Kosmetyki

TOP 10: Proteinowe, regenerujące maski i odżywki do włosów

TOP 10: Proteinowe, regenerujące maski i odżywki do włosów
Maski regenerujące to najczęstszy typ kosmetyków, po które sięgają osoby z bardzo zniszczonymi włosami. Z jednej strony to dobry kierunek – proteiny odbudowują włos, wnikając w jego strukturę. Z drugiej strony, mogą doprowadzić do przeproteinowania, które objawia się przesuszeniem, szorstkością i łamaniem się włosów.

Jak zwykle – kluczowa jest obserwacja włosów i stosowanie urozmaiconej pielęgnacji, zgodnie z zasadą równowagi proteinowo-emolientowo-humektantowej.

Powiązane tematy:

Produkty proteinowe stosujemy, gdy:

  • mamy włosy bardzo zniszczone,
  • włosy są przyklapnięte, przeciążone, za bardzo miękkie, sprawiają wrażenie mokrych,
  • przez dłuższy czas unikałyśmy protein w pielęgnacji włosów,
  • chcemy, aby włosy miały większą objętość.

Najlepsze, proteinowe maski i odżywki do włosów

Wybrałam dla Was 10 najlepszych produktów pod względem składu i działania. Dodatkowo są tu także kosmetyki łatwo dostępne, dość tanie i dobrze oceniane. Tak, aby każdy znalazł produkt dla siebie 🙂
proteinowe odżywki do włosów

1. Maska Biovax z keratyną i jedwabiem

W składzie znajduje się hydrolizowana keratyna, hydrolizowane proteiny jedwabiu. Są też silikony, emolienty (m.in. olej ze słodkich migdałów) i nawilżacz. Najlepiej sprawdzi się na włosach zniszczonych o porowatości średniej i średniej w kierunku wysokiej.
Cena i dostępność: od 14 zł / 250 ml, dostępna w sklepach internetowych, stacjonarnie na pewno w SuperPharm.

 

2. GlissKur Liquid Silk odżywka w sprayu

W odżywce znajduje się hydrolizowana keratyna, hydrolizowane proteiny jedwabiu, ale także emolienty (m.in. olej z pestek moreli), nawilżacze (kwas mlekowy) i łatwe do usunięcia silikony. Odżywka powinna sprawdzić się na włosach podniszczonych o porowatości średniej oraz średniej w kierunku wysokiej.
Cena i dostępność: około 13 zł/200 ml, Rossmann, drogerie internetowe.

 

3. Kallos Keratin

W Kallosie Keratin nie znajdziemy wielu składników, ale są tutaj hydrolizowane proteiny mleka i hydrolizowana keratyna. Odżywka ma szansę zadziałać na każdym typie porowatości, ale może obciążać bardzo zdrowe i niskoporowate włosy.
Cena i dostępność: 8-9 zł / 1000 ml, dostępna w Hebe, Naturze i w drogeriach internetowych.

4. Loreal Absolut Repair Lipidium

To jedna z moich ulubionych masek do włosów. Używam jej jakoś od wiosny i stosuję w zestawie razem z szamponem i primerem. Niedługo recenzja zestawu pojawi się na blogu. Maska ma bogaty skład – znajdziemy tutaj hydrolizowane proteiny kukurydzy, hydrolizowane proteiny soi, hydrolizowane proteiny glutenu. Jest to produkt profesjonalny, w związku z tym jest wzbogacony o emolienty, silikony i nawilżacze. Choć skład początkowo mnie nie urzekł to działanie już owszem 🙂
Cena i dostępność: ok. 35 zł / 200 ml, dostępna w sklepach internetowych i salonach fryzjerskich.

 

5. Marion Zabieg laminowania

Zabieg Marion swego czasu był bardzo popularnym produktem, bo był odpowiedzią na laminowanie żelatyną. Produkt jest bardzo proteinowy, dlatego trzeba rozsądnie podchodzić do jego stosowania. Nie polecam używać go podczas każdego mycia. W składzie znajduje się żelatyna, hydrolizowana keratyna, hydrolizowane proteiny jedwabiu, proteiny zbożowe. Są także oleje: olej ze słodkich migdałów i kiełków pszenicy, a z nawilżaczy – gliceryna. Produkt najbardziej sprawdzi się na włosach zniszczonych o porowatości średniej lub wysokiej.
Cena i dostępność: od 2,40 zł / 20 ml, produkt dostępny przez Internet, w osiedlowych drogeriach, w Naturze.

