Recenzje

RECENZJA: Sierpniowy Shinybox + jedno pudełko do wygrania (konkurs)!

RECENZJA: Sierpniowy Shinybox + jedno pudełko do wygrania (konkurs)!

Dzisiaj (czyli jak co miesiąc) poznacie moją opinię o ostatnim pudełku Shinybox. Co więcej, oficjalnie mogę Wam potwierdzić, że każdego miesiąca będziecie mieli szansę zgarnąć jeden zestaw kosmetyków. Raczej nie będę wymagała od Was obowiązkowego obserwowania mojego bloga, więc jeśli jesteście anonimowymi czytelnikami to spokojnie możecie się zgłaszać. W sierpniowym pudełku znalazło się 6 produktów: dwa do twarzy, dwa do dłoni, jeden uniwersalny oraz złote tatuaże 🙂

A dokładnie:
  • kosmetyczny olej lniany MOKOSH, cena 45 zł / 100 ml,
  • maseczka regenerująca na noc YASUMI, cena 75 zł / 30 ml,
  • lipowy płyn micelarny SYLVECO, cena 18,40 zł / 200 ml,
  • krem – sorbet do rąk LIV DELANO, cena 12 zł / 75 g,
  • zestaw tatuaży ozdobnych SILVERTATTOO, cena 12 zł / op.,
  • lakier do paznokci SILCARE, cena 6,99 zł / 9 ml,
  • próbka kremu BB Skin79.

YASUMI – maseczka na noc

Jest to dość ciekawy produkt. Bo wiecie, ciężko mi sobie siebie wyobrazić śpiącą w maseczce. Większość maseczek, które miałam okazję stosować, po prostu były produktami brudzącymi. Ten jednak przypomina mi bardziej krem niż maseczkę. Kosmetyk ma taki morelowy kolor, jest półprzezroczysty i bardzo szybko się wchłania. W składzie znajduje się m.in. gliceryna, kwas hialuronowy, argirelina. Nie ma, co prawda, parafiny, ale pod koniec składu znajdziemy alcohol denat. Znajduje się na szczęście koło zapachu. Minusem tego kosmetyku jest przede wszystkim cena, kosztuje on 75 zł (za 30 ml).

 

SYLVECO – lipowy płyn micelarny

Niektórzy mawiają “płynów micelarnych nigdy za wiele”. Oficjalnie nie negowałam tego zdania, ale w obecnej sytuacji nie jest mi potrzebny kolejny płyn micelarny. Mam stosowny zapas na jakieś pół roku 🙂 Z ciekawości jednak przetestowałam go i spisywał się całkiem nieźle! Rzadko sięgam po produkty wodoodporne, więc moja opinia dotyczy tylko zmywania kosmetyków niewodoodpornych. Radził sobie z nimi świetnie (znacznie lepiej niż np. płyn micelarny Tołpy, albo Białego Jelenia). Porównałabym go do płynu AA Hial Collagen 30+. Płyn Sylveco ma bardzo ładny skład (chyba jak większość ich kosmetyków). Znajdziemy tutaj ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, glicerynę, pantenol, alantoinę, hydrolizowane proteiny owsa, ekstrakt z aloesu, kwas mlekowy. Produkt jest hypoalergiczny.

LIV DELANO krem-sorbet do rąk

Nie przepadam za kremowaniem dłoni i stóp. Po prostu nie lubię, gdy coś mi się lepi, a ja nie mogę się nigdzie ruszyć i niczego dotknąć przez kilka minut. W przypadku kremu-sorbetu na szczęście nic mi nie przeszkadza, bo produkt bardzo szybko się wchłania i pozostawia miękką skórę. W konsystencji krem jest dość lekki, chociaż pod względem składu bije niektóre kremy na głowę. W składzie znalazły się olej sojowy, lniany, kwas hialuronowy, proteiny migdałów, wyciągi z wodorostów, ekstrakt z aloesu, babki Echinacel, nagietka i olejek miętowy. Z potencjalnych wysuszaczy jest sól morska, ale nie sądzę, żeby miała szansę przesuszyć. Myślę, że otoczenie emolientów i substancji nawilżających łagodzi działanie soli morskiej. Poza tym krem bardzo intensywnie pachnie, co mi się bardzo podoba!

 

SILCARE lakier do paznokci

Bardzo się cieszyłam, że w boxie znajdzie się lakier do paznokci… Tak, cieszyłam się. W moim pudełku znalazł się okropny, podkreślam okropny kolor. Na tyle kolorów, jakie można kupić akurat ten :/ wzięłabym dosłownie każdy oprócz zgniłej zieleni. Jestem zdecydowanie na nie 🙁

SILVERTATTO tatuaże

Tutaj również z mojej strony nie będzie zachwytów, bo ja nie lubię tatuaży. Podoba mi się jak to wygląda u kogoś, ale to nie mój styl. Tatuaże były tylko dodatkiem, więc w sumie nie biorę ich pod uwagę przy ocenie tego pudełka

 

MOKOSH olej lniany

Jestem po prostu przeszczęśliwa, że Shiny zdecydowało się w tym miesiącu na olej lniany. W ogóle oleje prawie zawsze się przydają: możemy nimi dbać o cerę, ciało, włosy, dłonie, stopy. Możliwości jest tak wiele. Ja z kolei stawiam na olejowanie włosów – olej lniany powinien się sprawdzić na włosach o wysokiej porowatości, czyli na takich, jakie sama mam 🙂

 

Mimo tego, że 2 produkty nie przypadły mi do gustu to mogę powiedzieć, że to pudełko jest bardzo udane. Znalazły się tu bardzo fajne kosmetyki, a niektórzy mieli jeszcze szansę na fajny kolor lakieru.
Koniecznie dajcie znać, czy zamawiacie jakieś kosmetyki w subskrypcji? Jak Wam się podoba ten Shinybox?
Post powstał w ramach współpracy z marką Shinybox
No i pora na konkurs! Do zgarnięcia są dokładnie takie same produkty, jak te, które mam ja 🙂 Łączna wartość nagrody to 157 zł. Konkurs potrwa on do 20 września.

 

Co należy zrobić, aby wziąć udział w konkursie?
  • podaj swoje imię i adres e-mail,
  • odpowiedz na pytanie: “Jaki film, albo książkę mogłabyś/mógłbyś mi polecić?”.
Jestem w trakcie przygotowywania listy książek i filmów na jesienne i zimowe wieczory, więc chętnie zapoznam się z Waszymi propozycjami! 🙂

Regulamin:

  1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga www.dbaj-o-wlosy.com,  a sponsorem nagród jest ShinyBox.
  2. Wszystkie nagrody są nowe.
  3. W konkursie wygrywa tylko jedna osoba.
  4. Aby wziąć udział w konkursie należy poprawnie wypełnić formularz konkursowy.
  5. W konkursie mogą wziąć udział osoby mieszkające na terenie Polski. Wysyłka tylko w obrębie naszego kraju.
  6. Konkurs trwa od 31 sierpnia  do 20 września 2015 roku do godziny 23:59.
  7. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu i zostaną zamieszczone w tym wpisie konkursowym. Równocześnie wyślę maila do zwycięzcy.
  8. Zwycięzca ma 3 dni na podanie danych adresowych od momentu otrzymania ode mnie maila. Po upływie tego czasu, wybiorę kolejną osobę.
  9. Zgłoszenie się do zabawy jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.
  10. Biorąc udział w konkursie wyrażasz zgodę na otrzymywanie ode mnie maili.
  11. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami.

Wyniki konkursu

Konkurs wygrywa Dominika (harmoszka77@gmail.com). Listę wszystkich pozycji książkowych i filmowych zamieszczę na moim fanpage’u w ciągu kilku dni. Część filmów już obejrzałam, ale w serial Outlander, który poleciła Dominika wciągnęłam się od razu. Poza tym zaczęłam już czytać następną część, bo niestety nakręconych zostało tylko 16 odcinków. Bardzo, bardzo Wam dziękuję za wszystkie propozycje. Jest ich cały ogrom. Szkoda, że mogę wybrać tylko jednego zwycięzcę. Odpowiedź Dominiki:

Książka i film, a raczej kilka tomów + nakręcony w oparciu o książkę serial. Serial to Outlander, książki Diany Gabaldon z serii Obca (jest chyba 7 tomów). Ogólny zarys – Szkocja 1743rok. Bohaterka trafia w te czasy, poznaje szkota wyjętego spod prawa. Książka i film typowe dla kobiet – skupiają się raczej na uczuciach, niż na walce. Książkę łatwo się czyta, akcja szybko się zmienia, często trzyma w napięciu. Niespokojne były to czasy 😀 W serialu przystojny okrutnie Jamie, jeden z głównych bohaterów 😀 Oglądałam go z lubością. W filmie piękne kostiumy, dobrze dobrani aktorzy (aktualnie 16 odcinków). Może to trochę babskie czytanie/oglądanie, ale polecam 🙂 Masz zapewnione zajęcie na całą jesień i zimę 😀 Chyba, że bardzo szybko czytasz 🙂

Niedługo pojawi się kolejny konkurs!



Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.