Recenzje

Loreal Absolut Repair Lipidium, czy kosmetyki profesjonalne są warte uwagi?

Loreal Absolut Repair Lipidium, czy kosmetyki profesjonalne są warte uwagi?

Już wielokrotnie testowałam profesjonalne produkty fryzjerskie marek takich jak Indola, artego, Kerastase, Loreal, Montibello, Matrix, czy Paul Mitchell. Niestety, często się okazywało, że produkty profesjonalne nie były warte swojej ceny. Myślę, ze Wy też wielokrotnie zastanawiałyście się, czy jest sens inwestować pieniądze i czas na testowanie kosmetyków profesjonalnych. Jak spisała się u mnie seria Loreal Absolut Repair Lipidium i czy warto ją kupić? O tym za chwilę 🙂

Do tej pory na blogu ukazało się kilka opinii o produktach profesjonalnych:

Reguły nie ma i przyznam, że wiele razy zawiodłam się na kosmetykach fryzjerskich, drogeryjnych, a nawet naturalnych. Najlepszym rozwiązaniem dla mnie okazało się analizowanie składów i sprawdzanie opinii w Internecie. Pomimo tego, niektóre hity blogosfery, okazywały się bublem. Jeśli macie 20 minut, zerknijcie na film Poznaj prawdę o szamponach – przeprowadzano tam dwa eksperymenty. Pierwszy – uczestniczki na jakiś czas zrezygnowały z mycia włosów. Drugi – sprawdzano, czy kosmetyki profesjonalne są lepsze od drogeryjnych (na podstawie odczuć uczestniczek i badań pod mikroskopem).

Kosmetyki Loreal Absolut Repair Lipidium  kupiłam w zeszłym roku zachęcona opiniami Blondhaircare i Martusiowego Kuferka. Zdecydowałam się na tę serię, ponieważ szukałam czegoś, co dociąży i wygładzi moje włosy. Poza tym linia Loreal Absolut Repair Lipidium jest polecana do włosów, które łatwo się niszczą i są uwrażliwione.

W skład zestawu, który kupiłam wszedł szampon, maska i primer.

loreal absolut repair lipidium szampon

Szampon Loreal Absolut Repair Lipidium

Analiza składu szamponu Loreal Absolut Repair Lipidium i moja opinia

Rozwiń, aby poznać dokładny skład szamponu

Szampon ma dość bogaty skład, który może obciążać włosy bardzo zdrowe (szczególnie średnio- i niskoporowate) i szybko przetłuszczające się. Oprócz środków myjących (silny + łagodny detergent), w składzie znajdują się emolienty, silikony, polimery, które wygładzają włosy, ale mogą powodować utratę objętości. Na samym końcu znalazły się proteiny i aminokwasy – dzięki temu, że jest ich niewiele, po szampon mogą sięgać osoby, których włosy kiepsko reagują na proteiny. Należy obserwować swoje włosy, aby nie doprowadzić do przeproteinowania, choć w przypadku tego szamponu jest to mało prawdopodobne. Jeśli chodzi o mnie to szampon nie obciążał moich włosów, nie wysuszał, nie przyspieszał przetłuszczania, ale spowodował niewielki łupież. Dobrze się pienił i bez problemu domywał włosy.

Cena i dostępność: od 26 zł / 250 ml. Dostępny w salonach fryzjerskich oraz w sklepach internetowych.

loreal absolut repair lipidium maska

Maska Loreal Absolut Repair Lipidium

Analiza składu maski Loreal Absolut Repair Lipidium

Rozwiń, aby poznać dokładny skład maski

Maska ma głównie skład emolientowo – proteinowy. Znalazły się tutaj woski, polimery, silikony łatwe do usunięcia oraz proteiny – kukurydzy, sojowe, zbożowe. Sam skład jak na maskę profesjonalną nie zachwycił mnie, ale też nie zaskoczył. Oczekuję, że w maskach pojawią się olejki, ekstrakty, czy proteiny przed zapachem. No cóż, kolejny raz się okazuje, że produkty profesjonalne mają robić efekt wow, a nie realnie działać. Zwróćcie uwagę na alkohol izopropylowy – część osób może na niego źle reagować. Jednak w otoczeniu takiej ilości natłuszczaczy nie powinien negatywnie wpływać na włosy.

Moja opinia

Dla kogo poleciłabym tą maskę? Przede wszystkim dla osób, które chcą włączyć proteiny do pielęgnacji włosów, ale w niewielkiej ilości. Produkt będzie za ciężki w przypadku włosów zdrowych i rzadkich, bo może obciążać. Myślę, że powinien się fajnie sprawdzić na włosach suchych, zniszczonych, z tendencją do puszenia. Na moich włosach maska nie dała efektu wow, ale włosy wyglądały całkiem ok. Były dość gładkie, miękkie, sypkie, ale nie błyszczące. Za pomocą tej maski nie udało mi się dociążyć włosów, nigdy ich też nie przeciążyłam. Przez cały czas były odbite od skóry głowy. Maska jest wydajna, bardzo wygodnie się ją nakłada, ponieważ jej konsystencja jest zbita.

Cena i dostępność: od 35 zł / 200 ml. Dostępna w salonach fryzjerskich oraz w sklepach internetowych.

loreal absolut repair lipidium primer

Primer Loreal Absolut Repair Lipidium

Analiza składu primera Loreal Absolut Repair Lipidium

Rozwiń, aby poznać dokładny skład primera

Edit: 30.05.2017 Kasiek, dziękuję za skład primera 🙂

Primer to najciekawszy produkt z serii. Jak go stosowałam? Nakładałam go po umyciu włosów  na około 5-10 minut, a następnie aplikowałam maskę Absolut Repair Lipidium. Efekty? W połączeniu z primerem, maska świetnie wygładzała włosy i prawie je dociążyła! Dopiero w takiej kombinacji, włosy były gładkie i błyszczące, prawie jak z salonu. [Niestety, nie znam składu primera, ponieważ ampułki kupiłam pojedynczo. Przypuszczam, że skład znajdował się na całym opakowaniu. Próbowałam go znaleźć w Internecie, ale żaden sklep internetowy nie udostępnia takiej informacji. Kilkukrotnie kontaktowałam się marką Loreal Proffesionnel na facebooku – moje pytanie pomimo zapewnień, że wkrótce otrzymam odpowiedź, zostało zignorowane. Dlatego mimo efektu, nie polecę Wam tego produktu, bo po prostu nie wiem, co się znajduje w środku. Jeśli ktoś zna skład tego primera, podeślijcie mi go w komentarzu ] Edit: 30.05.2017 Skład jest troszkę zbliżony do składu maski, znajdują się tu proteiny, emolienty i humektant + alkohol izopropylowy, który może przesuszać włosy cienkie, delikatne i bardzo zniszczone. Jedna ampułka wystarczyła na 3-5 aplikacji, zużyłam 3 ampułki.

Cena i dostępność: około 10 zł / 12 ml. Dostępny w salonach fryzjerskich oraz w sklepach internetowych.

Podsumowanie

Co ciekawe, produkty Loreal Absolut Repair Lipidium kompletnie nie sprawdziły się na moich włosach wiosną zeszłego roku.  Dopiero na jesieni i zimą, gdy odpowiednio nawilżyłam włosy maską New Anna Cosmetics i odżywką Termissa, udało mi się osiągnąć efekt bardzo gładkich włosów (bez primera). Teraz, gdy odpowiednio połączyłam zestaw Loreala z innymi produktami, włosy są nawilżone i błyszczące. Niestety nie jest to zasługa kosmetyków Loreala. Same w sobie nie dają u mnie efektu wow. Jestem jednak przekonana, że mogą bardzo fajnie działać na włosach, które z natury są nawilżone. Produkty raczej nie sprawdzą się w przypadku włosów szybko przetłuszczających się.

Ostateczna oceny kosmetyków:

Szampon:  3+/5
Maska: 4-/5
Maska z primerem: 4/5
Primer: 3+ za skład, 4+ za działanie 🙂

Ocena zestawu: 4-/5

Używałyście serii Absolut Repair Lipidium? Sięgacie po fryzjerskie kosmetyki?




21 Komentarzy
Sylwia 25 maja 2017 o 19:56 Odpowiedz

Ja jeszcze nigdy nie testowałam produktów fryzjerskich. Zwyczajnie w świecie się boję, że okaże się to bublem, bo cena nie równa się przecież z dobrym działaniem. Ale może kiedyś na własnej głowie się przekonam – nie mówię nie. 😀 Co do samej serii Loreal Absolut Repair Lipidium to jakoś tak średnio się prezentuje. Jeszcze ten brak składu do primera. Bardzo podejrzane.

Karolina Dąbrowska 25 maja 2017 o 21:16 Odpowiedz

Niektóre kosmetyki fryzjerskie, np. Indola, Inebrya są dość tanie – kosztują ok. 20-25zł, ale większość tego typu produktów faktycznie jest bardzo droga. Brak składu primera nie zdziwił mnie tak bardzo jak wymijające odpowiedzi marki. Być może to wynik zapomnienia, ale mimo wszystko wygląda to trochę podejrzanie 🙁

Yolsh 25 maja 2017 o 20:40 Odpowiedz

Jakiś czas temu zastanawiałam się nad zakupem tej serii. Brałam jeszcze coś i jeszcze coś, i w końcu zapomniałam. Przyznam, że teraz jestem z tego faktu zadowolona. Ciężko jest mi nawilżyć włosy, u mnie by się ten produkt w takim razie nie sprawdził.

Karolina Dąbrowska 25 maja 2017 o 21:21 Odpowiedz

Jeśli chodzi o nawilżanie to te produkty mogą wykazywać raczej pośrednie działanie nawilżające, polegające na zatrzymaniu wody we włosie. Mało tu substancji nawilżających 🙂

Zołza z kitką. 25 maja 2017 o 21:56 Odpowiedz

Z tej serii miałam tylko maskę – tak już Ci kiedyś pisałam, okazała się całkowitą porażką. Tak bardzo mnie zniechęciła, że nie sięgnęłam już po nic więcej 😀

Karolina Dąbrowska 26 maja 2017 o 09:46 Odpowiedz

Pamiętam! 😀 u mnie jest zupełnie odwrotny efekt 🙂 Zacytuję Twój komentarz z mojego fanpage’a, może ta opinia dla kogoś będzie pomocna:
„Ja znowu nie rozumiem zachwytów nad tą maską – nie sprawdziła się u mnie zupełnie. Przeciążała włosy, sprawiała, że zaraz po myciu wyglądały na tłuste i niedomyte. Testowałam ją w różnych momentach, również tych gorszych dla moich włosów czasach, gdy były przesuszone. Sprawdziła się tylko w wersji szybkiej odżywki do spłukiwania – max. 2 minuty mogłam ją trzymać, po dłuższym czasie włosy były oklapnięte i takie bez życia.
Jak dla mnie – najgorzej wydane (niemałe) pieniądze w trakcie całego mojego włosomaniactwa ;)”

Zołza z kitką. 28 maja 2017 o 18:27

W razie potrzeby – na moim blogu jest recenzja maski 🙂 Jeśli ktoś będzie chętny – poszuka i znajdzie 😀

Karolina Dąbrowska 30 maja 2017 o 08:08

Na pewno, czy to przez bloga, czy przez Google trafi, ale podlinkuję Twoją recenzję jeszcze u mnie:
http://zolzazkitka.pl/index.php/recenzja-loreal-paris-absolut-repair-lipidium/
Jeśli piszę jakąś recenzję produktu, który już recenzowałaś to daj znać, choćby linkując recenzję w komentarzu 🙂

Vashti 25 maja 2017 o 22:05 Odpowiedz

Czasem siegam po kosmetyki fryzjerskie, ale muszę przyznać, że nie widzę po nich efektu „wow”.
Może dlatego, że moje włosy sa bardzo gładkie i proste i zwyczajnie nie potrzebują aż tak bogatej pielęgnacji. Poza tym najlepiej sprawdza się u mnie mix maski do włosów, oliwy z oliwek, gliceryny i jajka- po takiej masce to dopiero czuję nawilżenie 🙂

Karolina Dąbrowska 26 maja 2017 o 10:23 Odpowiedz

Miks, o którym piszesz to jest dopiero bogata pielęgnacja 😀 maska Loreala nie ma tak bogatego składu, choć na rozpisce może to wyglądać inaczej. Duże znaczenie ma zawartość procentowa składników, ale tak naprawdę ciężko ją określić, bo firmy nie udostępniają takich informacji. Można się kierować regułą, że jeśli coś jest przed zapachem, to jest tego całkiem sporo. Ale… czasem to, co jest po zapachu też może mieć duże znaczenie 🙂

Kasiek 26 maja 2017 o 19:12 Odpowiedz

Skład ampułki: Aqua, Behentrimonium Chloride, Cetearyl Alkohol, Glycerin, PEG-40/PPG-8 Methylaminopropyl/Hydroxypropyl Dimethicone Copolymer, Isopropyl Alcohol, Hydroxyethylcellulose, Dipropylene Glycol, Polyquaternium-67, Lactic Acid, Linalool, Chlorhexidine Digluconate, Limonene, Hexyl Cinnamal, 2-oleamido-1,3-octadecaneidol, Hydrolized Corn Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Polyqaternium-51, CI 19140/Yellow 5, CI 25985/Yellow 6, Parfum.

Karolina Dąbrowska 30 maja 2017 o 08:38 Odpowiedz

Dziękuję Kasiek! 🙂 Mam jeszcze pytanie, czy to na 100% primer? Pytam, ponieważ jest jeszcze ampułka z tej serii, a sam primer często nazywany jest ampułką. Nie chciałabym nikogo wprowadzać w błąd. Napisałam do Loreala jeszcze raz w celu potwierdzenia. Ponad 2 miesiące czekam na tą informację, może mając skład napiszą „tak, to ten” 🙂 tyle wystarczy 🙂

Kasiek 30 maja 2017 o 09:00

Na pewno Primer 🙂 pracuję w sklepie z profesjonalnymi kosmetykami do włosów 🙂 stąd mam skład, gdyż całe opakowanie mam pod ręką 🙂

Karolina Dąbrowska 30 maja 2017 o 09:29

Super! 🙂 To w takim razie za chwilkę aktualizuję post! 🙂 przekopałam chyba cały Internet w poszukiwaniu tego składu 🙂 Dziękuję 🙂

Kasiek 30 maja 2017 o 10:59

Nie ma za co 🙂 i polecam się na przyszłość 🙂

Ada 27 maja 2017 o 17:50 Odpowiedz

Nie znam się za bardzo, ale skład wygląda naprawdę porządnie i chętnie zakupie ten produkt – dzięki bardzo za rzetelną recenzję 😛

Karolina Dąbrowska 30 maja 2017 o 08:40 Odpowiedz

Proszę! 🙂 cieszę się, że recenzja Ci się przydała 🙂

Joanna 30 maja 2017 o 08:00 Odpowiedz

OOOO, skład niczego sobie 🙂 Muszę wypróbować, uwielbiam nowości

Karolina Dąbrowska 30 maja 2017 o 08:41 Odpowiedz

Też lubię nowości, ale głównie wtedy, kiedy się sprawdzają 😛

Cosiiiek 1 czerwca 2017 o 09:11 Odpowiedz

Fajne produkty, generalnie loreal ma kosmetyki do włosów, które bardzo mi pasują i w sumie zawsze jestem z nich zadowolona. Ta maska wygląda ciekawie, pewnie przetestuję niebawem na swoich włosach 🙂

MyBlondHair 5 czerwca 2017 o 21:00 Odpowiedz

Z produktów Loreal miałam jedynie maskę, którą swoją drogą bardzo lubiłam. Moje wysokoporowatki super dociążała głównie latem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *