Recenzje innych kosmetyków

RECENZJA: Shinybox Viosenna Metamorfoza: Theo Marvee, Biolaven, Glazel Visage, Dove, Pharmacy Laboratories

RECENZJA: Shinybox Viosenna Metamorfoza: Theo Marvee, Biolaven, Glazel Visage, Dove, Pharmacy Laboratories
Bądź na bieżąco:
Na kwietniowe pudełko Shinybox bardzo czekałam. A to dlatego, że już od początku było wiadome, że Shiny podjęło się współpracy z vitalia.pl , czyli z serwisem dla osób, które chcą zadbać o swoje zdrowie i sylwetkę. Przeczuwałam, że z tego tytułu możemy dostać abonament na fajną dietę. Wspominałam Wam, że w ostatnim czasie ćwiczę z Jillian Michaels. Zakończyłam już 30 day shred, a później zrobiłam sobie przerwę od programów 30 dniowych. Przede wszystkim dlatego, że w kwietniu moja siostra wychodziła za mąż (a ja świadkowałam) a dwa tygodnie później zostałam chrzestną (po raz drugi). Tak więc kwiecień upłynął mi na rozjazdach i spotkaniach rodzinnych. Maj zaczęłam znów od regularnych treningów. Tym razem postawiłam na Ripped in 30. Mój zapał do prowadzenia zdrowego trybu życia nie maleje, a wręcz rośnie, stąd współpraca Shiny z Vitalią ucieszyła mnie ogromnie. No ale oprócz prezentu od Vitalii w pudełku było sporo kosmetyków. Co takiego?
  • Tonik do twarzy THEO MARVEE, cena 46 zł / 200 ml,
  • Żel myjący do twarzy BIOLAVEN ORGANIC, cena 16 zł / 150 ml,
  • Kamuflaż Perfect Skin GLAZEL VISAGE, cena 25 zł / szt.,
  • Cień sypki GLAZEL VISAGE, cena 15 zł / szt.,
  • Odżywczy żel pod prysznic DOVE, cena 12 zł / 250 ml,
  • Antyperspirant roll-on PHARMACY LABORATORIES, cena 16 zł / 60 ml,
  • 7-dniowy plan diety i program treningowy online,
  • deser wspomagający odchudzanie, próbki kosmetyków.

CAVIARISTE PERLIQUE Tonik do twarzy THEO MARVE

W prawie każdej recenzji pudełek Shiny pisałam, że w następnym miesiącu chciałabym dostać tonik. I kiedy już odpuściłam z liczeniem na toniki w boxach to właśnie taki produkt się pojawił. To pierwszy tonik od kiedy jestem ambasadorką, czyli od września ubiegłego roku (nie wiem jak było wcześniej pod tym względem). Produkt zawiera hydrolizowane perły (ekstrakt z pereł), glicerynę, ekstrakt z kawioru, sól morską, dalej znajdziemy alantoinę, dpanthenol, czy mikę (pigment, który rozświetla skórę).
Jeśli chodzi o działanie to kosmetyk bardzo dobrze tonizuje i generalnie bardzo dobrze spełnia swoją funkcję. Ma jednak bardzo ciekawą konsystencję, która bardziej przypomina półprzezroczyste mleczko. Mimo że jest gęsty to nie zapycha. Skóra jest leciutko rozświetlona, i bardzo dobrze, bo ja nie przepadam za produktami zawierającymi proszki rozświetlające. Tutaj proporcje są zachowane i tonik na twarzy wygląda bardzo naturalnie. W dodatku przyjemnie pachnie i ciężko go rozlać! 🙂 To jeden z moich ulubieńców z tego pudełka.

Żel myjący do twarzy BIOLAVEN ORGANIC

Biolaven to nowa marka znanej firmy Sylveco. Oprócz żelu do mycia twarzy w ofercie znajduje się także żel do higieny intymnej, krem do twarzy, balsam do ciała, płyn micelarny, szampon do włosów, żel do ciała. W tym produkcie nie widzę żadnych wad, nawet cena zachęca do kupna (16 zł). Produkt ma delikatny skład. Nie znajdziemy tu silnych detergentów. Na żel składają się przede wszystkim olejek lawendowy, olej z pestek winogron, gliceryna, pantenol, kwas mlekowy i delikatne detergenty. Jest również jeden konserwant i zapach – produkt pachnie niesamowicie, aż chcę się go używać. Po umyciu twarzy skóra jest miękka i gładka – nie ma żadnych oznak przesuszenia. To chyba najlepszy żel do mycia twarzy, jaki miałam okazję używać.

Kamuflaż Perfect Skin GLAZEL VISAGE

Do tej pory nie używałam kamuflaży czy korektorów, tzn. mam jeden korektor marki Glazel (z wrześniowego Shinyboxa), ale nie używam go, bo nie czuję takiej potrzeby. Niemniej cieszyłam się na myśl, że dostanę taki produkt. Nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać. Niestety kolor jak dla mnie jest zdecydowanie za ciemny. Mam dość jasną cerę i wydaje mi się, że większość Polek też taką ma. Ale na szczęście mam kogoś kogo mogę obdarować takim kosmetykiem 🙂

Cień sypki GLAZEL VISAGE

Cienie do powiek (w Shinyboxach) to dość śliska sprawa 🙂 W ostatnim czasie pojawiają się często i to w bardzo podobnej formie i kolorach. Wszystkie są albo w kulkach, albo sypkie. W odcieniach brązów, beżów i różowych. Szkoda, że Shiny nie stawia na inną formę, czy kolory. Szkoda też, że nie pojawiają się inne marki z kolorówką. Mam już przesyt APC, Glazel czy etre belle. Aczkolwiek jeśli mam oceniać jakość tego cienia to muszę przyznać, że jest bardzo błyszczący. Do rozświetlenia wystarczy niewielka jego ilość. Trzyma się też całkiem nieźle no i ma bardzo fajny, naturalny kolor. Nie jestem w 100% zadowolona z pojawienia się tego produktu (dlatego, że beżów mam pod dostatkiem), ale na pewno go wykorzystam. Jak dobrze, że to nie piramidka i mogę zabierać ze sobą pojedynczy cień, uff!

Odżywczy żel pod prysznic DOVE

Bardzo lubię dostawać takie praktyczne kosmetyki. Żele do twarzy, do ciała, szampony i balsamy to najbardziej przeze mnie wyczekiwane produkty w boxach 🙂 Po prostu zawsze je zużyję i zawsze są przydatne. Bardzo rzadko używam żeli pod prysznic z Dove. I w sumie generalnie rzadko sięgam po kosmetyki tej marki. Nie wiem z czego to wynika, bo nie mam do niej żadnych uprzedzeń. Jeśli zaś chodzi o sam żel to wiele dziewczyn zachwyca się jego zapachem. Dla mnie jest on za ciężki, zupełnie mi się nie podoba, a kąpiel staje się dla mnie takim trochę przykrym obowiązkiem. Działanie jest w porządku, żel ma kremową konsystencję, nie wysusza skóry, skóra jest miękka i gładka, tylko ten zapach… Nie wiem, może jestem przewrażliwiona. Czy komuś z Was ta woń też się nie podoba?

Antyperspirant roll-on PHARMACY LABORATORIES

Ten produkt został dołączony do 1000 pierwszych pudełek kwietniowych zamówionych w subskrypcji, więc nie każda osoba go otrzymała.
Blokery potliwości są bardziej zaawansowanymi antyperspirantami. Nie używa się ich codziennie i trzeba sobie zdawać sprawę, że nieodpowiednie użycie może doprowadzić do stanów zapalnych. Więcej na ten temat możecie poczytać tutaj: klik. Nie stosowałam do tej pory żadnych blokerów, stawiałam na antyperspiranty w kulkach. Ten zostawię sobie na czas, gdy będą wyższe temperatury. Wydaje mi się, że w tym momencie nie ma potrzeby stosować mocniejszych środków. Oczywiście mówię to z punktu widzenia osoby, która nie cierpi na nadmierną potliwość.
W moim pudełeczku znalazł się też deser Prolavia oraz kod umożliwiający otrzymanie 7-dniowego planu diety. Jadłospis już sobie zamówiłam, ale średnio jestem zadowolona. Nie są to przepisy, których bym wcześniej nie znała. Aczkolwiek wpadło mi kilka nowych. Podoba mi się zbilansowanie każdego posiłku i ułożenie całodziennego planu w taki sposób, aby utrzymać odpowiednią ilość węglowodanów, białka i tłuszczy. Z ćwiczeń nie będę korzystać, ponieważ mam już rozpiskę treningów, które chciałabym wykonać. Zajmie mi to ponad rok 😛
Nie wiem, czy wiecie, ale Shinybox rozpoczęło nowy projekt pod nazwą Inspiredby. Są to również pudełka subskrypcyjne, ale tworzone przez znane osoby. Do wyboru mamy boxy od Kasi Tusk, Ewy Chodakowskiej, Agnieszki Jastrzębskiej, Anety Zając, Ani Wendzikowskiej, Charlize Mystery i Stefano Terrazzino. Pudełka będą wysyłane raz na 3 miesiące a ceny wahają się od 99 zł do 169 zł za box. Oprócz kosmetyków w środku mogą znaleźć się książki, biżuteria, płyty, gadżety. Jeślibyście chciały taki box zamówić to możecie zrobić to w tym miejscu: InspiredBy – klik!

 

Dajcie znać, czy miałyście do czynienia z markami z wiosennej edycji Shinyboxa? A jeśli tak to, co Wam przypadło do gustu? Co sądzicie o nowym projekcie InspiredBy?



Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.