Porady

Zapuszczanie cienkich i rzadkich włosów – tak czy nie? Jak zapuszczać cienkie włosy

Zapuszczanie cienkich i rzadkich włosów – tak czy nie? Jak zapuszczać cienkie włosy

Od kiedy pamiętam, zawsze miałam dość cienkie i rzadkie włosy. Ciężko było mi je zapuścić, bo moja mama je regularnie podcinała. Z reguły dziewczyny posiadające mniej włosów na głowie mają podobne doświadczenia. Nie dziwi mnie to, bo włosy cienkie i rzadkie wymagają specjalnego traktowania. Babcie i mamy nie zawsze wiedzą jak się z takimi włosami obchodzić i po prostu wolą je ściąć. Bardzo często możemy też usłyszeć opinie fryzjerów, że takie włosy najlepiej wycieniować oraz że nie powinny być długie. Nie jest to do końca prawdą, bo cieniowanie może jeszcze bardziej potęgować efekt tak zwanych „lichych włosów”. Zapuszczanie cienkich włosów jest możliwe – o tym, w jaki sposób zapuszczać takie włosy, przeczytacie w tym teście! 🙂

zapuszczanie cienkich włosów zapuszczanie rzadkich włosów

Różnica między włosami cienkimi i rzadkimi

Pojęcia te są z reguły używane zamiennie, choć mają różne znaczenia. Włosy cienkie niekoniecznie są rzadkie, a rzadkie nie zawsze są cienkie. Z włosami cienkimi mamy do czynienia, gdy pojedynczy włos jest bardzo cienki, tzn. jego średnica stanowi 30-70% średnicy włosa grubego. Natomiast włosy rzadkie spotkać możemy u osób, które mają mało włosów na głowie. O ile włosy rzadkie nie są szczególnie uwrażliwione, o tyle włosy cienkie wymagają specjalnego traktowania. Są z natury wyposażone w mniejszą ilość łusek, które je chronią. W związku z tym dużo łatwiej ulegają uszkodzeniom, łamaniu, ciężej o nie zadbać, są suche i bardzo często wysokoporowate. Czasem jeden zabieg (prostowanie, farbowanie, rozjaśnianie) może doprowadzić takie włosy do totalnego zniszczenia. Posiadaczki tego typu włosów nierzadko mają wrażenie, że bardzo ciężko poprawić ich wygląd. Chociaż stosują różnego rodzaju specyfiki, unikają sytuacji potencjalnie szkodzących włosom. Przy tym typie włosów można usłyszeć od osób z najbliższego otoczenia „tyle dbasz o te włosy, a one wciąż są zniszczone”. Pojawiają się wątpliwości, czy warto dbać o takie włosy oraz czy jest sens je zapuszczać.

 

Czy warto zapuszczać cienkie i rzadkie włosy?

Tak! Wszystko tak naprawdę zależy od konkretnego przypadku. Przy takich włosach najbardziej optymalną długością są włosy półdługie, ponieważ im dłuższe włosy, tym końce zwykle są coraz bardziej rzadkie.Stąd włosy do pasa mogą nie wyglądać zbyt korzystnie. Aczkolwiek nie ma tu reguły, ponieważ są sposoby na to, aby włosy pogrubić czy zagęścić. Jestem osobą, której udało się zagęścić włosy pomimo tego, że od zawsze były cienkie. Jasne, zmiana nie jest spektakularna, ale widoczna dla osób, które pamiętają jak wyglądały moje włosy jeszcze parę lat temu. I choć nie mam na głowie idealnych włosów i fryzury to jestem dumna, że udało mi się poprawić ich stan.

