Blogowanie

Nowa odsłona bloga – przejście z bloggera na WordPress

Nowa odsłona bloga – przejście z bloggera na WordPress

Gdy w 2012 roku zakładałam bloga, nie orientowałam się w sprawach technicznych jego prowadzenia. Nie miałam pojęcia o istnieniu WordPressa, płatnych szablonów, domen i hostingów. Zależało mi na tym, aby po prostu blogować. Wystarczało mi to, że szablon był czytelny i to, że dodawanie tekstów było banalnie proste. Jednak w pewnym momencie zapragnęłam czegoś więcej. Czułam, że blog nie rozwija się tak jak tego chcę. Wreszcie po 3 miesiącach pracy zapraszam Was na nową odsłonę bloga, czyli na moje przejście z bloggera na WordPress!

Co się zmieniło?

  • kolor przewodni – zamieniłam fiolet na róż (a w zasadzie na kolor amarantowy)! Nie sądziłam, że odetnę się od fioletu. Nie miałam też wizji, dzięki której wiedziałabym jak powinien wyglądać mój blog. Obecny wygląd strony jest dziełem przypadku 🙂 3 miesiące dłubania, ciągłych zmian i oto jest nowy blog Dbaj o włosy!
  • blog ma wreszcie mobilną stronę, która myślę, że jest bardziej intuicyjna niż dotychczasowa. Blog w wersji na komórki ma wyszukiwarkę, a także przyjazne menu z ikonami społecznościowymi. Z poziomu telefonu macie dostęp do kategorii, tagów, archiwum, polecanych postów,
  • ogólne zmiany dotyczą także spisu treści – przygotowałam zakładkę Zacznij tutaj, gdzie pojawił się spis najważniejszych postów na blogu w formie rozwijanego menu. Wystarczy, że klikniecie na odpowiednią kategorię, a lista tematów, które w ramach niej poruszam, rozwinie się,
  • bloga możecie przeszukiwać poprzez rozwijane menu z kategoriami i podkategoriami,
  • strona powinna się szybciej ładować, wszystko dzięki temu, że zmniejszam wagę i formaty zdjęć,
  • stworzyłam zakładkę Czytelnia, gdzie pojawiły się linki do interesujących blogów i stron,
  • powstała zakładka Darmowe materiały – będę tam umieszczać pliki pdf do pobrania. Strona jest chroniona hasłem, które wkrótce będzie dostępne dla subskrybentów newslettera,
  • pod każdym postem macie możliwość przejścia do następnego i poprzedniego tekstu. Poza tym, nawet w wersji mobilnej wyświetlają się powiązane posty 🙂

nowa odsłona bloga wordpress

Moje obawy przed przejściem na WordPress

Długo zastanawiałam się nad tą zmianą – zmienił się nie tylko szablon, wymieniłam bezpieczne miejsce na blogspocie na WordPress. Wahałam się z kilku powodów:

  • bałam się, że stracę osoby, które chętnie komentują na bloggerze – do pewnego momentu sama unikałam platform, gdzie trzeba było podawać maila, aby przesłać komentarz. Przyznam szczerze, że początkowo myślałam o disqusie, ale zrezygnowałam z niego z uwagi na to, że wprowadza banery reklamowe. Aby mieć wersję bez reklam, trzeba będzie płacić miesięczny abonament. Jeśli jesteście blogerami to mój obecny system komentarzy będzie dla Was korzystniejszy, jeśli chodzi o pozyskanie nowych wejś na Wasze blogi,
  • obawiałam się spadku statystyk – wielokrotnie spotkałam się z opinią, że statystyki bloga mogą spaść nawet o więcej niż połowę. Od przejścia na wordpress minęły 4 dni i jak na razie statystyki nieznacznie się zmniejszyły. Bardzo pomógł mi wpis Beaty z bloga Vademecum blogera. Obecnie boleję nad tym, że odpowiednie wtyczki nie przekierowały wszystkich adresów z poprzedniej wersji mobilnej 🙁 dlatego, jeśli wchodziłyście na mój blog z telefonu (wyszukując coś poprzez wyszukiwarkę), pewnie trafiłyście na informację, że strony nie znaleziono. Poprawiam te adresy ręcznie, ale liczę, że wkrótce google zaktualizuje linki do moich postów,
  • nadal martwię się tym, czy blog będzie się wyświetlał w listach czytelniczych na bloggerze, bloglovin, feedly – dowiem się o tym dopiero, gdy opublikuję ten tekst. Oczywiście zadbałam o odpowiednią strukturę linków i przekierowania,
  • przerażała mnie myśl o dużej ilości pracy, jaką trzeba wykonać – nad obecnym szablonem pracowałam 3 miesiące. Oczywiście nie przygotowałam go sama, kupiłam go w Themeforest (używam motywu WAXWING, którego już chyba nie ma w sprzedaży). Przez ten czas pracowałam nad dostosowaniem elementów strony, szczególnie zakładek. Poprawiałam także pojedyncze wpisy, jak na razie tylko ponad 100 tekstów,
  • bałam się i nadal boję się tego jak przyjmiecie obecną wersję bloga. Jedyne, co pozostało takie samo to nagłówek, pozostałe aspekty uległy totalnej metamorfozie.

