Uncategorized

Jak przenieść bloga na własną domenę?

Hej dziewczyny!

Dzisiejszy post nie będzie związany z tematem włosów, a z samym prowadzeniem bloga. Zwróciłam uwagę, że wiele osób przenosi adres bloga pod własną domenę. Zaczęłam czytać na ten temat, o tym jakie są korzyści, wady, jak to zrobić, gdzie i za ile.
Tego posta tworzę, ponieważ kilka osób mnie o to pytało, między innymi Imprevisivel.
Swoją drogą serdecznie Was zapraszam na jej bloga i do udziału w konkursie, który organizuje 🙂

A teraz przejdźmy do konkretów 🙂 Na poniższym zdjęciu widać moją domenę:
 


Z własną domeną nie jest tak różowo jakby się mogło wydawać, przynajmniej na samym początku.
Zacznijmy od plusów.

Plusy:

  •  na pierwszy rzut oka blog wygląda bardziej profesjonalnie, wiele dziewczyn zakłada bloga gdzie nazwa przedstawia się następująco: aaaaaaaaa-aaaaaa-bbbbbb.blogspot.com. Potencjalnym czytelnikom nie jest łatwo zapamiętać taką nazwę bloga. Własna domena pozwala na skrócenie nazwy, a jednocześnie na sprawianie wrażenia, że strona jest nieco bardziej profesjonalna. Mój blog wcześniej nazywał się www.jak-poprawic-stan-wlosow.blogspot.com aktualnie posiadam domenę: www.dbaj-o-wlosy.com Pozbyłam się członu „blogspot”, a nazwa stała się krótsza. Czy nie lepiej jest teraz?
  • Brak członu „blogspot” powinien poprawić wyszukiwanie strony w google na frazy zawierające hasło umieszczone w nazwie domeny. Może być też tak, że więcej ludzi będzie klikać w link do Twojej strony bo w wynikach wyszukiwania strona będzie przedstawiać się bardziej profesjonalnie.
  • Warto wyrabiać sobie własną markę, blog jest naszą wizytówką, może przerodzić się w coś większego, może we własny portal?
  • koszt domeny nie jest wysoki, ja za końcówkę „com” zapłaciłam niecałe 30 zł brutto, za końcówkę „pl” 12,50 zł. To koszt pierwszego roku, później ceny wzrastają do około 34 zł brutto za rok. Tak więc za parę groszy można mieć coś swojego.
  • Jeśli będziecie chcieli zmienić platformę nazwa domeny się nie zmieni, a czytelnicy będą mogli łatwo Was namierzyć 🙂
  • możesz mieć własny adres e-mail z nazwą domeny,
  • w przyszłości możesz założyć forum czy też sklep, a wszystko może być podpięte pod bloga, pod warunkiem, że wykupisz odpowiedni hosting.

 A teraz przyszła pora na wady:

  •  PageRank zostanie po zmianie domeny wyzerowany, jednak z przekierowaniami nie ma problemu. Osoby klikające w link z Waszym starym adresem zostaną przeniesione na nowy adres.
  • Może spaść Wam liczba odwiedzin, tak więc statystyki bloga mogą maleć. Jednak u siebie czegoś takiego nie zaobserwowałam. Było wręcz na odwrót. 

Z czyich usług korzystałam?

Od siebie mogę polecić  ofertę ovh.pl – są profesjonalni, solidni i wszystko szybko załatwiłam – nie mam żadnych zastrzeżeń. Koszt domeny podany w „plusach” to ceny właśnie tej firmy.

No i najważniejsza część: Jak to zrobić?

Przyznam szczerze, że po wykupieniu domeny nie miałam pojęcia jak ją zainstalować na bloggerze. Owszem znalazłam część poradników, ale niewiele mi to mówiło. Dla osób, które takie poradniki stworzyły wszystko było oczywiste, wiadomo dlaczego.

Po opłaceniu domeny i zalogowaniu się do Managera OVH klikamy na własną domenę (lewy pasek „Wybierz usługę do konfiguracji”). Następnie przechodzimy do Domeny&DNS:

 


Wchodzimy do strefy DNS, musimy 4 razy uzupełnić pole A. W tym celu 4 razy wpisujemy odpowiednie IP dla blogspota.


Następnie należy uzupełnić pole jak niżej (trzeba wpisać ghs.google.com)
Cały czas jesteśmy w Domenach&DNS


O tym jak podpiąć domenę pod bloggera można przeczytać pod tym linkiem:
http://forum.ovh.pl/showthread.php?t=15723&highlight=blogspot&page=2
Tutaj znajdują się informacje co i jak zmienić w ustawieniach w panelu na bloggerze.

Nie można zapomnieć o przekierowaniach :


U mnie to wygląda następująco:


Mam nadzieję, że choć trochę komuś w tym pomogłam 🙂 Macie zamiar przenieść się na własną domenę?

 


Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.