 

Co robić, żeby zapuścić cienkie włosy? W jaki sposób je zapuszczać? Zapuszczanie cienkich włosów w pigułce:

Tak jak już wspomniałam, włosy cienkie wymagają skrupulatnej pielęgnacji. Stosowanie tylko i wyłącznie szamponu oraz odżywki może nie zdać egzaminu. Dobrze byłoby:
  • o ile to możliwe myć je delikatnymi specyfikami lub postarać się o zmniejszenie negatywnego wpływu szamponu na włosy, o czym pisałam tutaj: Czy warto stosować szampony dla dzieci? Kiedy używać delikatnych specyfików i kto powinien po nie sięgać? Czy trzeba się bać silnych szamponów i jak zmniejszyć ich negatywny wpływ na włosy?
  • olejować włosy, ale nie przesadzać z ilością oleju, bo włosy mogą zostać przeciążone,
  • podcinać regularnie końcówki, aby ewentualne rozdwojenia nie szły w górę,
  • zabezpieczać końce olejkiem, albo serum silikonowym – pozwoli to na zmniejszenie ilości rozdwojeń, a dzięki temu przyczyni się do zagęszczenia końców. Łatwiej też będzie zapuścić włosy, bo nie będą się tak łamać,
  • zdrowo się odżywiać i w razie konieczności zażywać suplementy lub pić ziołowe herbatki. Ogromne znaczenie przy zapobieganiu zniszczeniom ma nasza dieta. Jeśli nie będziemy dostarczać organizmowi odpowiednich składników to żaden kosmetyk nam nie pomoże. Pamiętajmy, że włosy są zaopatrywane w niezbędne składniki na samym końcu. W pierwszej kolejności odżywiane są najważniejsze organy,
  • upinać włosy, zwłaszcza przy wietrznej, deszczowej czy mroźnej pogodzie,
  • chronić przed słońcem, można stosować filtry, specjalne kosmetyki z filtrami, czy używać olejków, które stanowią ochronę: Naturalne filtry przeciwsłoneczne w olejach,
  • delikatnie rozczesywać, nie targać, nie kłaść się spać z mokrymi włosami, generalnie unikać mechanicznego niszczenia włosów,
  • w miarę możliwości zrezygnować ze stosowania gorącego nawiewu podczas suszenia, przed suszeniem zabezpieczać włosy kosmetykami termoochronnymi bądź na bazie olejów czy silikonów,
  • zrezygnować z zabiegów silnie ingerujących we włos, czyli farbowania, rozjaśniania, trwałej ondulacji, prostowania,
  • starać się unikać środków silnie utrwalających fryzurę, które mogą sklejać i wysuszać włosy (przez alkohol w składzie),
  • nie cieniować za bardzo. Można sobie pozwolić na cieniowanie, ale cienkie i wystrzępione włosy od czubka po końce nie będą wyglądały dobrze. Po prostu będą sprawiały wrażenie, że jest ich jeszcze mniej. Ponadto ciężko zadbać o wycieniowane włosy. Rozdwojone końcówki będą na całej długości, włosy mogą się wywijać i odginać, co będzie zachęcało do sięgnięciea np.po prostownicę,
  • można stosować płukanki wygładzające włosy takie jak cytrynowa czy octowa,
  • przy zapuszczaniu włosów cienkich warto postawić na którąś z metod przyspieszania porostu: drożdże, herbatka pokrzywowa, skrzyp, CP, wcierki, masaż, suplementy.

No cóż, jak widać nakazów i zakazów jest cała lista 🙂 I choć w teorii wydaje się to skomplikowane to w praktyce okazuje się, że nie jest tak źle. Zmiany są możliwe jeśli będziemy konsekwentne i nie będziemy się poddawać. Na efekty trzeba będzie jednak poczekać dłużej niż miesiąc czy dwa. Zagęszczenie i pogrubienie włosów to długi proces. Warto wprowadzić choćby pojedyncze dobre nawyki. Czasem jeden nawyk może diametralnie zmienić stan włosów.

To może Cię zainteresować:

Koniecznie dajcie znać, co sądzicie na temat zapuszczania rzadkich i cienkich włosów. Może same jesteście ich posiadaczkami? Zapuszczacie, cieniujecie, narzekacie a może jesteście zadowolone z takich włosów?

 



50 Komentarzy
Vashti 7 czerwca 2015 o 16:07 Odpowiedz

Moje włosy zawsze były cienkie. I dlatego nigdy nie były długie ( chociaż zawsze marzyłam o długich) . W końcu zaczęłam o nie dbać , wpadła we wlosomaniactwo i teraz zapuszczam 🙂 w moim przypadku bardzo pomogło hennowanie i wcierki .

thedarksideoflight 7 czerwca 2015 o 16:21 Odpowiedz

Moje też zawsze były cieniutkie i dość rzadkie, przez ostatnie 10 lat je cieniowałam, a to ze względu na to, że kręcone niby lepiej się układają cieniowane, a to dlatego, że miałam włoski ro ramion i też pasowało im cieniowanie. Jednak ostatnio przy podcięciu wyrównałam całość i są już cięte na prosto i okazuje się, że wcale nie są aż tak rzadkie 🙂 Smętne ogonki zniknęły, nie ma prześwitów, normalnie zupełnie inne włosy 🙂 Dlatego uważam, że taki rodzaj włosów nie jest przeszkodą do zapuszczania ale trzeba je odpowiednio ścinać i pielęgnować 🙂

Kana blog 7 czerwca 2015 o 18:12 Odpowiedz

U mnie wcierki też bardzo pomogły, natomiast co do hennowania nie mogę się wypowiedzieć, bo go jeszcze nie wykonywałam. Ale coraz bardziej rozważam hennę 🙂

Kana blog 7 czerwca 2015 o 18:22 Odpowiedz

U mnie historia była bardzo podobna. Przez wiele lat cieniowałam włosy, bo się falowały i podobno lepiej układały, gdy były pocieniowane. Ale cieniowanie sprawiało, że włosy się wywijały i je prostowałam, co z kolei doprowadziło do niszczenia. Potem ciężko było mi się pozbyć połamanych i porozdwajanych końców.

KarolajnBy 7 czerwca 2015 o 18:49 Odpowiedz

Ja mam cienkie, ale jest ich bardzo dużo :D. Uważam, że warto zapuszczać :).

Kana blog 7 czerwca 2015 o 18:54 Odpowiedz

Też mam cienkie, ale nie wydaje mi się, że jest ich dużo. Chociaż mój obwód kucyka to jakieś 8 – 8,5 cm, więc są średniej gęstości 🙂 Zanim tak naprawdę zaczęłam zapuszczać włosy to podcinałam zniszczone końce, bo były bardzo przerzedzone. I dopiero teraz mogę sobie pozwolić na rzadsze podcinanie i zapuszczanie.

Witam w klubie zapuszczających z cienkimi i rzadkimi włosami 😉
Kiedyś będą długie,piękne,zdrowe i gęste <3

Kana blog 7 czerwca 2015 o 19:07 Odpowiedz

Cały czas mam taką nadzieję 🙂 w tym tygodniu zrobię sobie zdjęcie włosów tyłem i ocenię, czy jest różnica w stanie włosów. Ostatnie zdjęcie robiłam parę miesięcy temu. Mam nadzieję, że będzie widać zagęszczenie. Trzymam za Ciebie kciuki!:)

Ola. 7 czerwca 2015 o 20:10 Odpowiedz

Moje włosy nigdy nie będą gęste i nie będę miała 10cm w kucyku bo taka ich już natura no i mam to w genach, ale mimo tego wytrwale zapuszczam i dbam o nie żeby pokazać że włosy nie muszą być ekstra gęste żeby były piękne 🙂

Anonimowy 7 czerwca 2015 o 21:53 Odpowiedz

Jakie sa produkty, na studencka kieszen ktore nawilza/odzywia wlosy calkiem a nie tylko do nastepnego mycia? Dodam, ze mam bardzo zniszczone i ciagnace sie jak guma przez kolejne rozjasniania i faarbowania. Pozdrawiam:)

Mam raczej grube włosy jednak są wycieniowane i wydaja mi się cienkie na końcach i takie rzadkie

Kinia 8 czerwca 2015 o 07:00 Odpowiedz

Myślę, że wszystko zależy od danej osoby. Jeżeli ktoś chce mieć długie włosy czemu nie wystarczy tylko odpowiednio o nie zadbać. Poza tym myślę, że jeżeli ktoś chce mieć długie włosy nigdy dobrze nie będzie czuł się w krótkich. Więc warto eksperymentować 🙂

Eva Pe 8 czerwca 2015 o 07:59 Odpowiedz

Ja mam chyba takie cienkie włosy. Z tym, że są w całkiem niezłej formie, mimo, że nie mają ze mną łatwo.

Anonimowy 8 czerwca 2015 o 08:33 Odpowiedz

Jak włosy są rzadkie, to polecam kurację biotebalem – to lek z biotyną, która pobudza porost włosów, dzięki czemu naprawdę szybciej rosną. Miała problemy z wypadaniem włosów i biotebal sobie z tym poradził. Włosy zaczęły odrastać i teraz, choć są cienkie, to są znacznie gęstsze.

Justine Urodowe Popołudnie 8 czerwca 2015 o 09:43 Odpowiedz

mam wlosy srednio geste ale raczej cienkie – stosuje wszystkie porady wymienione powyżej, no moze poza unikaniem suszenia,choc susze letnim i chlodnym nawiewem. Czekam co bedzie za 2 lata, czy beda zdrowe i dlugie, czy raczej moje marzenia sie nie spelnią 😉

ourprettiness 8 czerwca 2015 o 10:02 Odpowiedz

Jestem posiadaczką cienkich i średnio gęstych włosów mają 7cm w kucyku ale rozpuszczone nie wyglądają na takie;/ stosuję się do wszystkich wymienionych przez Ciebie zasad;) Stosowałam kozieradkę i to spowodowało duży wysyp baby hair polecam;) i zapraszam do siebie na ourprettiness.blogspot.com

Fair Hair Care 8 czerwca 2015 o 10:15 Odpowiedz

Ja jestem przykładem na to, że cienkie włosy można zapuścić 🙂
Bardzo mądry wpis!

Hadorlina 8 czerwca 2015 o 12:39 Odpowiedz

Również mam cienkie włosy i zapuszczam 🙂 Cieniowanie jest super, ale tylko dolnej partii włosów i bardzo delikatne. Kiedyś fryzjerka zrobiła mi nieproszona mocne degażowanie, wyglądałam fatalnie. Super wpis!

Magdalena S 8 czerwca 2015 o 14:53 Odpowiedz

Moje włosy kiedyś były bardzo gęste, teraz straciły o połowę tego co było. I właśnie postępuję z nimi jakby były cienkie, delikatne.
Również czytam " Lekcje Madame Chic" 🙂

Joa nowa 8 czerwca 2015 o 18:32 Odpowiedz

Ja mam cienkie włosy, ale zapuszczam. Jak miałam krótkie to wcale lepiej nie wyglądałam 😛

Kana blog 8 czerwca 2015 o 21:24 Odpowiedz

Mnie do 10 cm w kucyku brakuje 2 cm. I zastanawiam się, czy jest możliwe, abym dobiła do 10 😛 Widzę, że rośnie mi coraz więcej baby hair i są coraz dłuższe, więc za jakiś rok czy dwa, włosy się trochę zagęszczą.

