Dla początkujących

Jak zadbać o skórę głowy? 10 zasad.

Wydaje się, że my kobiety dbamy o wszystkie zakątki ciała. Używamy kremów do twarzy, balsamów do ciała, kremów do rąk i stóp, bierzemy relaksujące kąpiele, odżywiamy włosy, peelingujemy całe ciało, ale o skórze głowy zapominamy. Wiele osób sądzi, że kupno szamponu, odżywki i maski wystarczy. Ludzie wydają swoje oszczędności na kolejne produkty a efektów nie widać. Źródłem takich problemów z włosami może być zaniedbywanie skóry głowy. Czy Wy też popełniacie ten błąd?

Dlaczego warto dbać o skórę głowy?

W skórze głowy znajdują się cebulki i mają wpływ na całe włosy – jeśli będą zaopatrzone w więcej mikroelementów i witamin to włosy będą rosły zdrowsze i mocniejsze. Jeśli nie dbamy o skórę głowy możemy zaobserwować większe przetłuszczanie włosów, wypadanie, czy też łupież.

10 zasad dbania o skórę głowy:

  1. Mycie. Włosy należy myć tak często jak tego potrzebują. Nie należy zwlekać z ich oczyszczaniem, ponieważ po dłuższym czasie wytwarzane są duże ilości łoju, co osłabia włosy. Do mycia najlepiej jest używać delikatnych szamponów (bez silnych detergentów). Na uwagę zasługują m.in. Babydream, Facelle, Hipp, Sylveco balsam myjący, Sylveco szampon pszeniczno-owsiany. Woda powinna być ciepła, nie należy używać ani gorącej, ani zimnej wody.
  2. Olejowanie. Oprócz włosów warto również olejować skalp, co przyczynia się m.in. do przyspieszenia porostu. Jednak ten sposób nie jest polecany każdemu. Zdarza się, że zastosowanie olejów wzmaga wypadanie włosów. Na samym początku można zacząć od olejowania skóry na 20-30 minut.
  3. Wcierki/ampułki. Są świetnym rozwiązaniem dla osób, którym zależy na przyspieszeniu porostu.Wzmacniają cebulki, a także pomagają walczyć z nadmiernym przetłuszczaniem. Lista 10 wcierek do skóry głowy
  4. Peeling skóry głowy. Jest to zabieg, o którym zapomina bardzo dużo osób. Dzięki niemu możemy oczyścić skórę głowy, pozbyć się obumarłego naskórka i pobudzić krążenie. Do tego celu może nam posłużyć cukier (zwykły, trzcinowy, brązowy) jak i kawa. Peeling możemy ulepszyć dodając do niego glinkę, olej, miód czy choćby półprodukty, np. spirulinę. 
  5. Masaż. Masowanie skalpu przyczynia się do polepszenia krążenia, cebulki są dotlenione. Najlepiej łączyć masaż ze stosowaniem wcierki. W Internecie bądź też w drogeriach możemy trafić na ofertę specjalnych urządzeń – masażerów. Warto w taki gadżet się wyposażyć.
  6. Ograniczenie farbowania. Substancje wchodzące w skład farb bardzo często przyczyniają się do podrażnienia skóry głowy, która staje się wysuszona, podrażniona i piecze. Starajmy się farbować włosy jak najrzadziej.
  7. Odżywianie się. Mówi się, że JESTEŚ TYM CO JESZ. Zdrowe odżywianie wpłynie nie tylko na stan skalpu, ale na stan cery, skóry czy paznokci, a także na nasze samopoczucie. Czasem wystarczy zmienić nawyki żywieniowe, aby zauważyć drastyczną zmianę w naszym życiu. Jeśli ciężko jest nam coś wyeliminować z jadłospisu dobrze byłoby, aby w codziennym menu pojawiało się więcej owoców, warzyw i przede wszystkim pełnowartościowych produktów. Oprócz odpowiedniego jedzenia bardzo ważne jest picie wystarczającej ilości wody, czyli około 1,5-2l.
  8. Suplementacja. Jest również ważna, bo pomaga uzupełnić niedobory witamin. Jednak nie powinna być głównym środkiem na wszystkie problemy, powinna być dodatkiem.
  9. Fryzury. Często wpadamy w szał i robimy jedną fryzurę za drugą. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że w ten sposób męczymy nasze cebulki jak i skórę głowy. Czy bolała Was skóra po całodniowym noszeniu mocnego, wysokiego kucyka? Pewnie każdej się to zdarzyło. Czasem warto zrezygnować z jakiejś fryzury i dać skórze odpocząć. Ale nie warto też się całkowicie poświęcać. Po to o nie dbamy by móc wreszcie zrobić swoje wymarzone uczesania i pięknie w nich wyglądać.
  10. Szczotkowanie. Że włosy trzeba czesać to już każdy wie. Ale, że podczas czesania nie wolno ich szarpać to już niekoniecznie. Czesanie pomaga wygładzić włosy, rozprowadza po nich sebum, ale także poprawia ukrwienie skóry głowy. Jest więc wskazane. Choć trzeba przyznać, że kręconowłose raczej powinny taki zabieg wykonywać rzadziej, a nawet w ogóle go nie wykonywać.
 
 
Po takiej liście może się wydawać, że aby włosy były zdrowe to mało co możemy z nimi robić, że najlepiej zostawić je w spokoju a w międzyczasie nakładać maski, oleje, kremy, wcierki, ampułki itp itd. Po prawie roku włosomaniactwa jasno nasunął mi się wniosek:

TO WŁOSY SĄ DLA NAS, A NIE MY DLA WŁOSÓW.

Kiedy jak nie teraz będziemy układać fryzury, zmieniać kolor i pięknie wyglądać? Ludzie często wiele spraw odkładają na później, a to później nigdy nie następuje. Czy Wy też stwierdziłyście, że jak zapuścicie włosy to zaczniecie się czesać w różny sposób? Że wreszcie będziecie wyglądać inaczej? A jednak dbamy o nie i ciągle nosimy je spięte w kucyku. Myślę, że wszędzie można znaleźć złoty środek.
 
Wreszcie przyszła wiosna, życzę Wam wielu pięknych, wiosennych fryzur i kolorów 🙂




Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.