Uncategorized

Poradnik: Jak zostać włosomaniaczką – krok 2- Zetnij rozdwojone końcówki!

Hej dziewczyny!
Pierwszym krokiem, który opisałam było poznanie swoich włosów. Dziś przyszła kolej na podcięcie włosów.
 
Dużo osób rozpoczynając zapuszczanie i dbanie o włosy jak ognia boi się podcinania zniszczonych końcówek. Chcąc zapuścić włosy staramy się ich nie podcinać, żeby były jak najdłuższe. Przynosi to jednak odwrotny efekt: włosy się łamią, stają się bardziej przerzedzone na końcach, a zniszczenia idą coraz bardziej w górę.
 
Sama wpadłam w taką pułapkę. Zauważyłam u siebie włosy typu Split, Triple, Long, Taper, White Spots, Offshoot, Crinkle, Knot. Jednak to nie spowodowało, żebym podcięła je o więcej niż 2 cm. Aktualnie zdarza mi się znaleźć u siebie włosy, ale przede wszystkim typu Split i Taper więc jest już dużo lepiej 🙂
 
Czy na swoich włosach znajdujecie któreś z poniższych rodzajów zniszczeń?
Jak zapobiec rozdwajaniu końcówek?  Jak sobie z nimi radzić?
Rozdwojonych włosów niczym nie skleimy, żadne reklamowane środki nam w tym nie pomogą. Jedynym sposobem jest pozbycie się ich. Co więcej… jeśli korzystamy z usług fryzjera wcale nie znaczy, że podetnie nam włosy ostrymi nożyczkami. Często fryzjerzy stosują stare, rozlatujące się nożyczki. Gdy chodziłam do jednego z salonów, zawsze po tygodniu od wizyty na swoich włosach znajdowałam mnóstwo rozdwojeń.
 
Aby zapobiec rozdwojeniom przede wszystkim należy unikać przyczyn rozdwajania się włosów, a więc:
  • spać z suchymi włosami upiętymi w luźny kok, lepiej włosy wysuszyć niż kłaść się z mokrymi,
  • nie używać gumek z metalowymi elementami. Nie należy spinać włosów zbyt mocno,
  • najlepiej podcinać włosy fryzjerskimi nożyczkami, ponieważ typowe nożyczki do papieru powodują miażdżenie włosa, a to z kolei jest przyczyną rozdwajania,
  • jeśli mamy w mieszkaniu suche powietrze dobrze byłoby stosować jakiś nawilżacz powietrza, można też koło kaloryfera postawić pojemnik z wodą,
  • wychodząc na mróz nie zapominajmy czapki, 
  • dobrze byłoby starać się ograniczyć farbowanie, rozjaśnianie, suszenie gorącym powietrzem, czy też prostowanie włosów, ale tego wyjaśniać nie powinnam 🙂
  • nie używajmy zbyt gorącej wody do mycia włosów, nie trzyjmy ich mocno ręcznikiem, mokry włos jest bardziej narażony na uszkodzenia niż suchy,
  • ograniczajmy stylizatory do włosów takie jak pianki, żele, lakiery, 
  • bardzo ważnym punktem jest zabezpieczanie końcówek, w tym celu można użyć oliwy z oliwek, olejku rycynowego, olejku kokosowego, masła shea, czy też jakiegoś serum silikonowego, jedwabiu. Pamiętać należy, żeby w składzie nie znajdował się alkohol, ponieważ dodatkowo wysuszyłby włosy.   Ja w celu zabezpieczania włosów stosuję olejek rycynowy,
  • oczywiście nie można zapomnieć o używaniu odżywek, masek, olejów, czy płukanek.
 
Nigdy nie zapuścimy pięknych włosów jeśli końcówki będą źle wyglądać. Wpadając w pułapkę „chcę włosy do pasa” zapominamy o tym co jest najważniejsze: nie długość a stan włosów się liczy.
 
Czy Wy też na początku myślałyście, że obejdziecie się bez radykalnego cięcia, albo bez podcinania końców? 
 

Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.