nowa odsłona bloga wordpress

Przejście z bloggera na WordPress? Skąd pomysł na taką zmianę?

Długo zastanawiałam się nad tą zmianą. W zasadzie myślałam o tym od 2015 roku. W tamtym czasie blogerzy dopiero zaczynali przechodzić z bloggera na WordPress, ale ja chyba musiałam dojrzeć do takiego kroku. Mówiło się o tym, że WordPress to wolność, swoboda, bezpieczeństwo i że dzięki niemu blogowanie stanie się fajniejsze. Nie mogę się z tym do końca zgodzić! To, co jest z jednej strony zaletą, jest także wadą. Blog na WP jest tak samo bezpieczny, jak na bloggerze (o ile wykonujemy backup). Swoboda i możliwość decydowania o wszystkim to piękna wizja, ale jeśli nie mamy zmysłu technicznego to bez informatyka się nie obejdzie. Mając bloga na bloggerze mamy spokojną głowę, natomiast na WordPressie trzeba się nieźle nagimnastykować – pamiętać o aktualizacjach wtyczek, zwracać uwagę na to, czy są jakieś problemy z serwerem itd. Nie chcę Was zniechęcać do tej platformy – przecież sama zdecydowałam, że chcę tu być i uważam, że to jedna z moich najlepszych blogowych decyzji. Raczej chodzi mi o to, żeby nie iść ślepo za tłumem – na bloggerze także można mieć fajny i popularny blog.

A dlaczego ja przeszłam na WordPress?

  • mój poprzedni szablon powstał pod koniec 2013 roku – samodzielnie go dostosowałam. Internet jednak się zmienia – coraz więcej osób korzysta z urządzeń mobilnych, a mój blog nie miał odpowiedniej wersji mobilnej. W czasach, gdy mój szablon powstawał – mało kto zaglądał na mojego bloga przez tablety, czy telefon. Dziś nawet 50-60% wejść to wejścia z takich urządzeń,
  • od października skupiam się na intensywnym rozwoju bloga – może tego nie widać po ilości postów, ale dużo pracy włożyłam w przygotowanie bazy masek i odżywek, testów na porowatość i błędy. A teraz mnóstwo czasu w dostosowanie wyglądu bloga. Chcę, żeby ten blog był miejscem, do którego chętnie wracacie,
  • zależało mi na wtyczce SEO (bardzo ułatwia pozycjonowanie strony, ale samo posiadanie wtyczki nie pozycjonuje!), kontroli niedziałających linków, możliwości edytowania komentarzy (dużo osób linkuje do wielu stron, a ja niekoniecznie chcę widzieć te linki),
  • chciałam mieć możliwość samodzielnego dostosowywania szablonu,
  • chciałam tworzyć ciekawe strony statyczne,
  • zależało mi na działającej wyszukiwarce,
  • mogę mieć maila w swojej domenie.

To nie są wszystkie powody, dla których nastąpiła ta zmiana 🙂 Oczywiście, możliwe jest, aby większość aspektów, o których napisałam, zastosować na bloggerze. Ja jednak chcę się swoim blogiem zajmować sama – będąc na bloggerze, wiele rzeczy musiałabym zlecić informatykowi (chodzi o budowę całego szablonu od podstaw). Na WP wystarczy kilka kliknięć, aby stworzyć blog taki, o jakim marzymy. To, czy przejście z bloggera na WordPress jest warte zachodu, zależy tylko od naszych potrzeb. Dla większości blogerów wystarczającą platformą będzie blogspot.

Dajcie znać, co sądzicie o tej zmianie? Podoba Wam się nowy wygląd bloga? Czy blog nadal Wam się wyświetla na bloggerze i innych czytnikach? Myślicie o przejściu z bloggera na WordPress?

 



28 Komentarzy
Natalia 3 marca 2017 o 12:53 Odpowiedz

Bardzo mi się podoba 🙂 no ta wersja na komórki faktycznie dużo lepsza. Cieszę się, że posegregowałaś te najważniejsze posty, bo miałam problem, żeby znaleźć potrzebne informacje.

Karolina Dąbrowska 3 marca 2017 o 13:14 Odpowiedz

Dziękuję Natalio! Zdawałam sobie sprawę z tego, że na tamtym szablonie wyszukiwanie potrzebnych informacji było trudniejsze. Niestety, nie na wszystko miałam wpływ i wykorzystywałam bloga na tyle, na ile potrafiłam. Tutaj jest mi znacznie łatwiej wszystko przygotować zgodnie z tym, co mi się zamarzy 🙂

Marzena T (Mania) 3 marca 2017 o 13:48 Odpowiedz

U mnie na liście czytelniczej jak na razie się wyświetla 🙂 Zmiana wyglądu bloga jak najbardziej na plus. Pełna profesja ! Przyznam, że też kiedyś chciałam przejść na wordpressa ale zrezygnowałam. Mój blog jest w sieci zbyt długo by podejmować ten krok. Życzę dalszego rozwoju i samych sukcesów w blogowaniu

Karolina Dąbrowska 3 marca 2017 o 13:59 Odpowiedz

Dziękuję! Bardzo się cieszę, że u Ciebie też się wyświetla na liście 🙂 ja i kilka osób też widzimy najnowszy wpis. Co do przechodzenia na WordPress to faktycznie miałabyś bardzo dużo pracy. Aczkolwiek to zależy od tego jak dużo masz wpisów i czy masz w sobie coś z pedantyzmu 😛 ja niestety mam i dłubię przy wszystkich wpisach, żeby ładnie wyglądały. Choć wiem, że część z nich w ogóle już nie jest odwiedzana.

Laxnax 3 marca 2017 o 16:24 Odpowiedz

Mnie, tak jak Marzenie, podoba się segregacja postów i czytelność. Obecnie blogi to wielki bazy wiedzy i jeśli autorzy pomijają aspekt uporządkowania treści, to z takiej strony łatwo robi się śmietnik. Tutaj mi się bardzo podoba, i choć amarant niekoniecznie wpadł mi w oko, to całość mi się bardzo podoba Gratuluję odwagi i powodzenia 🙂

Karolina Dąbrowska 3 marca 2017 o 17:22 Odpowiedz

Róż na blogach nie zawsze się przyjmuje, bo często źle się kojarzy. Chciałam jednak postawić na taką bardziej dojrzałą wersję tego koloru 🙂 Co do pomijania porządkowania treści to faktycznie – na wielu blogach tego brakuje. Nawet u mnie tak było i choć jakąś segregację miałam to wydawało mi się, że ciężko znaleźć przydatne treści. Na razie jeszcze nie wszystkie teksty uporządkowałam, ale dużo z nich ma przypisane odpowiednie tagi i kategorie 🙂 Będę pracować dalej nad tym, żeby blog był przejrzysty.
Dziękuję za komentarz 🙂

Ola 3 marca 2017 o 16:34 Odpowiedz

Na bloglovinie działa 🙂

Karolina Dąbrowska 3 marca 2017 o 17:25 Odpowiedz

To świetnie! Wygląda na to, że udało mi się odpowiednio wszystko ustawić i blog wyświetla się na bloglovin, feedly, na liście czytelniczej bloggera i w blogrollach na innych blogach 🙂
Dziękuję za informację! 🙂

Karolina, bardzo się cieszę, że się jednak zdecydowałaś:). Podjęcie takiej decyzji zawsze jest trudne i na pewno wiąże się z pewnym ryzykiem. Jednak jak mówi stare ludowe przysłowie: „Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana”;). Gratuluję decyzji i przepięknego bloga:).

