Uncategorized

Mycie twarzy i włosów moczem?


   Ile z Was by się na to odważyło? Czy ludzie są w stanie na takie poświęcenia dla pięknego wyglądu? Ostatnio zaczęłam czytać nieco więcej artykułów dotyczących niekonwencjonalnych metod dbania o urodę i natrafiłam na urynoterapię. Oprócz zastosowania leczniczego, mocz można zastosować do przemywania twarzy i płukania włosów. Internautki są nieco zbulwersowane tym sposobem: jestem w stanie zrobić wiele dla moich włosów, ale to już przesada“.
pobrane z papilot.pl


Jednak nasze babcie ponoć były zwolenniczkami takich metod. Ale tak w zasadzie to czego one nie robiły? Przecież tych babcinych sposób jest mnóstwo na każdą dolegliwość. Przejrzałam wiele forów i dziewczyny zachwalają sobie przemywanie cery wacikiem nasączonym świeżym moczem. Taki zabieg stosują najczęściej przed snem a efektem jest promienna buzia bez trądziku. W niektórych przypadkach nawet dermatolodzy radzą by zacząć taką terapię, ponieważ nacieranie ran lub trądziku moczem jest względnie dobre a wszystko z powodu mocznika o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwnowotworowym.

Mocz też ma pozytywne działanie na włosy, wpływa na ich wzmocnienie i zagęszczenie. Niektórzy płuczą nim całe włosy a inni wcierają w skórę głowy. Jak stosować mocz?
a) wetrzyj mocz tylko w skórę głowy, zostaw na noc. Czy śmierdzi? Jeśli ktoś je mało mięsa, konserwantów, a dużo zbóż, warzyw i owoców to mocz aż tak bardzo nie śmierdzi. Rano należy umyć włosy.
b)włosy na godzinę przed myciem można zamoczyć w moczu, potem trzeba nałożyć folię, a na to ręcznik, następnie umyć włosy.


Wiem… Temat nie należy do najprzyjemniejszych, ale zapytam : stosował ktoś z Was te metody? No chyba że się nie chcecie przyznać 🙂 co o nich sądzicie?
Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.