Wspólne akcje

Jak zapuścić włosy? Przyspieszenie porostu włosów. Wspólna akcja: Zapuszczę włosy w 2016!

Jak zapuścić włosy? Przyspieszenie porostu włosów. Wspólna akcja: Zapuszczę włosy w 2016!
Wreszcie mogę to powiedzieć: jestem gotowa na to, aby zapuścić włosy. Kiedy podjęłam decyzję o tym, że będę świadomie dbać o włosy, regularnie je ścinałam. Nie chciałam, aby końcówki smętnie wisiały, a włosy sprawiały wrażenie zniszczonych. Wolałam uzbroić się w cierpliwość i zagęścić włosy. Teraz, kiedy są wystarczająco gęste i zdrowe mogę rozpocząć akcję zapuszczania.

 

Moje włosy nadal nie są w takim stanie jakbym chciała. Nie są wystarczająco nawilżone, wygładzone, zregenerowane i błyszczące. Jednak nie chcę dłużej czekać z tym, aby je zapuścić. Przez te prawie 4 lata odkąd o nie intensywnie dbam, regularnie ścinam rozdwojone i przerzedzone końcówki. Moje włosy są rozjaśniane (flamboyage), suche z natury (włosy z natury suche a włosy zniszczone) oraz wysokoporowate (test jak określić porowatość włosów).
Na końcu wpisu znajdziecie wzór zgłoszenia i warunki przystąpienia do akcji Zapuszczę włosy w 2016! Na facebooku pojawiło się również wydarzenie – zachęcam do dołączenia:

 

Jak zapuścić długie włosy?

Mimo że nigdy długich włosów nie miałam to już wielokrotnie stosowałam kosmetyki i kuracje przyspieszające porost włosów. I gdyby nie to, że podcinałam włosy czasem co miesiąc o kilka centymetrów, to dziś cieszyłabym się pewnie włosami do pasa. Udawało mi się osiągnąć nawet przyrost 2,5 cm w ciągu miesiąca. Na szczęście moje włosy już tak bardzo się nie niszczą i chyba pozbyłam się większości popalonych włosów sprzed 4 lat.

 

Podetnij końcówki

Jeśli masz rozdwojone lub przesuszone końce to je podetnij i zacznij o nie dbać. Nic tak nie utrudnia zapuszczania włosów jak poniszczone włosy, które się łamią i rozdwajają. Nie dość że końce odpadają to zniszczenia pną się do góry.
Ważne:

 

Unikaj zniszczeń mechanicznych

Włosy niszczą się, m.in. gdy targamy je podczas mycia i czesania, kiedy śpimy w rozpuszczonych albo nie wiążemy ich podczas wietrznej pogody. Do tego nieodpowiednia gumka z metalowymi elementami i tragedia gotowa.

 

Zrezygnuj z niszczenia włosów

Jeśli tylko możesz to zrezygnuj z:
  • farbowania i rozjaśniania włosów,
  • dekoloryzacji,
  • trwałej ondulacji,
  • prostowania i lokowania włosów,
  • sprayów, pianek, lakierów, a w razie konieczności znajdź produkty z mniejszą zawartością składników mogących niszczyć włosy.

Stosuj wcierki

Wcierki są jednym z najlepszych sposobów na przyspieszenie porostu. Sama miałam okazję stosować słynnego Jantara, Hairmedic, Radical, Seboradin, czy też elfaPharm serum łopianowe. W większości przypadków dzięki wcierkom udało mi się przyspieszyć przyrost o kilka milimetrów, a czasem nawet o 1 cm 🙂 Na mnie najlepiej działają wcierki, które mają w składzie alkohol. Jednak jeśli macie wrażliwą skórę głowy, która łatwo ulega przesuszeniu, wybierzcie produkt bez alkoholu. Dobrze byłoby zrobić sobie po 1-2 miesiącach stosowania przerwę, choćby na 1 tydzień. Aczkolwiek zaleca się 3-4 tygodnie przerwy.
Ważne:

Masaż skóry głowy

Bardzo często jest pomijanym elementem, dzięki któremu można przyspieszyć porost włosów. Niby takie proste i oczywiste, a część osób nie zdaje sobie sprawy z fenomenu masażu. Zabieg ten pobudza krążenie, odżywia skórę głowy, a nawet działa jak peeling. Obecnie wykonuję go podczas mycia oraz aplikacji wcierki. Jeśli tak jak ja macie włosy z tendencją do przetłuszczania to lepiej robić go przed myciem, ponieważ masowanie pobudza gruczoły łojowe. Do wykonania masażu potrzebne są tylko dłonie, choć możecie się masować specjalnym masażerem, albo szczotką do włosów.

 

Dieta, suplementy, zioła

Mimo że jest to ostatni punkt na mojej liście to tak naprawdę jest jednym z najważniejszych. Bez wzmocnienia włosów od wewnątrz możemy niewiele osiągnąć. Przy braku odpowiednich makro- i mikroelementów włosy będą wypadać garściami, a te które wyrosną będą dużo słabsze i bardziej podatne na uszkodzenia. Co jest nam potrzebne? Witamina A, niacyna, B5, B6, B9, B12, C, D, E, F, H, K, żelazo, krzem, wapń, miedź, cynk, siarka, jod, selen, fosfor, magnez.

Warto stosować:

  • herbatkę pokrzywową, albo ze skrzypu polnego – wystarczą 1-2 kubki w ciągu dnia, aby zauważyć, że włosy stały się mocniejsze, szybciej rosną i mniej wypadają: Pokrzywa na piękne włosy.
  • kurację drożdżową – kiedyś była bardzo popularna. Dzięki tej kuracji zauważyłam nie tylko szybszy przyrost włosów, ale także wzmocnienie paznokci – były bardzo twarde i przestały się łamać. O składzie drożdży, sposobie przygotowania i efektach przeczytacie tutaj: Drożdże na przyspieszenie porostu.
  • picie siemienia lnianego: Efekty picia siemienia lnianego
  • suplementy diety, np. Biotebal, Vitapil, Merz Special, Skrzypowita,
  • zbilansowaną dietę, która jest źródłem wielu cennych składników. Dla włosów najistotniejsze są m.in. ryby morskie, jaja, kakao, fasola szparagowa, brokuły, kasze, marchew, szpinak, orzechy, żółty ser, owoce i warzywa.
Ważne: Zaleca się robienie przerw w trakcie przyjmowania suplementów oraz picia pokrzywy, drożdży, czy siemienia. Najczęściej stosuje się 3-miesięczne kuracje, a następnie miesiąc przerwy lub 3-tygodniowe kuracje i 1-tygodniowe przerwy. Uwaga na łączenie suplementów i napoi – stosowanie zbyt wielu kuracji na raz może spowodować przedawkowanie makro- i mikroelementów. Najlepiej stosować produkty, które się uzupełniają.

 

Moje włosy obecnie

Przed podcięciem
Data rozpoczęcia: 21 marca 2016, po podcięciu i wyprostowaniu

Długość pasemka kontrolnego: 33 cm (włosy przerzucam na jedną stronę i mierzę odległość od końca płatka ucha do końcówek).

Co zamierzam stosować?

Będę kontynuować zdrową dietę, masowanie skalpu oraz stosowanie Toniku Kaminomoto Hair Growth, który wcieram już od 21 marca, a więc już prawie 2 tygodnie (stosuję 2 razy dziennie). To mój plan 6-tygodniowy. Po tym czasie zmienię wcierkę i być może sięgnę po jakiś suplement diety.

Zgłoszenia:

Jeśli chcesz, aby link do Twojego posta i Twoje zmagania pojawiły się na moim blogu (oraz fanpage’u Dbaj o włosy) to zgłoś się do akcji według następującego wzoru:

Nick:
Data rozpoczęcia:
Długość włosów/ pasma kontrolnego:

Dodatkowo możesz podać informacje:
Co zamierzasz stosować?
Zewnętrznie:
Wewnętrznie:
Email:

Aktualne zdjęcia swoich włosów możecie przesyłać na adres dbajmyowlosy@gmail.com. W temacie wpisz: Zapuszczę włosy w 2016 oraz swój nick/imię, pod którym się zgłosiłaś, a w treści wiadomości umieść swoje zgłoszenie podane na blogu, z dopiskiem: “Wyrażam zgodę na publikację zdjęć na blogu www.dbaj-o-wlosy.com oraz fanpage’u Dbaj o włosy.

Akcja trwa do grudnia, ale będzie podzielona na etapy, każdy po 3 miesiące. Tak więc grupowe podsumowania pojawią się na przełomie czerwca/lipca, września/października oraz grudnia/stycznia. Jeżeli w zgłoszeniu podasz swój email z pewnością przypomnę Ci o terminach przesyłania podsumowań (na koniec każdego etapu pojawi się ankieta). Do akcji można dołączyć w każdym momencie i w każdej chwili można zrezygnować. Moje zmagania będziecie mogły obserwować częściej. W tym roku pojawi się również wiele wpisów dotyczących zapuszczania włosów.

Jeśli macie konto na instagramie i zamierzacie dodawać zdjęcia związane z akcją to użyjcie hashtagu #akcjadbajowlosy lub #akcjadbajowłosy.

Będzie mi miło jeśli na swoim blogu udostępnisz baner przekierowujący do tego posta.



Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.