Karolina Dąbrowska 3 marca 2017 o 18:24 Odpowiedz

Dziękuję Ci za rozmowy na temat WordPressa i tego, że podzieliłaś się ze mną doświadczeniami, związanymi z przenoszeniem się na inną platformę 🙂 Decyzja była trudna, ale było warto! 🙂

Magda 3 marca 2017 o 20:00 Odpowiedz

Teraz wygląda super. Jest bardzo przejrzyście i czytelnie czyli tak jak lubię najbardziej 🙂

Karolina Dąbrowska 4 marca 2017 o 09:10 Odpowiedz

Dziękuję! Cieszę się, że trafiłam w Twój gust! Dla mnie też jest bardziej przejrzyście, ale ja jestem nieobiektywna, bo na poprzednim blogu też nie miałam problemów, żeby się odnaleźć. W końcu to normalne, że autor wie, co i gdzie jest 🙂

Świetnie Ci wyszła ta przeprowadzka! 🙂

Karolina Dąbrowska 4 marca 2017 o 09:14 Odpowiedz

Dziękuję! 🙂 jestem Ci bardzo wdzięczna za rozmowy o przenosinach na WordPress:)

Arkadiusz Narowski 3 marca 2017 o 21:14 Odpowiedz

Zmiany na plus 😉 Kwestie komentarzy ciężko przewidzieć, bo ludzie różnie podchodzą do tego jakie dane należy podawać by coś napisać w internecie. Zauważyłem jednak, że przy zaangażowanych czytelnikach platforma komentowania schodzi na dalszy plan. Zapewne pojawi się więcej spamerów, ale są odpowiednie wtyczki by ich zatamować.
Podobnie jest ze statystykami i powiadomieniami. Nie ma gwarancji, ale porządnie wykonane przekierowania zmniejszają ryzyko do minimum.
Z równym bezpieczeństwem nie jestem do końca przekonany. W przypadku wp spada na nas więcej obowiązków i odpowiedzialności. Czasami nawet systemowa aktualizacja potrafi zaszkodzić, czego mogli doświadczyć jakiś czas temu użytkownicy wersji 4.7.1 (poprawka nadeszła bardzo szybko, ale nie każdy uchronił się od problemów). Kwestie bezpieczeństwa nie dotyczą zatem tylko naszej treści, ale również naszych czytelników, bo rodzaje infekcji bywają różne i przychodzą niespodziewanie.

Martwi mnie wycofanie szablonu ze sprzedaży. Wsparcie techniczne i aktualizacje to dość ważna kwestia. Chyba, że po tych 3 miesiącach jesteś już mistrzynią php, baz danych, HTML i CSS 😀
W obu miejscach ma się dostęp do konfiguracji szablonu a ilość opcji zależy od konkretnej skórki. Na wordpressie oczywiście jest więcej możliwości technicznych a komercyjne motywy udostępniane są o wiele dłużej, ale to jego autor musi nam przygotować jakiś panel do zarządzania. Dzięki temu zyskujesz np. możliwość tworzenia nietypowych podstron (to też da się osiągnąć na blogspocie, ale trochę większym wysiłkiem). W przeciwnym razie zdani jesteśmy na gotowce w postaci wtyczek (a ich jakość bywa skrajnie różna) albo własnoręczne dłubanie (wkraczają kwestie programistyczne / pomijam HTML i CSS).
Z tego co widzę, to chyba nie tyle wersja mobilna, co elastyczna (dopasowuje się do szerokości ekranu). W obu miejscach można przygotować zupełnie odrębne wersje mobilne, które będą zawierały inne lub mniej elementów niż komputerowe.
Widzę, że masz kilka złych doświadczeń z uwagi na błędnie wykonany poprzedni szablon. Cztery lata, to prawie epoka w internecie. Szkoda, że nie pomyślałaś o wykorzystaniu jakiegoś wcześniej, będąc jeszcze na bloggerze (chociażby w tym 2015). Nie byłoby problemów z wyszukiwarką czy odpowiednim formatowaniem tekstów.

Jeżeli chodzi o maila w domenie, to niektórzy rejestratorzy (np. ovh) dają taką opcję bez dopłat, w ramach abonamentu za domenę. Można taką skrzynkę używać poprzez panel na ich stronach albo dodać sobie do swojej skrzynki na gmailu.

Karolina Dąbrowska 4 marca 2017 o 09:55 Odpowiedz

Dzięki Arek za tak rozbudowany komentarz! 🙂
Pod względem spamu blogger był super – nie musiałam instalować żadnej wtyczki, żeby pozbyć się niechcianych komentarzy. Tutaj mam Akismet, który blokuje spam. Jednak zdarza mi się, że niektóre komentarze trafiają do moderacji. Co do samego komentowania to masz rację – jak autor pisze angażujące treści to system komentarzy nie ma aż takiego znaczenia. Obawiałam się tego, że osoby, które u mnie komentują są przywiązane do systemu komentarzy bloggera. Blogosfera urodowa w głównej mierze skupia się na tej platformie 🙂 Jednak widzę, że całkiem sporo komentarzy pojawia się i tutaj na WP.
Spadku statystyk również się obawiałam, dodatkowo wszystkie przekierowania robiłam samodzielnie. Dobrze, że w sieci są instrukcje Beaty z Vademecum Blogera i Patryka Opiekuna Bloga. W moim przypadku wszystko ładnie się przekierowało. Jedynie minusem jest to, że przy wyświetlaniu wpisów w liście czytelniczej bloggera i feedly nie pojawia się żadne zdjęcie z najnowszych wpisów. Blogger automatycznie zaciągał obrazki. Być może problem tkwi w ustawieniach?

Przechodząc na WP zdawałam sobie sprawę z tego, że jest to system, który ma wady i zalety. Wiedziałam, że można go zainfekować, że brak regularnych aktualizacji może źle wpłynąć na stronę, że niektóre wtyczki mogą sprawić, że strona się rozsypie. Moja decyzja nie była pochopna, myślałam o tym kilka lat. Czytałam różne artykuły, śledziłam blogi na WP, prowadziłam i nadal prowadzę kilka stron postawionych na tej platformie. Blog jest dla mnie ważny i nie chciałam popełnić błędu, więc zanim się zdecydowałam na taki krok, starałam się zorientować co i jak. Myślę, że problem w tym, że wiele osób idzie za tłumem nawet nie zastanawiając się po co. Nie każdy potrzebuje wordpressa. Widzę mnóstwo blogów, które nie wykorzystują większej ilości funkcji niż te, które są dostępne na bloggerze. Niektóre blogi na WP wyglądają wręcz brzydko, a niektóre na bloggerze są piękne i funkcjonalne.

Nie jestem mistrzem php, baz danych itd. Jeśli będę miała jakiś problem, zwrócę się do informatyków. Samodzielne dłubanie przy stronie bez odpowiedniej wiedzy mogłoby mi tylko zaszkodzić. Wszystkie modyfikacje, których w tym szablonie dokonałam, mogłam wykonać poprzez „Personalizację”, nie musiałam na szczęście zaglądać do kodu. Choć to oczywiście zależy od konkretnego szablonu.

Używając słowa „mobilna” miałam na myśli wersję dostosowaną pod telefony komórkowe. Choć masz rację, bo mój szablon jest responsywny, ale dla przeciętnego użytkownika Internetu, raczej nie ma to znaczenia, czy wersja jest mobilna, czy responsywna. Najważniejsze, żeby wszystko dobrze działało na tabletach, komórkach i komputerach.

W poprzednim szablonie nie miałam problemów z formatowaniem tekstów. To nie była wina szablonu. Pierwsze teksty, które pisałam formatowałam poprzez panel bloggera, używając różnych czcionek itd. Przez to teraz te teksty wyglądają po prostu kiepsko. Wyszukiwarka też dobrze funkcjonowała. Problem w tym, że nie miałam takiej wyszukiwarki w wersji mobilnej. Korzystałam z domyślnej wersji mobilnej bloggera.

