Porady

Suche powietrze w mieszkaniu i jego wpływ na włosy. Jak nawilżyć powietrze w domu

Suche powietrze w mieszkaniu i jego wpływ na włosy. Jak nawilżyć powietrze w domu
Nieubłaganie zbliża się zima. Wiąże się to z ogrzewaniem naszych mieszkań i domów. Niejedna z nas lubi ciepło. Zaszycie się w ciepłym pokoju pod kocem z kubkiem herbaty, kawy czy kakao jest relaksem po ciężkim dniu. Niestety, suche i ciepłe powietrze w naszych domach (i miejscach pracy) niekorzystnie wpływa na włosy, cerę i ciało. Problem zaczyna być już widoczny jesienią, kiedy zaczynamy ogrzewać mieszkania. Waga tego zjawiska jest ogromna, bo cierpi na tym nie tylko nasza uroda. Suche powietrze utrudnia zasypianie, powoduje podrażnienia śluzówki, może doprowadzić nawet do krwotoków.

 

Skupiając jednak uwagę tylko na włosach, suche powietrze powoduje:

  • przesuszenie włosów, a w konsekwencji:
  • kruszenie, łamanie i rozdwajanie końcówek,
  • matowość włosów, szorstkość,
  • problemy z łupieżem.
suche powietrze w domu jak nawilżyć powietrze

Jak nawilżyć powietrze w domu?

Możemy zastosować kilka sposobów:
  1. Rośliny! Hodowanie roślin w domach ma bardzo dużo plusów. Pochłaniają toksyny i dwutlenek węgla, a przy okazji są świetnymi nawilżaczami powietrza. W tej roli sprawdzą się np. paprocie, szeflery, zielistki, radermachery, bluszcz, fikus, skrzydłokwiaty.
  2. Nawilżanie powietrza. Zawieszanie mokrych ręczników na kaloryferach i umieszczanie pojemników z wodą jest najprostszym rozwiązaniem, choć nie zawsze wystarczająco skutecznym. Jeśli nie przynosi oczekiwanych rezultatów to kolejnym krokiem jest zakup nawilżacza powietrza. Ceny tych urządzeń zaczynają się już od około 100 zł.
  3. Doraźnie pomóc może branie prysznica zamiast kąpieli w wannie. Przy prysznicu woda bardziej paruje. Otwierając drzwi po wyjściu z łazienki umożliwiamy dotarcie parze wodnej do innych pomieszczeń.
  4. Częste wietrzenie pomieszczeń, gdy na zewnątrz jest wilgotno. Na szczęście zimą nie zawsze są ujemne temperatury. Jeśli oscylują wokół 0 stopni to powietrze na zewnątrz z reguły jest mniej suche niż to w domu.
  5. Kontrola temperatury w pomieszczeniu. Starajmy się nie ustawiać zbyt wysokiej temperatury. Zamiast tego obniżmy ją o kilka stopni i załóżmy sweter. Temperatura w pomieszczeniach powinna wynosić 18-21 stopni, a w łazience około 24.

Jak zabezpieczyć włosy przed suchym powietrzem?

  1. Intensywne nawilżanie – stosowanie masek z humektantami pozwoli nawilżyć suche włosy. Wśród nawilżaczy dobrze jest szukać aloesu, gliceryny, miodu, mocznika, glikolu propylenowego, kwasu hialuronowego, kwasu mlekowego, pantenolu, witamin czy mleczka pszczelego.
  2. Olejowanie i stosowanie serum zabezpieczającego. Emolienty zatrzymują wodę we włosie, więc zapobiegają jej odparowaniu. Tworzą na włosach warstwę okluzyjną.
  3. Unikanie urządzeń do stylizacji włosów. Jeśli tylko macie możliwość starajcie się rezygnować ze stylizacji na gorąco. Włosy i tak będą wystarczająco przesuszone, więc nie katujmy ich jeszcze bardziej.
Największy problem z suchym powietrzem zauważyłam, gdy mieszkałam w bloku. W moim domu na szczęście nie ma aż tak suchego powietrza w związku z tym spokojnie wystarcza mi bardziej intensywna pielęgnacja. Nie potrzebuję nawilżaczy, choć posiadam sporo roślin i zawsze rozwieszam mokre ręczniki.

 

Jak suche powietrze wpływa na Wasze włosy, cerę i samopoczucie? Zaobserwowałyście negatywne skutki? A może intensywnie nawilżacie powietrze w domu?


35 Komentarzy
Justyna C 4 listopada 2015 o 18:20 Odpowiedz

Ja niestety co roku, szczególnie zimą odczuwam skutki suchego powietrza i ogrzewania. Mam wtedy bardzo suchą skórę, która szczypie, łuszczy się i swędzi. Do tego pojawiają się czerwone atopowe placki na zagięciach łokci 🙁 Ale robię co mogę, żeby temu przeciwdziałać, a już od kilku sezonów poważnie zastanawiam się nad nawilżaczem powietrza! 🙂

mariola mazur 4 listopada 2015 o 18:33 Odpowiedz

Po moich włosach i cerze już widać pogorszenie w związku z nadmiarem suchego powietrza.

Moja Osobistość 4 listopada 2015 o 18:51 Odpowiedz

ja pmiętam z dziecinstwa ze w blokach zawsze bylo suche powietrze. Moi dzisadkowie mieszkali w blokach i zawsze wracałam od nich chora. Źle na nie reagowałam…
Pozdrawiam i zapraszam do mnie 😉

Agata Kądziołka 4 listopada 2015 o 20:49 Odpowiedz

Bardzo przydatny post! Dziękuję, że go napisałaś 😉

An gie 4 listopada 2015 o 20:56 Odpowiedz

Muszę się chyba zabrać za to, już kiedyś myślałam żeby nawilżyć powietrze.

Eva Pe 4 listopada 2015 o 21:00 Odpowiedz

Szczerze, to nie zauważyłam wpływu suchego powietrza na włosy.

Dzezabells hair 5 listopada 2015 o 03:49 Odpowiedz

W moim domu na szczęście ten problem nie istnieje 🙂

Buziaki :*

Magdalena S 5 listopada 2015 o 06:31 Odpowiedz

U mnie widac w szczególności na włosach i na twarzy suchość powietrza. Zaczekam używać oleju lnianego mam nadzieje ze pomoże 🙂

Emza 5 listopada 2015 o 06:35 Odpowiedz

Ja odczuwam skutki na praktycznie całym ciele włącznie ze śluzówkami nosa i skórą twarzy. Staram się zawsze robić to co napisałaś:) i zastanawiam się na dyfuzorem…

Mokre ręczniki i u mnie często zdobią grzejnik 🙂 ostatnio w biedronce były nawilżacze na grzejnik po ok 12 zł i nawet coś do działa bo jeden taki posiadam 🙂

Blonde~bangs 5 listopada 2015 o 08:54 Odpowiedz

Chyba mam ten problem u siebie w domu. Moje włosy wyglądają teraz tragicznie. Nigdy tak nie wyglądały. Czas porozwieszać ręczniki :).

GoodForYou DP 5 listopada 2015 o 10:28 Odpowiedz

Kupiłam ostatnio świetny nawilżacz powietrza, wkrótce coś o nim skrobnę, bo poprzedni (mały) który miałam niestety nie sprawdził się na dłuższą metę. Właściwie obecnie mam dwa nawilżacze – jeden w pokoju dziennym i jeden w sypialni. Dzięki czemu nie budzę się rano z ,,suchością'' w nosie.

Szarlotte 5 listopada 2015 o 11:29 Odpowiedz

Chociaż nie mam takiego suchego powietrza w domu to mimo wszystko staram się intensywnie nawilżać skórę. Nawilżacz to świetna sprawa, warto go mieć 🙂

Szarlotte 5 listopada 2015 o 11:30 Odpowiedz

Tak samo reaguję na suche powietrze. Boli mnie głowa i gardło, a rano czuję ogromną suchość. Na szczęście teraz mieszkam w domu 🙂

Szarlotte 5 listopada 2015 o 11:31 Odpowiedz

Proszę! Cieszę się, że Ci się przydał 🙂

Szarlotte 5 listopada 2015 o 11:32 Odpowiedz

Być może w Twoim domu nie ma aż tak suchego powietrza. Nie w każdym mieszkaniu jest taki problem 🙂

Szarlotte 5 listopada 2015 o 11:34 Odpowiedz

Nawet nie wiedziałam, że w Biedronce dostępne są takie nawilżacze. Biedronka z miesiąca na miesiąc ma coraz ciekawszą ofertę 🙂

Szarlotte 5 listopada 2015 o 11:36 Odpowiedz

Jesienią i zimą włosy często gorzej wyglądają, ale nie tylko ze względu na suche powietrze. Niskie temperatury na zewnątrz, wyższe w domu, noszenie szalików i czapek powoduje kruszenie się włosów, rozdwajanie i suchość. Taki urok tych pór roku.

Szarlotte 5 listopada 2015 o 11:39 Odpowiedz

O! W takim razie czekam na Twoją opinię o tym nawilżaczu 🙂 jestem ciekawa jak się u Ciebie sprawdza 🙂

sunshineinhereyes 5 listopada 2015 o 16:51 Odpowiedz

U mnie teraz jest bardzo suche powietrze. Codziennie budzę się z bólem gardła:( Przykręciłam już grzejnik, wietrzę pokój tak często, jak jest to tylko możliwe… Chyba jednak pobawię się w te pojemniki z wodą- może to pomoże…

Królowa Karo 5 listopada 2015 o 22:55 Odpowiedz

Suche powietrze i drogom oddechowym nie służy. U mnie mokre ręczniki to już standard, bo mam wyjątkowo ciepłe mieszkanie.

Szarlotte 6 listopada 2015 o 08:21 Odpowiedz

Wypróbuj jeszcze pojemniki z wodą i mokre ręczniki. Jak nie zadziała to będziesz musiała się wspomóc specjalnymi nawilżaczami powietrza, które emitują parę wodną.

BeautyInAndOutSide 6 listopada 2015 o 17:50 Odpowiedz

Mokry ręcznik i rośliny już są 😀 a suche powietrze i ogólnie jesień/zima bardzo nie służy samopoczuciu 🙂
zapraszam na nowego bloga i do obserwowania http://beautyinandoutside.blogspot.com/

Anonimowy 6 listopada 2015 o 20:25 Odpowiedz

Całe życie mieszkam w blokach i jakoś nie zauważyłam by było tam suche powietrze (a parę razy się przeprowadzałam). Moja siostra w bloku wręcz narzeka, że jest zbyt wilgotno… prawdę mówiąc to nigdzie (gdzie miałam okazję przebywać) nie było suchego powietrza w mieszkaniach. Wiadomo, że gdy jest sezon grzewczy powietrze w każdym pomieszczeniu jest bardziej suche, ale nigdy nie zauważyłam negatywnego wpływu na moje włosy, co mnie cieszy bo mam z natury suche, falowane włosy, które bardzo reagują na zmiany wilgotności.
Co innego cera… ona wysusza się tak samo latem i zimą. Tylko wiosną i jesienią w miarę normalnie funkcjonuje…

www.kassiiaa.blogspot. com 7 listopada 2015 o 19:10 Odpowiedz

Zgodzę się co do suchego powietrza, moje włosy wtedy wariują :>

yourpleasure 7 listopada 2015 o 20:15 Odpowiedz

Mieszkając w kamienicy, w niewielkim mieszkanku, które mocno ogrzewałam, bardzo mocno odczułam skutki suchego powietrza – bardzo mocno przesuszona cera i sianowate włosy. Nie miałam nawilżaczy powietrza, ale tak jak pisałaś, wieszałam wilgotne ręczniki na kaloryferach i powietrze było zdecydowanie bardziej "przyjemne". Na szczęście, w domu rodzinnym, nie mam tego problemu – chyba Kraków nie służy ani moim włosom ani cerze 😀 Ale jak najbardziej zgadzam się z całym artykułem – nawilżanie powietrza i włosów, przede wszystkim! ;))

Szarlotte 7 listopada 2015 o 20:59 Odpowiedz

Bo ten problem na szczęście nie dotyczy każdego w takim samym stopniu, choć zimą w większości mieszkań i bloków jest nieco bardziej suche powietrze niż podczas innych pór roku. Mieszkałam w kilku mieszkaniach i trafiło mi się takie mieszkanie, gdzie miałam do czynienia z bardzo suchym powietrzem, ale pozostałe pod tym względem były ok.

Szarlotte 7 listopada 2015 o 21:02 Odpowiedz

Kraków nie służy żadnym włosom i cerze. A wszystko przez ten słynny smog. Wyglądasz za okno i widzisz mgłę, a okazuje się, że to smog. Mieszkanie w Krakowie niestety szkodzi niezależnie od tego, czy powietrze jest suche. Kraków ma swój urok i ogromnie żałuję, że przebywanie w tym mieście może zaszkodzić 🙁

Nie-codzienna 10 listopada 2015 o 10:38 Odpowiedz

Zdecydowanie nie lubię suchego powietrza. U mnie zawsze sprawdzał się nawilżacz na kaloryfer :).

madelaain 11 listopada 2015 o 16:50 Odpowiedz

U mnie chyba najbardziej się to odbiło na cerze, bo skóra zaczęła się bardzo łuszczyć. A co do wietrzenia pokoju to u mnie z tym ciężko, bo jestem ciepłolubnym stworzeniem i aż mnie trzęsie jak pomysle, ze miałabym chociaz przez chwile narazić się na zimno 🙂
http://www.madelaain.blogspot.com

Paulina Podolska 15 listopada 2015 o 09:13 Odpowiedz

Hej. Chciałam spytać czy kupiłaś książkę jak dbać o włosy Anwen i czy warto ją kupić? Jestem początkująca włosomaniaczką.

Szarlotte 16 listopada 2015 o 22:46 Odpowiedz

Cześć! Nie kupowałam książki, ale książka jest o tyle fajna, że masz tam skondensowaną wiedzę i pogrupowaną, łatwiej się odnaleźć w temacie 🙂 Jednak wszystkie potrzebne informacje znajdziesz na blogu Anwen i innych włosomaniaczek 🙂

Lidka 18 marca 2016 o 17:28 Odpowiedz

Oczyszczanie, nawilżanie czy filtrowanie powietrza ma wielkie znaczenie, szczególnie jeśli jest to powietrze, którym oddychamy przez cały dzień. Nie można tego lekceważyć.

Ewelina 23 września 2016 o 16:50 Odpowiedz

Jest to dobry pomysł. Powiem więcej, nawet niektóre rośliny bardzo dobrze radzą sobie i wiążą szkodliwe substancje. Szkoda tylko, że aż tyle jest ich w miastach.

[…] Nadeszła jesień, wkrótce rozpocznie się zima, a w domach i mieszkaniach w skutek ogrzewania powietrze stanie się bardziej suche. Ciepłe kurtki, czapki i szaliki mogą powodować mechaniczne niszczenie włosów. Na szczęście […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *