Dla początkujących

Czym zabezpieczać końcówki włosów i dlaczego warto to robić? Jakich produktów unikać?

Czym zabezpieczać końcówki włosów i dlaczego warto to robić? Jakich produktów unikać?
Niemal od początku mojego dbania o włosy, miałam duże problemy z rozdwajającymi się końcami. Wynikało to przede wszystkim z tego, że z natury były łamliwe, cienkie, kruche i suche. Problemem była też systematyczność – o stosowaniu olejków/serum zabezpieczającego, często zapominałam. Na szczęście od 9 miesięcy robię to po każdym myciu. Dwa lata temu podjęłam się tematu rozdwajających się włosów: Jak sobie radzić z rozdwajającymi końcówkami? Dziś po części chciałabym się do niego odnieść, ale też polecić Wam godne uwagi produkty i przestrzec przed niektórymi.

 

Zabezpieczanie końców służy każdym włosom – nie ulega to wątpliwości. Czy to tym nisko-, średnio-, czy też wysokoporowatym. Stan włosów też nie ma znaczenia, ponieważ warto zabezpieczać włosy zdrowe, ale i te zniszczone. Natomiast w przypadku wysokoporowatych, cienkich (o pielęgnacji takich włosów pisałam ostatnio tutaj) i zniszczonych, stosowanie oleju/serum na końcówki jest z reguły niezbędne. Takie kosmyki są najbardziej podatne na rozdwajanie, przesuszenie, czy kruszenie. Dbać o końcówki powinny również osoby, które rzadko je podcinają i chcą zapuścić włosy. Niby to taka drobna czynność, a ma ogromny wpływ na ich wygląd i stan. Oczywiście osoby o grubszych, zdrowych i niskoporowatych włosach, mogą sobie odpuścić stosowanie silikonowych specyfików, ponieważ z reguły takie pasma ich nie potrzebują. Aczkolwiek warto postawić na kosmetyk zabezpieczający jeśli końce są w nieco gorszym stanie niż zdrowa reszta.

 

Jakie są przyczyny rozdwojeń końcówek?

Na rozdwajanie włosów może mieć wpływ naprawdę wiele czynników. Wśród nich wymienić można zniszczenia mechaniczne, prostowanie, suszenie gorącym nawiewem, stosowanie nieodpowiednich kosmetyków, złe odżywianie się, farbowanie, trwałą ondulację.
Sposobami na zabezpieczenie kosmyków jest unikanie sytuacji, sprzyjających rozdwojeniom oraz ochrona włosów za pomocą odpowiednich kosmetyków.

 

Co stosować na rozdwajające się końcówki?

Każda z Was na pewno wie, że dbanie o końcówki to regularne podcinanie zniszczonych partii, ale i również stosowanie odpowiedniego szamponu, odżywki, czy maski. Ja jednak chciałabym się skupić na produktach służących przede wszystkim zabezpieczeniu po myciu, czyli olejkach i serach.

Jedwabie i sera na zabezpieczenie końcówek

Zostały stworzone z myślą o łatwo niszczejących końcówkach. Do tej pory stosowałam tylko 5 produktów tego typu. Trzy z nich widzicie na zdjęciu: serum arganowe Sessio (o którym pisałam tutaj: klik!), jedwab w płynie z Green Pharmacy oraz CHI (o nich wspominałam przy okazji Planów pielęgnacyjnych na najbliższy rok). Są to bardzo dobre produkty, które dostaniecie praktycznie za nieduże pieniądze. Sessio kosztuje ok. 18 zł za 100 ml, natomiast GP i CHI odpowiednio 8 zł/ 30 ml i 4zł / 15 ml. Produkty tego typu są bardzo wydajne. Oprócz nich godne polecenia są:

Wymieniłam Wam 17 produktów tego typu, ale na rynku jest ich znacznie więcej. Te są najpopularniejsze i najlepsze pod względem składów. Jednak nie ma się co oszukiwać. Większość z nich to głównie silikony, natomiast olejki i inne drogocenne substancje są daleko w składzie, często za zapachem. Jednak to nie wpływa na ich skuteczność, ponieważ silikony świetnie ochraniają włosy i warto po nie sięgać choćby tylko w postaci takiego serum. Jeśli jednak rezygnujemy z silikonów i wolimy bardziej naturalną pielęgnację to świetnym rozwiązaniem są oleje.