6. Receptury Babuszki Agafii Jajeczna maska do włosów

W jejecznej masce za działanie regeneracyjne głównie odpowiadają hydrolizowane proteiny białek jaj. Maska ma szansę zadziałać na włosach zdrowych, lekko zniszczonych i zniszczonych. Na moich włosach sprawdziła się całkiem nieźle – pasma sprawiały wrażenie lekko pogrubionych, dociążonych, maska podkreśliła skręt włosów. Minusem jest podkreślenie suchych końcówek, ale w przypadku włosów suchych i zniszczonych, maski często wygładzają te zdrowsze pasma, a końce pozostają niedociążone. Aby rozwiązać ten problem, stosuję maski natłuszczające (emolientowe maski do włosów) i nawilżające (humektantowe) oraz olejuję włosy.
Cena i dostępność: od 8,40 zł / 300 ml, dostępna w sklepach internetowych.proteinowe maski i odżywki do włosów


7. Dr Sante Maska do włosów z olejem arganowym i keratyną Fabulous Hair Masc

Tej maski jeszcze nie miałam okazji testować, ale zwracając uwagę na skład muszę przyznać, że jest bardzo przemyślany. Spora dawka protein (hydrolizowana keratyna, hydrolizowane proteiny sojowe, hydrolizowane proteiny pszenicy) została połączona z całkiem dużą ilością nawilżaczy (pantenol, sok z liści aloesu, kwas mlekowy) i emolientów. To taki typ kosmetyku dość uniwersalnego, który powinien zapewniać równowagę proteinowo-emolientowo-humektantową.
Cena i dostępność: od 7,50 zł / 300 ml, dostępna w sklepach internetowych.

8. Wax Arabica Colour Care – maska do włosów ciemnych i farbowanych

To może być bardzo fajna propozycja dla osób, których włosy nie przepadają za proteinami, ale chcą od czasu do czasu włączyć je do swojej pielęgnacji. Maska Wax spośród protein ma w składzie jedynie hydrolizowaną keratynę. Dodatkowo nawilża i wygładza włosy. Polecana jest do ciemnych włosów, więc blondynki raczej powinny jej unikać (ma w składzie ekstrakt z henny, który może wpływać na kolor włosów).
Cena i dostępność: od 35 zł / 480 g. Dostępna w aptekach i sklepach internetowych.

9. Elseve Arginine Resist X3 odżywka wzmacniająca

Odżywka przeznaczona do włosów zniszczonych. W składzie znajdują się m.in. hydrolizowane proteiny pszenicy i arginina.
Cena i dostępność: To dobra propozycja dla osób, które wolą kupować kosmetyki stacjonarnie. Marka Elseve jest dostępna w wielu drogeriach osiedlowych, Rossmannie, Naturze, Hebe, a także sklepach internetowych. W promocji odżywkę kupimy już za 7,50 zł / 200 ml.

10. Cece Med Odżywka z jedwabiem

Cece Med ma w składzie proteiny zbożowe, proteiny jedwabiu i peptydy. Oprócz nich są także nawilżacze i emolienty (np. olej z kiełków pszenicy). Produkt powinien sprawdzić się na włosach o porowatości średniej lub wysokiej.
Cena i dostępność: 20 zł / 300 ml, dostępna raczej w sklepach internetowych.


Sięgacie po odżywki i maski proteinowe? Który z produktów stosowałyście? Jak się sprawdził?



23 Komentarzy
Kasia Pyrz/ kasianafali 31 stycznia 2017 o 19:01 Odpowiedz

Oo tam, potwierdzam 🙂 Uwielbiam biovaxa z keratyną i jedwabiem, uwielbiam Dr. Sante – nawet znalazł się w moich ulubieńcach 2016 roku – i uwielbiam kallosa keratin 🙂

Aneta 31 stycznia 2017 o 19:12 Odpowiedz

Kallosa keratin i maskę drożdżową Agafii bardzo dobrze wspominam 😉

Wiktoria 31 stycznia 2017 o 20:47 Odpowiedz

Niestety moje włosy nie lubią się z proteinami 🙂

BlondynaBlog 31 stycznia 2017 o 21:22 Odpowiedz

Kallos ma ogolnie super maski :)ulubieniec wielu osob 🙂 obserwuje 🙂

rudy włos 31 stycznia 2017 o 21:48 Odpowiedz

Kallos jest dla mnie odkryciem 2015

Magdalena B 31 stycznia 2017 o 22:37 Odpowiedz

Dawno nie miałam tego zabiegu laminowania Marion. Ciekawe jak teraz spisywałby się na moich włosach 🙂

mamaiza 1 lutego 2017 o 15:16 Odpowiedz

Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

Szarlotte | Dbaj o włosy 1 lutego 2017 o 15:17 Odpowiedz

Reklama w takiej formie jest na moim blogu zabroniona.

Szarlotte | Dbaj o włosy 1 lutego 2017 o 15:18 Odpowiedz

Kallos Keratin to także mój ulubieniec 😀 choć ostatnio stawiam na tą maskę z Loreala 😀

Szarlotte | Dbaj o włosy 1 lutego 2017 o 15:18 Odpowiedz

Zdecydowanie lepiej wspominam Kallosa Keratin, ale maska Agafii też całkiem nieźle się sprawdzała 🙂

Szarlotte | Dbaj o włosy 1 lutego 2017 o 15:20 Odpowiedz

To może Wax Arabica Colour Care? Szukaj masek i odżywek, w których protein jest stosunkowo niedużo 🙂 Każde włosy potrzebują protein, choć nie każde w dużej ilości 🙂

Szarlotte | Dbaj o włosy 1 lutego 2017 o 15:57 Odpowiedz

Kallos faktycznie ma całkiem dobre produkty, ale nie przeceniałabym ich aż tak 🙂 mam kilka masek Kallosa, które bardzo lubię. Maski Kallos mają jednak wadę – wiele z nich ma bardzo podobne składy i różnią się tylko 1-2 składnikami. Na pewno to bardzo ciekawe produkty, które sprawdzą się głównie na dość zdrowych włosach lub lekko podniszczonych. Osoby z bardzo zniszczonymi włosami też mogą po nie sięgać, ale pielęgnacja oparta wyłącznie na Kallosach może być dla takich osób za słaba.

Szarlotte | Dbaj o włosy 1 lutego 2017 o 15:58 Odpowiedz

Dla mnie również 🙂

Szarlotte | Dbaj o włosy 1 lutego 2017 o 16:04 Odpowiedz

Nie stosowałam zabiegu Marion, głównie ze względu na to, że obawiałam się przeproteinowania. Wciąż jestem ciekawa jak spisałby się na moich włosach 🙂

Bardzo lubię zabieg laminowania z Mariona ale wybieram wersję różową 🙂

Sajjida Blog 2 lutego 2017 o 14:21 Odpowiedz

Moje włosy nie lubią protein 🙁 Zwłaszcza keratyny.Ale od czasu do czasu oczywiście je nakładam. Polecam Kallos Latte 🙂

Hairmiona Splątana 2 lutego 2017 o 15:34 Odpowiedz

Jajeczna Agafii to ostatnio moja ulubiona proteinowa 🙂 Kallosa tez lubię, ale u mnie nie daje "proteinowych" efektów

Szarlotte | Dbaj o włosy 2 lutego 2017 o 18:58 Odpowiedz

Kallosy mogą się sprawdzić na włosach, które nie przepadają za proteinami 🙂 to ja oprócz Keratin i Latte, dorzucę Kallosa Argan, Pro-Tox, Chocolate, Milk, Silk, Vanilla 🙂

Czarna Wdówka 8 lutego 2017 o 11:27 Odpowiedz

Właśnie zastanawiałam się w jaką maskę proteinową zainwestować 😀 Rozważam też kupienie samej l-cysteiny by dodawać ją od czasu do czasu do masek, ale znajduję sprzeczne recenzje. Stosowałaś może ją kiedyś? 🙂

BlondHairAffair 8 lutego 2017 o 23:59 Odpowiedz

Od siebie dorzucę Serical Latte, dostępna jest m.in. w Hebe, zwana potocznie Kallos'em Mlecznym, choć nie jest to to samo, bo Kallos posiada swoją wersję Milk, która już tak ładnie u mnie włosów nie zmiękczyła. Obecnie testuję Kallos Chocolate – w zimę zawsze nachodzi mnie na takie "smakołyki" zapachowe. Listy typu "najlepsze maski..", to jeden z moich ulubionych rodzajów postów. Pozdrawiam 🙂

Szarlotte | Dbaj o włosy 9 lutego 2017 o 14:25 Odpowiedz

Cześć Czarna Wdówko 🙂 Nie używałam l-cysteiny, dlatego w tym temacie mogę polecić Ci wpisy Marty:
http://www.martusiowykuferek.pl/2016/03/l-cysteina-prosty-sposob-na-pogrubienie.html

Szarlotte | Dbaj o włosy 9 lutego 2017 o 14:29 Odpowiedz

Jest znacznie więcej masek proteinowych 🙂 ta 10-tka to tylko część 🙂 Serical Latte też jest bardzo dobrą proteinową maską, ale uznałam, że już na wielu blogach się pojawiła, więc pokażę też inne, warte uwagi 🙂

Kinga 27 kwietnia 2017 o 16:05 Odpowiedz

Mam Wax do jasnych włosów i nawet, kiedy się z nim na jakiś czas rozstanę, to zawsze wracam 😉 Mam też złoty Gliss Kur i ogolnie sądzę, ze ta seria włosowa jest super 😉 Z Kallosów natomiast zdecydownie algowa, Al Latte i mniej znana wersja, ale moim zdaniem rownie fajna- Biotin https://idealna.pl/kosmetyki/wlosy/odzywki-i-maski/kallos-biotin-upiekszajaca-maska-do-wlosow/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *