tak dużo motywuje mnie jeszcze bardziej 🙂 

Ciekawa jestem, czy Wy musiałyście się jakoś specjalnie motywować? A może stosowałyście jakieś inne sposoby, aby wytrwać w postanowionych celach?



Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.