Składy kosmetyków

Alcohol dentat, Isopropyl alcohol – nie taki diabeł straszny jak go malują?

Alcohol dentat, Isopropyl alcohol – nie taki diabeł straszny jak go malują?
Dziś chciałabym rozstrzygnąć pewną kwestię dotyczącą alkoholi w kosmetykach. Niemal większość wpisów na ten temat skupia się na podziale alkoholi na te dobre i złe i w zasadzie na tym kończy się tekst. Sam podział na lepsze i gorsze nie jest wcale wystarczający. Nie wszystko jest takie czarno-białe jakby się wydawało, bo zły alkohol może być też… dobry, albo wykazywać neutralne działanie. Zaskoczone? Myślę, że część z Was nie myślała o tym w taki sposób.

 

Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z włosomaniactwem dowiedziałam się, że SLS/SLES, parabeny, silikony i alkohole są złe. Na początku starałam się tego wszystkiego unikać. W końcu sama jeszcze nie byłam obeznana w temacie i nie wiedziałam, co dla moich włosów będzie najlepsze. Jednak z czasem zrozumiałam, że silikony mi służą, zwłaszcza te w serach i olejkach do włosów. Parabeny z kolei są najlepiej poznanymi konserwantami, a alkohole, nawet te rzekomo szkodliwe mogą się przydać. Każdy medal ma dwie strony.

 

Klasyczny podział alkoholi stosowanych w kosmetykach

Żeby nie być gołosłowną przedstawię Wam na szybko standardowy podział alkoholi na te „dobre” i „złe”.

 

Wśród dobrych (z końcówką alcohol) wyróżnić możemy:

  • Cetyl Alcohol,
  • Cetearyl Alcohol,
  • Isostearyl Alcohol,
  • Stearyl Alcohol,
  • Lauryl Alcohol,
  • Oleyl Alcohol,
  • Mirystyl Alcohol,
  • Palm Alcohol,
  • Decyl Alcohol
Oprócz nich znajdziemy też inne przyjazne alkohole, takie jak glycerine, propylene glycol, glucose, soribitol itd. Celowo ich nie wymieniam, bo większość osób najbardziej obawia się składników z końcówką alcohol.

 

„Złe” alkohole to:

  • Alcohol Denat,
  • Isopropyl Alcohol,
  • Benzyl Alcohol,
  • Alcohol/Ethanol.

Kiedy powinniśmy unikać „złych” alkoholi?

Przede wszystkim unikajmy ich w maskach/odżywkach, które pozostają dłużej na naszych włosach, zwłaszcza jeśli alkohol znajduje się na początku składu. Alkohol denat jest bardzo często składnikiem serów do włosów, np.:
  • jedwab Biosilk,
  • serum z Avonu Advanced Technique
  • Pantene Natural Fusion Oil Therapy,
  • Pantene olejek odbudowujący z witaminą E,
  • Gliss Kur Ultimate Oil Elixir,
  • L’Oreal Elseve eliksir upiększający,
  • Matrix Biolage serum z olejkiem tamanu
Alcohol denat w serum do włosów
Matrix Biolage, serum z olejkiem tamanu

Na pewno zdajecie sobie sprawę z tego, że Denat ma silnie wysuszające działanie, dlatego w produkcie do zabezpieczania końców jest bardzo, bardzo zbędny, a wręcz szkodliwy. Zależy nam przecież na tym, aby końcówki były gładkie i nawilżone, a denat je niestety wysuszy. Dlatego ważne jest odpowiednie dobranie preparatu, który będzie nam służył. Jeśli szukacie listy dobrych serów i olejków to znajdziecie ją tutaj: Czym zabezpieczać końcówki włosów?

Alcohol denat w sprayu do prostowania włosów
Paul Mitchell, spray do prostowania

Kolejną grupą specyfików z denatem są sera, spreje zabezpieczające przed wysoką temperaturą. Pół biedy, kiedy rozpylamy je na suche włosy (większość denatu zdąży wtedy odparować). Gorzej jeśli trzeba je nakładać na wilgotne włosy i są w postaci kremu/mleczka. Najlepiej tego typu produktów unikać, a jeśli już mamy taki w postaci sprayu to po rozpyleniu warto włosy lekko podgrzać suszarką, aby denat odparował i nie zaszkodził. Odsyłam Was też do wpisu o tym jak chronić włosy przed wysoką temperaturą podczas suszenia i prostowania.

Kiedy zły alkohol może okazać się dobry lub wykazywać neutralne działanie?

No i dochodzimy do sedna problemu. Są sytuacje kiedy teoretycznie zły alkohol świetnie się sprawdza lub jest po prostu niezbędny, aby produkt mógł zadziałać.
Alkohole w kosmetykach do włosów

Alkohole we wcierkach i lotionach

Większość wcierek ma w składzie alkohol, ale są również takie, które go nie zawierają. To, czy powinnyśmy postawić na produkt o łagodniejszym składzie zależy tylko od skóry głowy. Jeśli jesteście wrażliwcami i macie bardzo suche włosy już przy nasadzie, to lepiej postawić na łagodniejszą wcierkę, np. Jantar, kozieradka, aktywne serum na porost Babuszki Agafii, ampułki Radical, Saponics.
Alkohol we wcierkach ma bardzo ważną funkcję – ułatwia transportowanie składników wgłąb skóry, dzięki czemu mogą szybciej dotrzeć do cebulek włosów w porównaniu z wcierkami bez alkoholu. Poza tym alkohol jest konserwantem i zapobiega namnażaniu bakterii. W moim przypadku to właśnie takie wcierki sprawdzają się najlepiej: przyspieszają porost, pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia, niwelują swędzenie skalpu i zapobiegają powstawaniu łupieżu.
alkohole w kosmetykach do włosów

Alkohole w maskach i odżywkach

Na początku napisałam Wam, że powinniśmy unikać alkoholu właśnie w maskach i odżywkach, które trzymamy dłużej na włosach. Najlepiej po prostu wykluczać tego typu produkty, ale jeśli już mamy taki w swoim domu to warto przyjrzeć się składowi. Jeśli zły alkohol jest dalej w składzie (np. dalej niż na 5 miejscu, a najlepiej za zapachem) to możemy się spodziewać, że jest go niewiele. Przyjrzyjmy się też, czy obok alkoholu produkt nie ma bogatego składu. Jeśli jest równoważony emolientami i humektantami w sporej ilości to możemy założyć, że produkt jest w miarę bezpieczny (o ile alkohol jest dość daleko w składzie). Kolejnym testem jest użycie takiego kosmetyku i ocenienie, czy negatywnie zadziałał na włosy. Często jest to widoczne dopiero po kilku użyciach. U niektórych osób alkohol nawet na początku składu nie powoduje zniszczeń. Jednak są to z reguły osoby o bardzo mocnych i grubych włosach.
alkohole w kosmetykach do włosów

Alkohole w suchych szamponach

Suche szampony, zwłaszcza podczas wakacji, stają się produktem niezastąpionym. Według mnie ten „wynalazek” jest prawdziwym hitem, bo ratuje czasem w kryzysowych sytuacjach. Nie wiem, czy Wam również zdarza się umyć głowę i obudzić się następnego dnia z przetłuszczonymi włosami. Mnie to się się czasem zdarza, choć bardzo rzadko i taki suchy szampon wystarcza mi praktycznie na rok czasu 🙂 Niby taki świetny produkt, ale skład ma bardzo nieciekawy i nie tylko dlatego, że zawiera alcohol denat. Nie spotkałam jeszcze suchego szamponu bez tego alkoholu. Jeśli taki widziałyście to koniecznie dajcie mi znać! Suchy szampon w zasadzie ma działanie wysuszające, odtłuszczające, a z tym świetnie sobie radzi alkohol denat i skrobia. Ważne jest, aby stosować go z umiarem i naprawdę w kryzysowych sytuacjach. Lenistwo nie jest żadnym wytłumaczeniem, a wiem, że wiele osób stosuje Batiste (i inne produkty tego typu) jako zamiennik zwykłego szamponu. Jest to naprawdę szkodliwe dla włosów. Oprócz tego, że w ten sposób przesuszymy włosy i skórę głowy to możemy spowodować powstanie łupieżu, a nawet i dorobić się krostek na całej głowie. Dlatego też suchy szampon to produkt do stosowania „raz na jakiś czas”.

Alkohole w produktach do stylizacji włosów

Większość kosmetyków do stylizacji (lakiery, pianki, gumy, żele) mają w składzie wysuszający alkohol. Żele, pianki, gumy po nałożeniu na włosy, sprawiają, że stają się one wilgotne, a to wiąże się z tym, że denat nie ma możliwości odparowania (chyba, że go podsuszymy, ale to nie rozwiązuje w tym przypadku problemu).
Jeśli chodzi o lakiery to alkohol jest zwykle na 1-2 miejscu, jednak ma duże szanse na odparowanie, a włosy z reguły po spryskaniu są podsuszane suszarką. Ważne jest, aby spryskiwać włosy w odpowiedniej odległości (ok. 20 cm), dzięki czemu denat zdąży się ulotnić.
Przykłady produktów do stylizacji włosów z dość bezpiecznym składem:

Podsumowując, „złe” alkohole faktycznie nie należą do składników, które powinniśmy kochać, jednak w niektórych przypadkach nie musimy się ich aż tak obawiać. Jeśli mamy suche, zniszczone i cienkie włosy to dobrze byłoby unikać bezwzględnie alkoholu denat, czy izopropylowego. Nie musimy się również bać każdej pozycji w składzie zakończonej słowem „alcohol”. Tak naprawdę wystarczy wykluczać kosmetyki z Alcohol Denat, Isopropyl Alcohol, Ethanol, Alcohol, Benzyl Alcohol. Jeśli któryś z nich znajduje się na samym końcu składu, raczej nie mamy się czym przejmować, nie będzie miał on znaczącego wpływu na nasze włosy, a pozostałe składniki powinny zneutralizować jego działanie. W niektórych produktach nie jesteśmy raczej w stanie uniknąć złego alkoholu. Są to przede wszystkim lakiery i suche szampony, chociaż słyszałam, że gdzieś można dorwać kosmetyki tego typu bez obecności wysuszającego alkoholu. Jeśli o takich słyszałyście to koniecznie dajcie znać!

 

Jestem bardzo ciekawa, co Wy sądzicie na temat alkoholi. Unikacie tych złych we wcierkach, serach, olejkach, żelach, piankach i maskach? Czy może w ogóle nie zwracacie na to uwagi? Znacie jakiś lakier z bezpiecznym składem
Potrzebujesz gotowego planu pielęgnacji włosów wraz z listą kosmetyków, harmonogramem mycia i opisem tego, co krok po kroku robić? Skorzystaj z mojej pomocy:
Zamawiam


Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.