Przez 1,5 roku przy innych projektach działałam na WordPressie. Widziałam różnice między tymi platformami (w użytkowaniu) i zdawałam sobie sprawę z zagrożeń. Nie zniechęcam do blogspota, bo to naprawdę świetne miejsce. Wiem, że wielu jego możliwości nie wykorzystałam przez tych kilka lat i widzę, że ta platforma się rozwija 🙂 może kiedyś powstanie ulepszona wersja płatna? Gdybym nadal była na bloggerze to chętnie bym z takiej skorzystała. Może to zatrzymałoby użytkowników, bo przejścia na wp są coraz częstsze. Wiem, że pracujesz nad funkcjonowaniem blogspota i mam nadzieję, że wkrótce wymyślicie coś ekstra 🙂 choć porównując tą platformę do innych bezpłatnych, bije wszystkie na głowę. Przynajmniej według mnie 🙂

Arkadiusz Narowski 4 marca 2017 o 21:45

Kanał witryny bloggera ustawiony na „do miejsca zwijania tekstu” lub większy, pokazuje miniaturę, którą generuje z pierwszej grafiki. Zajrzałem do /feed na Twoim blogu i tam nie pojawia się żaden obrazek – warto się zainteresować tematem by wzbogacić RSS o okładkę posta.

Tak, sporo osób daje się namówić przez innych lub podąża za modą a niekoniecznie jest im to do szczęścia potrzebne. Ja ostatnio działam więcej na blogspocie, od kilku lat próbuję pokazać, że ma spore możliwości (które ciągle rosną), ale nie wciskam go nikomu na siłę. Za każdym razem dopytuję o szczegóły i staram się doradzić optymalne rozwiązanie. Wtrącam się też w wypowiedzi, w których nie o wszystkim się wspomina (chociażby z braku takiej wiedzy) lub artykuł jest tendencyjny.

Przeciętny użytkownik nie widzi różnicy w definicji (elastyczna / mobilna), ale od strony technicznej mogą być znaczące. Od czasu ładowania, zużytego transferu, po inne aspekty a jak wiemy doświadczenia użytkowników mają odbicie w statystykach (zaangażowanie). Ja stosuję najczęściej wersje elastyczne, ale przy projektach bardziej skomplikowanych będę się teraz zastanawiał czy nie lepiej osobną witrynę.

Ustawianie czcionek wewnątrz edytora też można uznać za błędy formatowania. Ja staram się jak najwięcej elementów ustawić w CSS. Dzięki temu HTML posta zawiera potem mniej śmieci i łatwiej to ogarnąć przy kolejnych przeobrażeniach wizualnych bloga.

Blogger od zawsze kojarzył się z darmową platformą, ale różne pomysły w głowach właścicieli siedzą. Od czasu kiedy się jej baczniej przyglądam rozwija się bardzo mocno. Nie wszystko da się zauważyć gołym okiem, jednak jak się tworzy szablony, to po starych skórkach można zauważyć, że dużo niepotrzebnego kodu da się teraz wywalić a samo rozwiązanie danej kwestii jest bardziej czytelne – a jeszcze wiele dobrego przed nami 😉

ps. Ustawiłbym możliwość wydłużania okna formularza komentarza w pionie. Pisząc moje elaboraty lubię podglądać sobie całość a tutaj ciągle trzeba przewijać, bo formularz ma 150px wysokości na sztywno.

Karolina Dąbrowska 6 marca 2017 o 14:59

W bloggerze mam ustawiony kanał pełny, natomiast na WordPress mam zaznaczone, aby kanały nowości pokazywały „wypisy”. Spróbuję przestawić na całą treść.
Zdaję sobie sprawę z tego, że my jako blogerzy, czy czytelnicy nie do końca widzimy zmiany, jakie zachodzą w platformie blogger. Ale dobrze, że one się pojawiają. Zresztą, podobno im mniej kodu tym lepiej. Jeśli chodzi o wysokość formularza to niestety zostanie taka jak teraz. Z doświadczenia wiem, że większość czytelników pisze krótsze komentarze, a jeśli pojawią się dłuższe to je przewijają. Tymczasowo nie jest to dla mnie priorytetem, ale w przyszłości może wprowadzę zmianę dotyczącą komentarzy. Dzięki za tą sugestię, nie zwróciłam uwagi na to, że formularz mógłby być dla kogoś za niski. Na bloggerze przewijanie tekstu w komentarzu było dla mnie bardziej kłopotliwe.