Oleje

Mają naprawdę szerokie zastosowanie. Moja pielęgnacja włosów bez ich udziału nie dałaby takich dobrych efektów. Uwielbiam przede wszystkim olej ze słodkich migdałów, sezamowy i z orzechów laskowych. Wystarczy nałożyć na włosy kroplę oleju,  roztartą wcześniej w dłoniach. Olejek nie tylko zabezpieczy, ale i odżywi pasma. Najlepiej dobierać je według porowatości włosów lub zawartości procentowej: część 1, część 2, część 3.

Oleje, jedwabie, czy serum nakładam po umyciu na wilgotne włosy. Stosuję dwie pompki kosmetyku, dzięki temu nie przeciążam włosów. Moimi ulubieńcami jednak są jedwabie i sera, ponieważ są mniej tłuste i ciężej je „przedawkować”.

Czego unikać?

Powinniśmy przede wszystkim patrzeć na składy i wykluczać jedwabie i sera, zawierające alkohol w składzie, ponieważ może wysuszać. A przecież nie o to chodzi w zabezpieczaniu końcówek, prawda? Najpopularniejszym jest jedwab Biosilk (pewnie dlatego, że jest dostępny w Rossmannie) oraz serum z Avonu Advanced Technique. Oprócz nich niekorzystny skład mają Pantene Natural Fusion Oil Therapy, Pantene olejek odbudowujący z witaminą E, Gliss Kur Ultimate Oil Elixir, L’Oreal Elseve eliksir upiększający, Matrix Biolage serum z olejkiem tamanu.

 

Zabezpieczacie regularnie końcówki włosów? Jakich produktów używacie? Zwracacie uwagę na składy i na alkohol? Macie problem z rozdwojeniami i kruszeniem końców?


64 Komentarzy
Aneta Matuszak 10 czerwca 2015 o 17:33 Odpowiedz

Zabezpieczam co dwa dni czyli po kazdym myciu, aktualnie uzywam wyzej wspomnianego sessio oraz serum bioelixire, mam ochote kiedys wyprobowac chi ale biosilki juz nigdy w zyciu nie kupie ;d mimo szystko wydaje mi sie ze moje koncowki maja sklonnosc do rozdwajania

Barbara Maciejewska 10 czerwca 2015 o 17:43 Odpowiedz

Ja od kiedy po każdym myciu stosuję Schaumę Beauty Oil nie mam żadnych rozdwojonych końcówek ani nie widzę potrzeby ścinania 🙂

My strawberry fields 10 czerwca 2015 o 18:17 Odpowiedz

Ja ostatnio najchętniej sięgam po olejek regenerujący John Frieda, świetnie zabezpiecza włosy bez obciążania ich 🙂

Staram się nawet codziennie w jakiś sposób zabezpieczyć końce, jednak trochę się łamią i rozdwajaja mimo to. Obecnie używam jedwb z GP, serum z Cece, odżywke 7 efektów od Mariona 🙂

Mademoiselle Magdalene 10 czerwca 2015 o 18:34 Odpowiedz

Ja przez wiele lat używałam Biosilku, bo poleciła mi go… moja fryzjerka. Dopiero niedawno dowiedziałam się, że ma w składzie alkohol i już nie będę go stosować.

Kana blog 10 czerwca 2015 o 19:20 Odpowiedz

Moje też mają skłonność do rozdwajania, ale odkąd regularnie je zabezpieczam to mam bardzo mało rozdwojonych końców 🙂 ostatniego biosilka kupiłam ze 3 lata temu, ale wtedy nie interesowałam się składami kosmetyków.

Kana blog 10 czerwca 2015 o 19:23 Odpowiedz

Ta Schauma ma bardzo fajny skład 🙂 jak wykończę GP i CHI to może w nią zainwestuję, bo oprócz silikonów widzę sporo olejków i to w dość dużej ilości. A cena też przystępna 🙂

Kana blog 10 czerwca 2015 o 19:26 Odpowiedz

Właśnie sprawdziłam jego skład. Niby jest w porządku, ale nie ma tam nic nadzwyczajnego a cena dość wysoka, bo około 40-50 zł za 100 ml. Ale najważniejsze, że służy Twoim włosom 🙂

Kana blog 10 czerwca 2015 o 19:27 Odpowiedz

Używasz bardzo dobrych kosmetyków 🙂 składy mają bardzo dobre 🙂

Kana blog 10 czerwca 2015 o 19:29 Odpowiedz

Na temat fryzjerów można napisać wiele… na pewno mnóstwo z nich nie ma pojęcia o pielęgnacji włosów, a tym bardziej o składnikach kosmetyków. Szkoda, bo to do nich w pierwszej kolejności po poradę idą osoby, mające problemy z włosami.

Agata Wójcik 10 czerwca 2015 o 19:33 Odpowiedz

Ja zabezpieczam olejem kokosowym 🙂

rockbeauty 11 czerwca 2015 o 07:50 Odpowiedz

Ostatnio powróciłam do serum z GP i nie tylko dlatego, że było skuteczne ale również dla jego słodkiego zapachu. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że już kompletnie nie pachnie. Zmienili formułę czy może trafiłam na taki bezzapachowy egzemplarz?

Kana blog 11 czerwca 2015 o 08:04 Odpowiedz

Swoje serum kupowałam w marcu i pachnie tak delikatnie. Nie słyszałam nic o zmianie formuły, więc przypuszczam, że trafiłaś na taki bezzapachowy egzemplarz. Porównaj skład na kartoniku ze składem na kwc na wizażu 🙂

GumaDoZuciax3 11 czerwca 2015 o 09:00 Odpowiedz

Ja obecnie używam olejku z Isany 🙂

yourpleasure 11 czerwca 2015 o 09:50 Odpowiedz

Super wpis – wszystko wyjaśnione od "deski do deski" 😀 ! Zabezpieczanie włosów może też zmienić wygląd włosów – dociążyć je i sprawić, że nie będą wyglądały na spuszone, czyli troszkę można przy tym oszukać naturę ;D Ja bardzo lubię łączyć serum z olejkiem arganowym (który mam identyczny jak Ty:) Jedwab z GP i z CHI jak najbardziej polecam – używam i lubię, choć obecnie mam maleńkie serum z Biosilk maracuja oil, które można znaleźć w Biedronce 😀

Water Nymph 11 czerwca 2015 o 09:56 Odpowiedz

Ja uzywam wlasnie jedwabiu z GP. :))

Kinia 11 czerwca 2015 o 10:49 Odpowiedz

Jedwab z CHI gości u mnie na stałe, ale niestety kiepsko z systematycznością (staram się ) 😀

Blonde~bangs 11 czerwca 2015 o 10:50 Odpowiedz

Obecnie używam serum z Marion. Nakładam go zawsze przed wyjściem z domu :).

Karolina 11 czerwca 2015 o 12:10 Odpowiedz

Ja używam teraz eliksiru loreal ale odżywczego :] Odkad wiem o takich kosmetykach to używam i polecam każdemu :]

Aneta Matuszak 11 czerwca 2015 o 12:38 Odpowiedz

Nic dodać nic ująć ;d

Kana blog 11 czerwca 2015 o 12:41 Odpowiedz

Dziękuję!:)
U mnie olejek arganowy nadaje się do pielęgnacji cery, albo do zabezpieczania końcówek. Natomiast przy olejowaniu średnio się spisuje. Biosilk Maracuja Oil też ma niezły skład, tylko sporo tam protein 😛 już go dodaję do listy 🙂

Kana blog 11 czerwca 2015 o 12:46 Odpowiedz

Też miałam problemy z systematycznością, ale od 9 miesięcy zabezpieczam końcówki regularnie. Podobnie miałam ze stosowaniem wcierek. Największą zmianę w stanie włosów zauważyłam właśnie przez te ostatnie miesiące. Warto być systematycznym!:)

beautyandcosmetiics 11 czerwca 2015 o 13:13 Odpowiedz

wymieniłaś biosilk maracuja oil jako godny polecenia, a z podobnych produktów jest jeszcze greenelixir argan oil 🙂 od dłuższego czasu używam codziennie przed prostowaniem moich włosów olejek arganowy i jestem z niego super zadowolona! maracuja oil kupiłam z ciekawości wypróbowania go i stosuje go po umyciu włosów i mam wielką nadzieję, że i on się spisze 🙂

Kana blog 11 czerwca 2015 o 13:26 Odpowiedz

Dzięki za informację o tym olejku! Wcześniej o nim nie słyszałam, już dodaję go do listy:)
Pozdrawiam ciepło 🙂

mariola mazur 11 czerwca 2015 o 14:51 Odpowiedz

Ja w ostatnim czasie zaniedbałam zabezpieczanie końcówek i mam efekty.Negatywne rzecz jasna. Pora sięgnąć po nożyczki i obciąć te porozdwajane paskudztwa.

Agata Rogalska 11 czerwca 2015 o 16:06 Odpowiedz

ja w codziennej pielęgnacji stawiam na odżywkę i maskę z serii L'oreal Professionnel Mythic Oil, włosy są o wiele zdrowsze i to widać gołym okiem, jeżeli nie znacie tej serii polecam stronkę na fejsie Shear &Share , organizują fajny konkurs, w którym można wygrać kosmetyki z tej serii, warto spróbować 🙂
https://www.facebook.com/pages/ShearShare/449922428494038?fref=ts

Bambi 11 czerwca 2015 o 18:03 Odpowiedz

Końcówki zabezpieczam cały czas. Używam różnorodnych kosmetyków i patrzę co moim włosom służy, a co nie. 😀

Ola. 11 czerwca 2015 o 19:27 Odpowiedz

Ja używam jedwabiu z Green pharmacy który pokazałaś na zdjęciu, wgl mnie jest najlepszy ze wszystkich jakie miałam 😉

Fair Hair Care 12 czerwca 2015 o 07:49 Odpowiedz

Też używałam jedwabiu w płynie z Green Pharmacy, ten zapach jest przepiękny! Pamiętam go do dziś 🙂 Teraz korzystam z Biovax "A+E", a w gorące dni na końcówki nakładam specjalny krem z filtrem Kerastase 🙂

Kana blog 12 czerwca 2015 o 08:00 Odpowiedz

Biovax A+E też chcę wypróbować 🙂 tyle jest takich fajnych kosmetyków. Aż żal, że jeden zużywa się tak długo 🙂 sama niedługo będę używać kosmetyków Kerastase. Miałam z nimi do czynienia parę lat temu. Wtedy nie pomogły, ale nic dziwnego. Przy takim niszczeniu włosów żaden kosmetyk by sobie nie poradził.

Cosmetic Sin 12 czerwca 2015 o 08:38 Odpowiedz

O, widzę kilka znajomych kosmetyków! 🙂 Ja na co dzień staram się pamiętać o zabezpieczaniu końcówek i stosuję do tego zamiennie jedwab z Green Pharmacy (ze zdjęcia) i Mythic Oil L'Oreala. Sprawdzają się świetnie, a do tego są bardzo wydajne! 🙂 Tyle tylko, że ja nakładam niecałą jedną "pompkę", odrobina więcej (niezależnie od kosmetyku) bardzo przeciążyłaby mi włosy. Ostatnio miałam też próbkę Biovaxu A+E i też przypadł mi do gustu (ale póki co muszę się wstrzymać z włosowymi zakupami ;)).

Eva Pe 12 czerwca 2015 o 09:51 Odpowiedz

Miałam Biosilk i niestety u mnie wysuszał dodatkowo włosy. W tej chwili używam olejku z Marion (jojoba i słonecznik), ale nie daje on efektu Wow. Chyba jak narazie najlepiej spisywało się u mnie serum arganowe z Bioelixire.

Kana blog 12 czerwca 2015 o 11:17 Odpowiedz

Dopisuję ten olejek do listy!:) Dzięki za informację 🙂 Mythic Oil musi być wydajny, bo ma dużą butelkę. 125 ml powinno wystarczyć na wiele wiele miesięcy 🙂

puderniczkam 12 czerwca 2015 o 14:02 Odpowiedz

Czasami zabezpieczam choć często o tym zapominam ale często podcinam wlosy więc już mi się tak nie rozdwajaja 🙂

Kinga Bylina 12 czerwca 2015 o 14:13 Odpowiedz

Ja muszę w końcu zrobić coś ze swoimi końcówkami bo nie chce ich ścinać 🙂

Agata Samulak 12 czerwca 2015 o 14:36 Odpowiedz

miałam już mnóstwo produktów do końcówek, teraz używam serum z kallosa 😉 dość fajne!

Sybilla 12 czerwca 2015 o 16:08 Odpowiedz

Olejek z avokado moze być ekstra!

Joa nowa 13 czerwca 2015 o 14:18 Odpowiedz

Ja polecam właśnie CHI albo Marion 🙂

An gie 13 czerwca 2015 o 15:41 Odpowiedz

Ja stosuję kurację arganową Marion i jestem zadowolona 🙂

Królowa Karo 13 czerwca 2015 o 17:24 Odpowiedz

No proszę, a ja używam serum z Avonu. Jak mi się skończy, muszę sięgnąć po coś innego.

Maybe baby 13 czerwca 2015 o 17:56 Odpowiedz

Wow, super post, na pewno przyda się 🙂

Zapraszam do mnie: http://miecwlasnezycie.blogspot.com/2015/06/rozdzia-10.html

Kana blog 13 czerwca 2015 o 18:43 Odpowiedz

Koniecznie, bo ono nie pomaga a wręcz może szkodzić włosom, chociaż Ty masz mocne i grube więc pewnie aż tak nie odczuwasz negatywnych skutków 🙂

Kana blog 13 czerwca 2015 o 18:44 Odpowiedz

Jeśli są zniszczone to będziesz musiała je podciąć. Rozdwojeń się nie da naprawić. Natomiast jeśli są zdrowe to zabezpieczaj, żeby nie uległy dużym zniszczeniom.

Angelika Rybak 14 czerwca 2015 o 09:31 Odpowiedz

Moje włosy na szczęście są mało problematyczne 🙂 czasem nie chcą się ułożyć, ale ogólnie na to, że rozjaśniam końcówki na blond (mam ombre) i prostuję je często, nie robią mi na złość 🙂 czasem końce zabezpieczam olejkiem z Marion, silikonowy, ale końce zabezpiecza przed szkodliwymi czynnikami 🙂

Vika 14 czerwca 2015 o 17:32 Odpowiedz

ja używałam "Smart Touch 12 w 1 odżywka w sprayu 150 ml Montibello" naprawdę rewelacja! POLECAM SERDECZNIE
uratowało mi to włosy 🙂

rogaczki 14 czerwca 2015 o 17:36 Odpowiedz

Od dłuższego czasu używam olejków orientalnych Marion i moim włosom wystarczają 🙂 Nie pamiętam, żebym miała problemy z rozdwajającymi się końcówkami, ale mam je dość mocno przesuszone (czekają właśnie na ścięcie), więc Marion pomaga mi je utrzymać w niezłym stanie. Nakładam po każdym myciu. Chciałabym w przyszłości spróbować naturalnych olejków, ale obawiam się o obciążenie.
pozdrawiam, A

Naataalaa lastnight 15 czerwca 2015 o 09:38 Odpowiedz

Bardzo przydatny post 🙂 Mam długie włosy i czasem prostuję i niestety nie są już takie jak kiedyś ;c

http://mylifenata.blogspot.com/

My strawberry fields 15 czerwca 2015 o 14:55 Odpowiedz

Cena zdecydowanie do najniższych nie należy, ale w przeciwieństwie do wielu tańszych produktów ma genialną konsystencję, która w najmniejszym stopniu nie zlepia i nie obciąża włosów, a także jest nieziemsko wydajny 🙂

Beauty B. 16 czerwca 2015 o 09:15 Odpowiedz

Bardzo lubię ten jedwab z CHI 🙂

Anonimowy 18 czerwca 2015 o 19:53 Odpowiedz

Ja uważam, że najzdrowszym i najlepszym preparatem jest sama natura! 🙂 Skrzyp polny i pokrzywa się świetnie sprawdzaja na wszelkie problemy z włosami i skórą 😉 Sama jestem właśnie po kuracji biosilicą max (ma najwięcej skrzypu polnego ze wszystkich podobnych suplementów) 😉 Po czterech tygodniach kuracji całkowicie zażegnałam problem wypadających włosów i rozdwojonych końcówek.. :))

Szarlot Kana blog 18 czerwca 2015 o 20:17 Odpowiedz

Jeżeli według Ciebie najlepsza jest natura, to najlepiej byłoby pić herbatki ze skrzypu i z pokrzywy. Po co kupować suplementy skoro można naturalnie wzmocnić włosy? 🙂 ja nie jestem zwolenniczką suplementacji w postaci tabletek i jest to dla mnie ostateczność. Dlatego na co dzień staram się odpowiednio odżywiać i ewentualnie pić ziółka 🙂

Anonimowy 7 sierpnia 2015 o 08:08 Odpowiedz

czy w przypadku uzywania codziennie jedwabiu na koncowki moge spodziewac sie przedawkowania?Jesli tak to co uzywac innego jesli moje wlosy naleza do tych co nie cierpią olejow .Dziekuje.

Szarlot Kana blog 13 sierpnia 2015 o 05:59 Odpowiedz

Dopiero teraz zauważyłam Twoją wiadomość. Może się zdarzyć tak, że w ten sposób przeproteinujesz włosy. Wszystko zależy, w jakim są one stanie. Jeśli są gładkie i zdrowe to raczej nic im nie będzie. Jedwabie są bardziej "niebezpieczne" w przypadku włosów wysokoporowatych, czy też kręconych, albo zniszczonych. Nie musisz zabezpieczać włosów olejami, wystarczą olejowe sera, nie są one tak tłuste jak oleje. Jeśli rozprowadzisz 1-2 pompki takiego serum na włosach wilgotnych to nie powinnaś obciążyć włosów. Jednym z najlżejszych tego typu serum jest fluid Kerastase Oleo Relax, jednak jego cena to 75 zł za 125 ml. Spokojnie powinien wystarczyć na rok stosowania.

Anonimowy 8 grudnia 2015 o 07:46 Odpowiedz

Dodam jeszcze do poprzedniego posta, że nie bardzo mi się sprawdził Marion 7 efektów arganowy (obciążał) i Marion z olejkiem tamanu i kokosem (nic nie rozbił w sumie). Ale sam olejek tamanu mnie intryguje, próbowałaś może? Pozdrawiam, Kasia

Anonimowy 8 grudnia 2015 o 07:47 Odpowiedz

Używam Biovax Naturalne oleje, Gliss Kur 6 Miracles i Fructis Goodbye Damage i ze wszystkich jestem zadowolona, zwłaszcza z dwóch pierwszych. Największy efekt wow zrobiła na mnie próbka VitalDerm Hair Serum z olejem arganowym, ale szkoda mi chyba 40 zł na serum, podobnie z Mythic Oil, który chętnie bym wypróbowała gdyby nie cena 🙂

Szarlotte 8 grudnia 2015 o 07:53 Odpowiedz

Witaj Kasiu,
Niestety nie miałam okazji próbować olejku tamanu na włosy, ale to głównie przez jego zapach. Podobno nieprzyjemnie pachnie, a woń utrzymuje się jeszcze długo po myciu. Miałam za to jedno serum z tym olejem, ale było go tak mało, że ciężko stwierdzić jak włosy na niego reagowały.

Małgorzata Głowacka 16 maja 2016 o 19:08 Odpowiedz

Gdzie można zakupić to serum SESSIO? 😉

Szarlotte | Dbaj o włosy 16 maja 2016 o 19:14 Odpowiedz

Możesz popytać w salonach fryzjerskich, bo to produkt fryzjerski, ale można je znaleźć też na allegro. Nie spotkałam się w hurtowniach czy drogeriach z marką Sessio. Do tego serum podobny jest olejek Isana i jest dostępny w Rossmannie 🙂

Małgorzata Głowacka 19 maja 2016 o 17:39 Odpowiedz

A czy Twoim zdaniem kuracja z olejkiem arganowym Marion ma dobry skład? 😉 Bo w sumie do tej pory używałam tylko tego ale może pora to zmienić tym bardziej, że moje końcówki wyglądaja tragicznie… Poniżej dodaję link z wizazu 😉
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,50270,7-efektow-kuracja-z-olejkiem-arganowym.html

Szarlotte | Dbaj o włosy 19 maja 2016 o 17:43 Odpowiedz

Tak, ten produkt Mariona ma dobry skład i wspomniałam o nim w poście 🙂 Na wygląd końcówek ma wpływ mnóstwo innych czynników: prostowanie, kręcenie, farbowanie, spanie w rozpuszczonych włosach, targanie, szarpanie podczas czesania, a nawet to że włosy są z natury suche. Dlatego jeśli kuracja z Mariona nie daje wystarczających efektów, warto przeanalizować to jak traktujemy włosy, jak o nie dbamy. Może trzeba coś zmienić? 🙂

Anonimowy 2 listopada 2016 o 17:49 Odpowiedz

ja uzywalam serum goodbye demage na koncowki, lecz stwierdzilam ostatnio ze odejde od silikonowych ser i postawilam na olejki z biedronki macadamia i arganowy

[…] W moim przypadku rozdwajanie i kruszenie końców jest wynikiem rozjaśniania włosów i zbyt rzadkiego podcinania. Ponadto moje włosy są z natury suche i bardzo delikatne, a tym samym bardziej podatne na rozdwajanie. Oczywiście, są osoby, które mimo, że dbają o włosy nadal obserwują rozdwajające się końcówki.W takim przypadku warto włączyć do pielęgnacji (oprócz masek,odżywek) sera zabezpieczające przed rozdwajaniem. Listę produktów znajdziecie tutaj: Czym zabezpieczać końcówki włosów? Jakich produktów unikać? […]

[…] zainwestować w dobre serum na końce: lista serum i olejków do końcówek, […]

Lila 20 lipca 2017 o 12:16 Odpowiedz

Mam serum z Green Pharmacy – już w sumie 4 butelke i jestem zadowolona. Oleje używam dotej pory przed myciem ale może się przkekonam na końcówki 🙂 Fryzjer z Krakowa polecił mi olejowanie przed myciem + silikony na końcówki ale mówił żeby obserwować co tak naprawdę włosom odpowiada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *