Recenzje

Dwie, rewelacyjne odżywki nawilżające do włosów na bazie aloesu- NaturVital oraz Isana

Dwie, rewelacyjne odżywki nawilżające do włosów na bazie aloesu- NaturVital oraz Isana
 Przez długi czas unikałam produktów nawilżających. Moja pielęgnacja opierała się w dużej mierze na proteinach i emolientach (głównie). Czasem w odżywkach, które stosowałam znajdowały się humektanty, jednak w niewielkiej ilości. Nie ukrywam – bałam się puchu! Moje doświadczenia z produktami nawilżającymi nie były zbyt dobre. Jednak po rozmowie z Martą z bloga Martusiowy Kuferek postanowiłam zrobić kolejne podejście. Początkowo miały to być odżywki nakładane w ramach złożonej pielęgnacji, czyli po ich zmyciu nakładałam maskę emolientową (Kallos Cherry lub Blueberry), którą również spłukiwałam.
Stwierdziłam, że na początek sięgnę po produkty aloesowe.  Nad maską NaturVital zastanawiałam się już dłuższy czas, natomiast Isana aloesowa jest nowym produktem w sieci Rossmann. Choć pod względem składu przypomina Isanę bawełnianą (niebieską). Nie ma zbyt wielu opinii w sieci, ale po przeczytaniu składu doszłam do wniosku, że to może być bardzo fajny kosmetyk!

NaturVital – błyskawiczna maseczka do włosów aloes+jałowiec

Skład: Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient), Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu – humektant), Cetyl Esters (emolient), Glycerin (gliceryna – humektant), Juniper Communis Fruit Extract (ekstrakt z jałowca), Behentrimonium Chloride (substancja antystatyczna, ułatwia rozczesywanie włosów), Panthenol (prowitamina B5, humektant), Cetrimonium Chloride (ułatwia spłukiwanie produktu), Parfum (zapach), Phenoxyethanol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Dehydroacetic Acid (konserwant), Cl 77891 (barwnik).

Ta maska jest typowo humektantowym produktem.  Są tutaj 2 emolienty, ale jej działanie głównie opiera się na aloesie, jałowcu i glicerynie. W konsystencji jest dość gęsta, ale bardzo dobrze się rozprowadza po włosach. Nakładałam ją różnie: raz na 5 minut, innym razem na 20. Czasem stosowałam solo, a czasem po jej spłukaniu stosowałam Kallosa Cherry lub Blueberry. Za każdym razem dawała ten sam efekt. Włosy były bardzo nawilżone, przyjemne w dotyku, miękkie. Łatwo było je rozczesać po myciu. Wbrew pozorom wcale nie puszyła, a wygładzała moje włosy. W zasadzie ma 3 minusy:

  • cena, kosztuje ponad 20 zł,
  • włosy szybciej tracą świeżość. Dobrze wyglądają przez jedną dobę. Później zaczynają się widocznie przetłuszczać,
  • po myciu lepiej zabezpieczyć włosy jakimś serum, ponieważ w składzie maski są tylko 2 emolienty.

Mimo tych wad, maska jednak pozostanie moim nawilżającym ulubieńcem. Zwłaszcza, że dzięki niej włosy nie tracą tak szybko nawilżenia, a mam je z natury suche.

Isana z limonką i aloesem

Skład: Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient), Glyceryl Stearate SE (emolient), Propylene Glycol (humektant), Panthenol (prowitamina B5, humektant), Niacinamide (witamina B3), Hydrolyzed Keratin (hydrolizowana keratyna – proteiny), Citrus Aurantifolia Extract (ekstrakt z owocu limonki), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Aloe Barbadensis Extract (ekstrakt z aloesu – humektant), Behentrimonium Chloride (substancja antystatyczna, ułatwia rozczesywanie włosów), Isopropyl Alcohol (alkohol izopropylowy, może przesuszać), Stearamidopropyl Dimethylamine (poprawia strukturę włosów, ma działanie odżywcze), Quaternium-87 (działa podobnie jak silikony, wygładza i chroni przed uszkodzeniami mechanicznymi), Glycerin (gliceryna – humektant), Cetearyl Glucoside (emulgator, substancja bardzo łagodna dla skóry), Xanthan Gum (zagęstnik), Cetyl Alcohol (emolient), Stearyl Alcohol (emolient), Parfum (zapach), Limonene (zapach), Sodium Benzoate (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Phenoxyethanol (konserwant), Sodium Dehydroacetate (konserwant), Citric Acid (regulator pH), Sodium Hydroxide (regulator pH).

Isana nie jest typowo nawilżającym produktem. Ma bardzo bogaty skład, bo znajdziemy tu emolienty, humektanty, proteiny i witaminy. Skład jest imponujący jak na kosmetyk za kilka złotych (kupiłam za 4 zł na promocji). Tą odżywkę stosowałam podobnie jak maskę NaturVital. Za każdym razem sprawdziła się tak samo. Włosy były dość miękkie, sypkie, gładkie. Jednak nie były w takim stopniu nawilżone jak przy NaturVital. Przypuszczam, że wynika to z faktu, że aloes i gliceryna znajdują się znacznie dalej w składzie. Choć to nawilżenie jest widoczne, zwłaszcza po kilkukrotnym użyciu produktu. Odżywka nie obciąża, co więcej – włosy są świeże nawet przez 2-3 dni. Za tą cenę grzechem byłoby jej ominięcie 🙂

W moim przypadku unikanie nawilżających produktów pozwoliło mi się przekonać jak duże znaczenie dla moich włosów mają humektanty, zwłaszcza w większym stężeniu. NaturVital i Isana nie od razu dały oczekiwany efekt. Dopiero po kilku tygodniach regularnego stosowania zauważyłam wzrost poziomu nawilżenia włosów. Teraz nawet końce, które były przesuszone są gładkie w dotyku. Oczywiście moje włosy nie są idealnie nawilżone i nie prezentują się rewelacyjnie. Jednak zmiana jest wyczuwalna 🙂

Używałyście któregoś z tych kosmetyków? Może macie jakieś sprawdzone nawilżające odżywki/maski? Wasze włosy dobrze reagują na humektanty?



Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.