Kana blog 8 czerwca 2015 o 22:16 Odpowiedz

Witaj!
Wiem, że chcesz żebym doradziła Ci jakiś super produkt, który zregeneruje włosy. Niestety, jeśli faktycznie zniszczyłaś aż tak włosy, to jedynym rozwiązaniem jest ścięcie zniszczonej partii. Owszem, kosmetykami możesz poprawić ich ogólny wygląd, ale nie zregenerujesz ich na długo. Jedynie nawilżysz do następnego mycia. Całkiem niezłe opinie mają maski Kallos. Mają też przystępną cenę. Na zniszczone włosy najlepsza będzie wersja Keratin. Dobre maski ma też Biovax, są dostępne np. w Super Pharm. Na początku unikaj produktów ziołowych. Mają dobre właściwości, ale mogą przesuszać. Rozejrzyj się też za olejami do włosów. O tym jak je dobierać pisałam tutaj:
http://www.dbaj-o-wlosy.com/2013/02/jak-olejowac-wosy-cz2.html
Kiedy podetniesz włosy zabezpieczaj końce jakimś serum czy jedwabiem, np. Chi, Green Pharmacy, Sessio, czy dowolnym olejem. A żeby przyspieszyć porost możesz pić herbatkę z pokrzywy, ze skrzypu, pić drożdże, czy też łykać suplementy ze skrzypem, pokrzywą, drożdżami. Pomogą również wcierki: Jantar, Joanna Rzepa, Seboradin, Seboravit, woda brzozowa, pokrzywowa, kulpol.
Musisz uzbroić się w cierpliwość, bo takich zniszczeń się nie cofnie. Da się takie włosy doprowadzić do niezłego stanu, żeby prezentowały się nie najgorzej na co dzień, ale efekty utrzyma się tylko do następnego mycia. Systematyczność i wytrwałość to klucz do sukcesu. Wiem, co mówię, bo sama przechodziłam dokładnie to, co Ty.
O swoich efektach pisałam tutaj:
http://www.dbaj-o-wlosy.com/2014/09/podumowanie-2-lat-pielegnacji-wosow.html
Trzymam kciuki i życzę Ci dużo samozaparcia 🙂
Pozdrawiam serdecznie

Kana blog 8 czerwca 2015 o 22:23 Odpowiedz

Nic dziwnego. Jeśli wycieniujesz włosy to automatycznie sprawisz, że na końcach będzie ich znacznie mniej. Poza tym włosy na końcach są z reguły znacznie rzadsze (bo się łamią) i są cieńsze, bo są narażone na więcej negatywnych czynników. Przykładowo, u mnie objętość kucyka przy samej głowie to jakieś 8-8,5 cm. Natomiast na samym końcu tylko 4,5.

Kana blog 8 czerwca 2015 o 22:29 Odpowiedz

U mnie po 2 latach była duża zmiana w stanie włosów, ale w długości żadnej 😛 Po prostu ścinałam wszystkie rozdwojone końcówki, bo chciałam mieć zdrowe końce. Nie udało mi się zapuścić włosów, ale teraz mogę je obcinać co kilka miesięcy i się nie rozdwajają 🙂
Trzymam za Ciebie kciuki 😉

Kana blog 9 czerwca 2015 o 07:39 Odpowiedz

Dziękuję!:)

Kana blog 9 czerwca 2015 o 07:43 Odpowiedz

Dziękuję!:) Degażowanie raczej stosuje się u osób, które mają aż za gęste włosy, żeby odjąć im objętości. Więc przy cienkich i delikatnych włosach nie jest to wskazane, zwłaszcza jeśli jest mowa o mocnym degażowaniu.

Kana blog 9 czerwca 2015 o 07:54 Odpowiedz

I bardzo dobrze robisz 🙂 z osłabionymi włosami dobrze jest postępować tak jak z włosami wrażliwymi, cienkimi. Na pewno to nie zaszkodzi, a wręcz dużooo pomoże 🙂

leśna panienka 9 czerwca 2015 o 14:44 Odpowiedz

Tez mam cienkie wlosy i rzadkie, caaaałe 6 cm w kucyku, no szaleństwo. Zapuszczam, bo lepiej sie czuje w dłuższych, a czy mi to pasuje, to nie wiem, ja siebie wole w dłuższych i już 😀 uwazam, ze najwazniejsze, to czuc sie dobrze samemu ze sobą 🙂

Kobiecy Żywioł 9 czerwca 2015 o 15:43 Odpowiedz

Ja mam długie i gęste, czasem aż ciężko mi je ogarnąć 🙂

narja 9 czerwca 2015 o 17:35 Odpowiedz

Uważam, że jak najbardziej można zapuszczać cienkie włosy. No może nie aż do pośladków, ale tak do talii, to zadbane włosy zawsze wygladaja dobrze, bez względu na to, czy są cieńsze czy grubsze z natury. 🙂

Królowa Karo 9 czerwca 2015 o 19:32 Odpowiedz

Ja mam gęste i grube i sama nie wiem, co gorsze.

My strawberry fields 10 czerwca 2015 o 13:44 Odpowiedz

Mam cienkie, ale na szczęście niezbyt rzadkie włosy i uważam, że jak najbardziej warto zapuszczać. Z zasady nie podoba mi się moda na włosy do pośladków, więc takiej długości nie lubię niezależnie od typu włosów 😉

Agata Samulak 10 czerwca 2015 o 16:18 Odpowiedz

jasne, ze warto zapuszczać! zdrowe włosy to piękne włosy! sama miałam kiedyś bardzo rzadkie włosy, nadal nie mam ich nie wiadomo ile, ale ich stan się znacznie poprawił

Kana blog 11 czerwca 2015 o 07:09 Odpowiedz

Też kiedyś miałam niezbyt wiele w kucyku, ale teraz jest znacznie gęstszy. Też się lepiej czuję w dłuższych, chociaż moje sięgały najdalej biustu, więc nie były tak naprawdę długie 🙂

Kana blog 11 czerwca 2015 o 07:12 Odpowiedz

Gęste i grube faktycznie mogą być kłopotliwe, zwłaszcza jeśli lubi się krótkie fryzury. Natomiast przy dłuższych włosach ich mycie czy suszenie może denerwować. Ale mimo wszystko uważam, że lepiej mieć gęste i grube, bo odpowiednim strzyżeniem można zmniejszyć ich ilość na głowie. Ciężej zagęścić czy pogrubić włosy cienkie i rzadkie.

Kana blog 11 czerwca 2015 o 07:15 Odpowiedz

Też nie jestem za modą na włosy do pośladków. Nie rozumiem, dlaczego dziewczyny się decydują na taką długość. Ani to wygodne, ani efektowne. Natomiast włosy nad pośladki wyglądają znacznie lepiej 🙂 spotkałam się również z włosami do kolan 😛 to już chyba przesada.

Roberta Ka 11 czerwca 2015 o 13:16 Odpowiedz

Moje włosy są i cienkie i rzadkie. 🙁 Do tego od spodu lekko się falują i już kilka godzin po umyciu zaczynają wyglądać na przetłuszczone… Co prawda jakoś specjalnie o nie nie dbam, zniechęciłam się, gdyż w dawnych czasach stosowane kuracje nie pomagały. Do tego tak bardzo się łamią, że od lat bez podcinania mam tę samą długość włosów, więc tragedia. Zbieram się chyba od roku, żeby zafundować im kurację żółtko i olejek rycynowy, ale jakoś ciągle to odwlekam. 🙂
robertakaaa.blogspot.com : )

Kana blog 11 czerwca 2015 o 13:20 Odpowiedz

Roberta niekoniecznie żółtko da radę. Możesz w ten sposób np. przeproteinować włosy. Owszem raz na jakiś czas warto sięgnąć po taką maseczkę, ale w formie kuracji, czyli kilka razy pod rząd, to już niekoniecznie. Zacznij podcinać włosy. Zniszczone końce będą się rozdwajać coraz bardziej jeśli nie zetniesz zniszczonej partii. Zacznij je również zabezpieczać. O serach i olejkach do końcówek włosów pisałam wczoraj w najnowszym wpisie, zerknij!:)

Sylwia G 11 czerwca 2015 o 14:20 Odpowiedz

Witam w klubie, mam podobny rodzaj włosów 🙂 Używam różnych wcierek, domowych maseczek z naftą kosmetyczną, jakiś czas używałam szampony ziołowe i dziecięce ( na chwilę obecną używam normalne bo po dłuższym stosowaniu tamtych, włosy były tępe), stosuję serum na końcówki a dzięki odżywce w sprayu Gliss Kur OIL NATURITIVE , nie muszę używać prostownicy i innych niszczycieli włosów bo po użyciu jej, włosy same się ładnie układają, mogę iść spać w mokrych a , jak się budzę są ładnie pofalowane a nie powykręcane we wszystkie strony świata a do tego lekkie, miękkie i "lejące", także polecam. Brakuje mi jedynie często czasu na te upiększanie włosów i regularności w stosowaniu różnych zabiegów ale już widzę różnicę i mam nadzieję , że będzie tylko lepiej. 🙂

Kana blog 11 czerwca 2015 o 15:30 Odpowiedz

Przy stosowaniu szamponów ziołowych włosy są faktycznie tępe. Po takie szampony sięgam raz na jakiś czas, bo zioła mimo że są cennymi składnikami, potrafią mocno wysuszyć włosy. U mnie szampony dziecięce sprawdzają się, ale w połączeniu z olejowaniem i stosowaniem treściwych masek.

dorota dermiblog 19 czerwca 2015 o 13:44 Odpowiedz

utarło się przekonanie, że włosów cienkich nie należy zapuszczać, że trzeba je trzymać jak najkrótsze…nie narażać na jakieś ekstremalne sytuacji w stylu długość za łopatki, fajnie, że walczysz ze sterotypami.

GoodForYouDP 2 lipca 2015 o 10:03 Odpowiedz

Ja mam włosy…no właśnie sama nie wiem czy cienkie czy rzadkie, ale jak były długie wyglądały licho,a po ścięciu ich dość krótko wydaje się, jakby było ich więcej 🙂

Bez Zapałek 4 sierpnia 2015 o 07:52 Odpowiedz

Witaj, od jakiegoś czasu z posiadaczki gęstych włosów stałam się posiadaczką rzadkich (na czubku głowy- zdjęcia na moim blogu, notka przedostatnia), ale się nie poddaję. Szukam sposobu na ratowanie mojego skalpu, a dodatkowo staram się kupować tylko naturalne i eko kosmetyki. Od drogeryjnych trzymam się z daleka. Może udałoby Ci się mi coś doradzić? Zapraszam do siebie i na pewno będę tu zaglądać. 😉

Fanka Mary 14 lipca 2016 o 09:04 Odpowiedz

8-8,5 cm!? JAK!? Mam włosy BARDZO długie (ponad metr), BARDZO cienkie i BARDZO rzadkie. Mój obwód kucyka to będzie pewnie ze 2-2,5-3 cm ;-;

Szarlotte | Dbaj o włosy 14 lipca 2016 o 09:06 Odpowiedz

Są dziewczyny, które mają obwód kucyka nawet 10 cm. Ja obecnie mam 7-7,5 cm. Włosy są mniej napuszone niż w zeszłym roku. A wiadomo im włosy bardziej gładkie i dociążone, tym mają mniejszą objętość 🙂

Aga J 25 lipca 2016 o 20:23 Odpowiedz

I mi się cos dzieje.nie wiem co,co robic tez nie wiem ale nerwa dostaję.od jakiegos czasu zbieram z bluzki je.lecą mi.a zawsze mialam super wlosy.

Anonimowy 11 listopada 2016 o 14:32 Odpowiedz

A jaką objętość miałaś przed zagęszczeniem? Bo wiesz, jeśli najpierw piszesz "Od kiedy pamiętam, zawsze miałam dość cienkie i rzadkie włosy" a potem się zastanawiasz czy dobijesz do 10 cm to wypadasz trochę niepoważnie, wygląda to na kokieterię, i można się zacząć zastanawiać czy rady i pocieszenia od osoby, która ma włosy co najmniej normalne nie nadają się przypadkiem do kosza, jeśli ma się prawdziwy problem i są tego pocieszenia spragnieni. Ale jeżeli z 5-6 cm (nie widzę możliwości, żeby CIENKIE I RZADKIE włosy miały więcej) udało ci się dobić do 8, to bardzo chętnie się dowiem jak. Poza tym bloga bardzo lubię, wybacz krytykę, mam nadzieję, że okaże się konstruktywna. Pozdrawiam, Kasia

Szarlotte | Dbaj o włosy 11 listopada 2016 o 16:03 Odpowiedz

Witaj!
Nie miałam wcześniej więcej jak 6 cm. W pewnym momencie (w 2010 roku) było nawet mniej niż 5 cm, bo włosy regularnie prostowałam. Wiadomo, że włosy, które są z natury cienkie dużo szybciej ulegają zniszczeniom. Jako dziecko nigdy nie miałam upinanych włosów, dlatego np. podczas spania, czy wychodzenia na zewnątrz, włosy się łamały. W efekcie na długości były rzadkie, a przy skórze nieco gęściejsze, ale nadal dość rzadkie. Ciężko mi dokładnie określić, czy w tamtych czasach włosy były rzadkie, tylko dlatego, że się niszczyły, czy wynikało to też z genów – moja mama ma bardzo rzadkie włosy, natomiast siostra zawsze miała bardzo gęste. Obecnie moje włosy mają gęstość średnią (przyjmuje się, że średnia jest od 5 do 10 cm). W zależności od użytych kosmetyków objętość kucyka waha się u mnie od 7 do 8 cm. 7 cm mam, gdy włosy są maksymalnie wygładzone, natomiast 8, gdy użyję produktów, które dodają objętości. Zastanawiam się, czy mogę dobić do 10 cm w kucyku, bo objętość kucyka nie zawsze zależy tylko od tego, czy włosy są gęste z natury. Mogą być gęste, ale np. łamać się na długości. Moje właśnie takie są. Obecnie gęstość przy nasadzie jest ok, jest sporo baby hair, ale włosy się łamią. Zdaję sobie sprawę z tego, że są osoby, które mają włosy bardzo bardzo rzadkie. Jestem zdania, że każdy może trochę zagęścić swoje włosy, ale nie da się przeskoczyć ograniczeń (genetyki). Jeśli ktoś ma włosy rzadkie, ale jednocześnie są zdrowe, nie łamią się, nie wypadają, raczej nie osiągnie spektakularnych efektów. W moim przypadku łatwiej było zagęścić włosy, bo były bardzo zniszczone i nadmiernie wypadały. Teraz są gęściejsze niż, gdy byłam dzieckiem, ale udało mi się je zagęścić o może 1-1,5 cm.

Pomogły mi wcierki i przede wszystkim unikanie zniszczeń mechanicznych i termicznych.
– Zrezygnowałam z prostowania włosów,
– praktycznie przestałam farbować (chodzi o kontakt skóry głowy z farbą, często farby podrażniają skórę głowy i powodują wypadanie),
– zaczęłam włosy częściej upinać i zawsze związywać do snu – włosy mniej się łamią i ich nie ciągnę, nie plączą się, a przez to mniej wypadają podczas czesania,
– zmieniłam szczotkę do włosów na taką przeznaczoną do włosów delikatnych, wolno też je rozczesuję,
– po każdym myciu stosuję odżywkę/maskę i serum zabezpieczające końcówki.

Anonimowy 11 listopada 2016 o 19:09 Odpowiedz

Super, dzięki za wyczerpującą odpowiedź! Tak historia dodaje otuchy! 🙂 Pozdrawiam!

Trixie 2 października 2017 o 17:05 Odpowiedz

Jako dziecko miałam grubą i lśniącą taflę zdrowych, prostych jak kołki, sypkich włosów… Jako nastolatka zaczęłam je zajeżdżać farbami itp. Natomiast po ciąży nabawiłam się problemów z tarczycą i moje włosy totalnie zmieniły strukturę – są cieniutkie i „pogięte” (dysplastyczne?), wypadają garściami, przy wilgoci robi mi się nieładna napuszona „szopa”. Z kilkunastu cm obwodu kucyka zrobiło się marne 7. Mimo to, wbrew wszelkim włosomaniaczym mundrościom i prawidłom, o wiele lepiej wyglądają moje włosy kiedy są wycieniowane. Zaczynają się nawet układać w przyjemne fale i sprawiają wrażenie, że jest ich więcej. Teraz pracuję nad przywróceniem równowagi hormonalnej i może moje włosy kiedyś choć trochę wrócą do dawnej świetności…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *