Dla początkujących Plany pielęgnacji włosów

Włosy z natury suche a włosy zniszczone. Różnica między włosami cienkimi i rzadkimi. Jak o nie dbać?

Włosy z natury suche a włosy zniszczone. Różnica między włosami cienkimi i rzadkimi. Jak o nie dbać?
Bądź na bieżąco:

Całkiem niedawno, bo w czerwcu pisałam o tym jak zapuścić cienkie i rzadkie włosy. Niestety pojęcia “cienkie”, “rzadkie”, “gęste”, “grube”, “suche”, “zniszczone” są bardzo często mylone. Wielokrotnie zauważyłam to w mailach, które do mnie wysyłacie, czy w wiadomościach na facebooku. Aby odpowiednio zadbać o włosy nie wystarczy nam znajomość porowatości, są jeszcze inne wyznaczniki tego, jakie są nasze włosy. Jednak, żeby móc je wziąć pod uwagę musimy rozumieć różnice występujące między nimi.

Włosy suche z natury

Włosy suche z natury wcale nie muszą być zniszczone. Natomiast większość osób, które widzą włosy suche klasyfikuje je jako zniszczone. Przesuszone, matowe, szorstkie, spuszone – takie włosy nie wyglądają zdrowo. Są bardziej podatne na zniszczenia, bo są mniej gładkie, a przez to np. plączą się i ulegają łamaniu podczas rozczesywania. Bardzo często taki problem występuje u dziewczyn kręconowłosych czy falowanych oraz przy wysokiej porowatości.

 

Różnice między włosami suchymi i zniszczonymi:

  1. Przyczyna zniszczeń: włosy suche są suche z natury (nie muszą być zniszczone, są odwodnione), natomiast u tych zniszczonych suchość jest objawem zniszczeń struktury spowodowanych prostownicą, lokówką, suszeniem gorącym nawiewem, farbowaniem, rozjaśnianiem, dekoloryzacją, zniszczeniami mechanicznymi.
  2. Pielęgnacja CG: Powinna dobrze się sprawdzać na włosach suchych z natury. Tutaj można przeczytać więcej na ten temat: Co każda zakręcona wiedzieć powinna.
  3. Pojawienie się suchości: włosy zniszczone po wyschnięciu są suche, spuszone. Po kilku godzinach, albo po całej nocy stają się gładkie i bardziej dociążone. Włosy typowo suche po umyciu są względnie nawilżone, dopiero po kilku godzinach tracą poziom nawilżenia.
  4. Proteiny: włosy zniszczone mogą lubić proteiny i często świetnie się sprawdzają w pielęgnacji, zarówno wielko- i małocząsteczkowe. Włosy suche z natury zwykle nie przepadają za proteinami, bardzo łatwo je przeproteinować. Jednak od czasu do czasu warto postawić na małocząsteczkowe proteiny, takie jak proteiny hydrolizowane: keratyna, jedwab, algi. Gdyby jednak zdarzyło wam się przeproteinowanie to produkty z proteinami należy odstawić. Po następnym myciu wszystko powinno wrócić do normy. Jeśliby nadal było widać skutki to najlepiej włosy oczyścić przy pomocy szamponu z silnym detergentem, jak np. Barwa ziołowa.
  5. Porowatość: włosy zniszczone zwykle mają wyższą porowatość, natomiast włosy suche mogą być nawet niskoporowate. Stąd też u niektórych osób z suchymi włosami mogą nie sprawdzać się produkty do włosów suchych i zniszczonych. Ich skład jest zazwyczaj bardziej odpowiedni dla włosów o porowatości wysokiej.
  6. Zabezpieczanie włosów. Oba rodzaje potrzebują zabezpieczania końcówek, ale w przypadku włosów suchych sprawdzą się sera olejowe, a w przypadku włosów zniszczonych mogą to być zarówno sera olejowe jak i jedwabie: Czym zabezpieczać końce? Wynika to z tego, że jedwabie zawierają proteiny, których włosy typowo suche mogą nie lubić.

Wspólne elementy pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych

  1. Stosowanie delikatnych produktów do mycia. Ewentualnie można sięgać po silniejsze środki, które w składzie mają substancje nawilżające. Jednak dobrze byłoby na co dzień unikać silnych szamponów, takich jak np. Barwa ziołowa (inne szampony tego typu: Szampony oczyszczające). To mocne produkty, które sprawdzą się kilka razy w miesiącu i to raczej w przypadku osób, które często sięgają po oleje i treściwe, emolientowe maski.
  2. Oba rodzaje włosów lubią oleje i humektanty. Dobierając oleje najlepiej kierować się rodzajem porowatości. Jeśli więc mamy włosy suche niskoporowate to istnieje większe prawdopodobieństwo, że bardziej sprawdzą się oleje dla włosów nisko- lub średnioporowatych.
  3. W sezonach letnich warto stosować filtry na włosy. Naturalne filtry zawierają: olej malinowy (SPF 28-50), marchwiowy (SPF 38-40), olej kokosowy (SPF 2-8), masło shea (SPF 3-6), olej z kiełków pszenicy (SPF 20), olej z orzechów laskowych (SPF 15).
  4. Stosowanie odpowiednich szczotek do włosów/grzebieni. Niestety szczotki Tangle Teezer nie są już tak delikatne jak kiedyś. Producent zmienił twardość wykorzystywanego plastiku do wytwarzania włosia. Można się pokusić o kupno Aqua Splash, która według wielu opinii jest najdelikatniejszą szczotką TT. Przy włosach suchych i zniszczonych można stosować grzebienie z drewna z szeroko rozstawionymi zębami oraz szczotki z włosia dzika.
  5. Ochrona przed zniszczeniami mechanicznymi. Swetry, paski od torebek, szaliki, czy noszenie rozpuszczonych włosów, zwłaszcza podczas snu – wszystko to powoduje ocieranie się końcówek i ich rozdwajanie, kruszenie. Najbardziej podatne są na to właśnie włosy suche i zniszczone. Najlepiej byłoby więc je jak najczęściej upinać.

Jak rozpoznać, czy mamy włosy suche czy zniszczone?

Aby rozpoznać, jakie mamy włosy wystarczy przanalizować dotychczasową pielęgnację i odpowiedzieć sobie na pytania:
  • Czy nasze włosy lubią jedwabie stosowane do zabezpieczania? Czy końcówki są po nich suche? Jeśli końce są po nich bardziej suche to stawiamy plus po stronie włosów suchych.
  • Czy regularnie niszczyłyśmy włosy zabiegami chemicznymi oraz prostowaniem i suszeniem? Jeśli tak to stawiamy plus po stronie włosów zniszczonych.
  • Czy włosy dobrze reagują na proteiny? Warto w tym celu zrobić np. laminowanie żelatyną, czy maseczkę jajeczną. Jeśli włosy są po tych zabiegach miękkie, gładkie to stawiamy plus po stronie włosów zniszczonych.
  • Kiedy włosy są najbardziej suche? Jeśli tuż po myciu musisz czekać kilka godzin, aby włosy jako tako wyglądały to plus wędruje po stronie włosów zniszczonych.

Jak to wygląda u mnie?

Kiedy rozpoczynałam pielęgnację włosów wiedziałam, że moje włosy są suche i zniszczone. Nic dziwnego, w końcu męczyłam je prostownicą i nie dbałam o nie wystarczająco.

Aktualnie moje włosy dobrze reagują na oleje z pestek winogron, ze słodkich migdałów. Ale też fajnie się sprawdza olej sezamowy, czy olej z orzechów laskowych (porowatość średnia). Obecnie moje włosy są wysokoporowate w kierunku porowatości średniej i suche (odwodnione). Bardzo ciężko je nawilżyć, choć w ostatnim czasie zaczęłam wykorzystywać złożoną pielęgnację i widzę pierwsze efekty. Bez problemu mogę na włosy przed myciem nałożyć olej, a po myciu maskę proteinową/nawilżającą, a później emolientową. Dołożenie serum na końce wcale nie sprawi, że przeciążę włosy.

Na powyższych zdjęciach włosy zostały potraktowane prostownicą. Włosy, które z natury są suche po kontakcie z prostownicą bardzo szybko tracą poziom nawilżenia. Im bliżej końcówek, tym włosy są bardziej narażone na utratę wody. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak naturalnej otoczki tłuszczowej. Abym mogła w miarę bezpiecznie prostować włosy (tzn. aby po prostowaniu były gładkie) muszę je wcześniej naolejować i nałożyć solidną porcję maski nawilżająco-emolientowej, a przed użyciem prostownicy zastosować serum. Wtedy mniej więcej wyglądają tak:

z Justyną

Myślę, że różnica w poziomie nawilżenia jest widoczna gołym okiem. Włosy prostuję bardzo rzadko, bo naturalnie same w sobie są dość gładkie, a gdy je dociążę potrafią się same delikatnie rozprostować. Jeśli jednak przed prostowaniem moja pielęgnacja ograniczy się tylko do maski to efekt suchych włosów w moim przypadku jest gwarantowany (taki jak na zdjęciach). Wakacje są dla mnie bardzo trudnym okresem, zwłaszcza obecne temperatury, ponieważ włosy tracą nawilżenie w zastraszająco szybkim tempie! Aby woda z nich szybko nie odparowywała, muszę stosować OMO.

Chciałabym też pokrótce przypomnieć informacje na temat cienkich i rzadkich włosów.


Różnica między włosami cienkimi i rzadkimi

Pojęcia te są z reguły używane zamiennie, choć mają różne znaczenia. Włosy cienkie niekoniecznie są rzadkie, a rzadkie nie zawsze są cienkie. Z włosami cienkimi mamy do czynienia, gdy pojedynczy włos jest bardzo cienki, tzn. jego średnica stanowi 30-70% średnicy włosa grubego. Natomiast włosy rzadkie spotkać możemy u osób, które mają mało włosów na głowie. O ile włosy rzadkie nie są szczególnie uwrażliwione, o tyle włosy cienkie wymagają specjalnego traktowania. Są z natury wyposażone w mniejszą ilość łusek, które je chronią. W związku z tym dużo łatwiej ulegają uszkodzeniom, łamaniu, ciężej o nie zadbać, są suche i bardzo często wysokoporowate. Czasem jeden zabieg (prostowanie, farbowanie, rozjaśnianie) może doprowadzić takie włosy do totalnego zniszczenia. Posiadaczki tego typu włosów nierzadko mają wrażenie, że bardzo ciężko poprawić ich wygląd. Chociaż stosują różnego rodzaju specyfiki, unikają sytuacji potencjalnie szkodzących włosom. Przy tym typie włosów można usłyszeć od osób z najbliższego otoczenia “tyle dbasz o te włosy, a one wciąż są zniszczone”. Pojawiają się wątpliwości, czy warto dbać o takie włosy oraz czy jest sens je zapuszczać.
 

 

Koniecznie dajcie znać, czy macie włosy suche czy zniszczone? A może cienkie albo rzadkie?



Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.