Arkadiusz Narowski 6 marca 2017 o 19:31

Na całą treść nie przestawiaj, bo Ci strony będą podkradać wpisy 😉 Raczej poszukaj rozszerzenia pod kanał ustawiony na wypisy.
Chodziło mi odblokowanie okna. Pojawia się wtedy taki element, którym można go sobie rozciągnąć w dół. Na bloggerze jest właśnie odblokowane okienko, ale niestety ładuje się w ramce, więc i tak pojawia się suwak.

Karolina Dąbrowska 7 marca 2017 o 07:21

Dzięki! 🙂 znalazłam takie rozszerzenie do RSS, zobaczymy, czy zadziała 🙂 pewnie przy dodaniu nowego tekstu powinnam to zauważyć 🙂
Co do odblokowania okna to nie widzę takiej opcji, o jakiej mówisz. Ani w ustawieniach w panelu WordPress, ani w „Personalizacji”. Być może jest to gdzieś bardziej ukryte, albo trzeba coś poprzestawiać w kodzie.

Arkadiusz Narowski 7 marca 2017 o 23:10

Tak, obrazki już widać w RSS, chociaż nie wiem czy jest tak wymagany jakiś minimalny rozmiar. Co do pola tekstowego – trzeba zamienić resize: none; na resize: vertical; dla textarea w pliku ze stylem albo dopisać w personalizacji: .avis-comments-section .comment-form-comment textarea {resize: vertical;}

Karolina Dąbrowska 8 marca 2017 o 07:58

Jak się zna kod to wszystko staje się prostsze 😀 komentarze można już rozciągać 🙂 dziękuję! 🙂 okładki w RSS to dla mnie nowa sprawa – w bloggerze obrazki były zaciągane automatycznie, przynajmniej w przypadku mojego ustawienia kanału 🙂

Kosmetyczny Fronesis 3 marca 2017 o 21:30 Odpowiedz

Osobiście uważam, że nie ma znaczenie na jakiej platformie znajduje się blog. O ile go lubię bo jest czytelny, przejrzysty i przede wszystkim jego autorka wkłada mnóstwo pracy w to aby był pełen wartościowych informacji to będę do niego zaglądać gdziekolwiek by nie był 😀
Mimo wszystko gratuluję odwagi i samozaparcia w przejściu 🙂

Karolina Dąbrowska 4 marca 2017 o 10:02 Odpowiedz

Dla mnie też ważniejsze są treści i czytelność strony niż sama platforma 🙂 Zresztą teraz często ciężko odróżnić, czy blog znajduje się na WordPressie, czy blogspocie. Czasem tylko niektóre elementy takie jak bloggerowi „Obserwatorzy”, albo system komentarzy, są w stanie poinformować nas, że blog jest na blogspocie. Powstaje coraz więcej pięknych skórek na darmowe platformy.
Dziękuję! Odwaga czasami była większa, a czasami mniejsza 🙂 Bałam się, ale zaryzykowałam. Teraz jest już z górki, bo wiem, że nie straciłam ruchu, nadal moje wpisy wyświetlają się we wszystkich najważniejszych czytnikach i jestem wciąż w blogrollach na innych blogach. Uff!

Paulina 4 marca 2017 o 23:49 Odpowiedz

Potwierdzam, wszystko wyświetla się na listach czytelniczych, a pomysł z nowymi zakładkami jest świetny! Zwiedziłam już Czytelnię i na prawdę świetny sposób na poznanie nowych przydatnych stron. Pozdrawiam :*

Karolina Dąbrowska 6 marca 2017 o 15:01 Odpowiedz

Dzięki Paulino :* Cieszę się, że wygląd bloga i jego funkcjonalności Ci się spodobały 🙂 no i super, że u Ciebie post się wyświetlił w liście czytelniczej bloggera 🙂

Marta 10 marca 2017 o 15:28 Odpowiedz

Brawo, wg mnie wygląda pięknie i czytelnie 🙂

Karolina Dąbrowska 11 marca 2017 o 11:25 Odpowiedz

Dziękuję! 🙂 jeszcze dużo pracy przede mną, ale już czuję, że to zmiana na plus 🙂 prawie wszystkie moje obawy okazały się niesłuszne 🙂 przynajmniej na razie 🙂 chyba miałam dużo szczęścia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *