Wspólne akcje

Moje włosy nago, czyli jak wyglądają bez masek, odżywek, serum, olejków… Naked Hair Challenge

Moje włosy nago, czyli jak wyglądają bez masek, odżywek, serum, olejków… Naked Hair Challenge
Bądź na bieżąco:

Przez 2 ostatnie tygodnie obserwowałam akcję Naked Hair Challenge, którą zapoczątkowała Gosia z bloga Porady Herrbaty. Na czym polega to wyzwanie? Na pokazaniu włosów nago, czyli bez masek, odżywek, serum, olejków itd. Włosy gruntownie oczyszczamy szamponem z silnym detergentem i pozostawiamy do wyschnięcia. Pomyślałam, że w moim przypadku nawet nie warto próbować. Dlaczego?

Ci, którzy regularnie do mnie zaglądają wiedzą, że mam włosy bardzo cienkie, suche z natury, podniszczone rozjaśnianiem i wysokoporowate. Przeprowadzenie Naked Hair Challenge na takich włosach jest ryzykowne, ponieważ może przyczynić się do ich przesuszenia i zniszczenia. Choć niekoniecznie tak musi być. Muszę przyznać, że od kiedy bloguję i dbam o włosy to nie oczyszczałam ich w taki sposób. Owszem, używałam szamponu silnie oczyszczającego, ale nakładałam po myciu treściwą maskę, a także stosowałam serum olejowe. Używałam także szamponu z olejkami, silikonami, nie stosując odżywki. Ale tak naprawdę właśnie teraz pierwszy raz widzę swoje włosy “nago”.

Po co oczyszczać włosy jednocześnie nie stosując masek po oczyszczeniu?

Gruntowne oczyszczenie po pierwsze, pozwoli nam zobaczyć rzeczywisty stan włosów. Po dokładnym umyciu włosów będziemy w stanie realnie ocenić ich wygląd, czy stopień zniszczeń. Po drugie, możemy sprawdzić, czy kosmetyki, które na co dzień stosujemy, faktycznie działają. Czasem może się okazać, że włosy umyte szamponem wyglądają lepiej bez masek i odżywek. To może oznaczać, że nieodpowiednio dobrałyśmy produkty kosmetyczne.

naked hair challenge
Włosy po oczyszczaniu silnym szamponem (bez masek, serum), czyli mój Naked Hair Challenge

Moje włosy po użyciu samego szamponu – wrażenia z eksperymentu

Do eksperymentu robiłam kilka podejść (przez jakiś czas odkładałam go na później). Byłam przekonana, że moje włosy będą szorstkie, spuszone, matowe. Okazało się, że byłam w błędzie, ponieważ włosy po takim gruntownym oczyszczeniu wyglądają całkiem ok. Włosy umyłam szamponem Barwa ze skrzypem polnym – od lat używam go do oczyszczania włosów.

Rozwiń, aby poznać dokładny skład szamponu ze skrzypem polnym Barwa Ziołowa
Aqua (woda), Sodium Laureth Sulfate (silny detergent, odtłuszcza), Lauramidopropyl Betaine (antystatyk o właściwościach oczyszczających), Cocamide DEA (substancja myjąca, odbudowuje barierę lipidową), PEG-75 Lanolin (emolient, kondycjonuje włosy), Sodium Chloride (antystatyk, kondycjoner), Cocamidopropylamine Oxide (substancja myjąca, antystatyk), Hydrolyzed Keratin (hydrolizowana keratyna), Propylene Glycol (rozpuszczalnik, humektant), Equsetum Arvense Leaf Extract (ekstrakt ze skrzypu), Citric Acid (regulator pH), Parfum (zapach), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant), Hexyl Cinnamal
(zapach).

Włosy umyłam dwukrotnie. Po pierwszym myciu miałam wrażenie, że jeszcze nie są wystarczająco oczyszczone. Po drugim czułam, że stają się nieco bardziej szorstkie, a w trakcie płukania zauważyłam charakterystyczne skrzypienie. Co mnie zdziwiło? Włosy w trakcie płukania były całkiem gładkie (choć nie tak jak w przypadku zastosowania odżywki)! Wyschły w ciągu 1,5 godziny. Nie miałam problemów z ich rozczesaniem, choć szczotka nie sunęła tak gładko po włosach jak zazwyczaj. Oczywiście, włosy nie są dociążone – puszą się i bardzo elektryzują. Są także bardziej matowe, choć przy użyciu flesza widać, że odbijają światło (flesz nie był ustawiony wprost na włosy). Zauważyłam też na długości odstające końcówki. Ponadto włosy mają większą objętość i wizualnie jest ich więcej.  Z godziny na godzinę, tracą objętość i stają się bardziej gładkie.

Dla porównania zdjęcie włosów z lutego (po zastosowaniu maski oraz serum).

naked hair challenge
Włosy umyte standardowym szamponem + maska + serum + wcierka

Wnioski

Moje włosy są w lepszym stanie niż mi się wydawało 🙂 Przekonałam się też, że kosmetyki, których używam, całkiem nieźle sobie radzą, a moje włosy po użyciu silnego szamponu elektryzują się. Gdybym częściej przeprowadzała Naked Hair Challenge, z pewnością włosy stałyby się bardziej suche. Jednak jednorazowe oczyszczanie im nie zaszkodziło.

Kilka linków:

Brałyście udział w Naked Hair Challenge? Co sądzicie o tym wyzwaniu? A może obawiacie się, że Wasze włosy będą zbyt mocno przesuszone?



Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.