Dla początkujących

Czym zabezpieczać końcówki włosów i dlaczego warto to robić? Jakich produktów unikać?

Czym zabezpieczać końcówki włosów i dlaczego warto to robić? Jakich produktów unikać?
Niemal od początku mojego dbania o włosy, miałam duże problemy z rozdwajającymi się końcami. Wynikało to przede wszystkim z tego, że z natury były łamliwe, cienkie, kruche i suche. Problemem była też systematyczność – o stosowaniu olejków/serum zabezpieczającego, często zapominałam. Na szczęście od 9 miesięcy robię to po każdym myciu. Dwa lata temu podjęłam się tematu rozdwajających się włosów: Jak sobie radzić z rozdwajającymi końcówkami? Dziś po części chciałabym się do niego odnieść, ale też polecić Wam godne uwagi produkty i przestrzec przed niektórymi.

 

Zabezpieczanie końców służy każdym włosom – nie ulega to wątpliwości. Czy to tym nisko-, średnio-, czy też wysokoporowatym. Stan włosów też nie ma znaczenia, ponieważ warto zabezpieczać włosy zdrowe, ale i te zniszczone. Natomiast w przypadku wysokoporowatych, cienkich (o pielęgnacji takich włosów pisałam ostatnio tutaj) i zniszczonych, stosowanie oleju/serum na końcówki jest z reguły niezbędne. Takie kosmyki są najbardziej podatne na rozdwajanie, przesuszenie, czy kruszenie. Dbać o końcówki powinny również osoby, które rzadko je podcinają i chcą zapuścić włosy. Niby to taka drobna czynność, a ma ogromny wpływ na ich wygląd i stan. Oczywiście osoby o grubszych, zdrowych i niskoporowatych włosach, mogą sobie odpuścić stosowanie silikonowych specyfików, ponieważ z reguły takie pasma ich nie potrzebują. Aczkolwiek warto postawić na kosmetyk zabezpieczający jeśli końce są w nieco gorszym stanie niż zdrowa reszta.

 

Jakie są przyczyny rozdwojeń końcówek?

Na rozdwajanie włosów może mieć wpływ naprawdę wiele czynników. Wśród nich wymienić można zniszczenia mechaniczne, prostowanie, suszenie gorącym nawiewem, stosowanie nieodpowiednich kosmetyków, złe odżywianie się, farbowanie, trwałą ondulację.
Sposobami na zabezpieczenie kosmyków jest unikanie sytuacji, sprzyjających rozdwojeniom oraz ochrona włosów za pomocą odpowiednich kosmetyków.

 

Co stosować na rozdwajające się końcówki?

Każda z Was na pewno wie, że dbanie o końcówki to regularne podcinanie zniszczonych partii, ale i również stosowanie odpowiedniego szamponu, odżywki, czy maski. Ja jednak chciałabym się skupić na produktach służących przede wszystkim zabezpieczeniu po myciu, czyli olejkach i serach.

Jedwabie i sera na zabezpieczenie końcówek

Zostały stworzone z myślą o łatwo niszczejących końcówkach. Do tej pory stosowałam tylko 5 produktów tego typu. Trzy z nich widzicie na zdjęciu: serum arganowe Sessio (o którym pisałam tutaj: klik!), jedwab w płynie z Green Pharmacy oraz CHI (o nich wspominałam przy okazji Planów pielęgnacyjnych na najbliższy rok). Są to bardzo dobre produkty, które dostaniecie praktycznie za nieduże pieniądze. Sessio kosztuje ok. 18 zł za 100 ml, natomiast GP i CHI odpowiednio 8 zł/ 30 ml i 4zł / 15 ml. Produkty tego typu są bardzo wydajne. Oprócz nich godne polecenia są:

Wymieniłam Wam 17 produktów tego typu, ale na rynku jest ich znacznie więcej. Te są najpopularniejsze i najlepsze pod względem składów. Jednak nie ma się co oszukiwać. Większość z nich to głównie silikony, natomiast olejki i inne drogocenne substancje są daleko w składzie, często za zapachem. Jednak to nie wpływa na ich skuteczność, ponieważ silikony świetnie ochraniają włosy i warto po nie sięgać choćby tylko w postaci takiego serum. Jeśli jednak rezygnujemy z silikonów i wolimy bardziej naturalną pielęgnację to świetnym rozwiązaniem są oleje.

Oleje

Mają naprawdę szerokie zastosowanie. Moja pielęgnacja włosów bez ich udziału nie dałaby takich dobrych efektów. Uwielbiam przede wszystkim olej ze słodkich migdałów, sezamowy i z orzechów laskowych. Wystarczy nałożyć na włosy kroplę oleju,  roztartą wcześniej w dłoniach. Olejek nie tylko zabezpieczy, ale i odżywi pasma. Najlepiej dobierać je według porowatości włosów lub zawartości procentowej: część 1, część 2, część 3.

Oleje, jedwabie, czy serum nakładam po umyciu na wilgotne włosy. Stosuję dwie pompki kosmetyku, dzięki temu nie przeciążam włosów. Moimi ulubieńcami jednak są jedwabie i sera, ponieważ są mniej tłuste i ciężej je “przedawkować”.

Czego unikać?

Powinniśmy przede wszystkim patrzeć na składy i wykluczać jedwabie i sera, zawierające alkohol w składzie, ponieważ może wysuszać. A przecież nie o to chodzi w zabezpieczaniu końcówek, prawda? Najpopularniejszym jest jedwab Biosilk (pewnie dlatego, że jest dostępny w Rossmannie) oraz serum z Avonu Advanced Technique. Oprócz nich niekorzystny skład mają Pantene Natural Fusion Oil Therapy, Pantene olejek odbudowujący z witaminą E, Gliss Kur Ultimate Oil Elixir, L’Oreal Elseve eliksir upiększający, Matrix Biolage serum z olejkiem tamanu.

 

Zabezpieczacie regularnie końcówki włosów? Jakich produktów używacie? Zwracacie uwagę na składy i na alkohol? Macie problem z rozdwojeniami i kruszeniem końców?


Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.