Recenzje

RECENZJA: dwa, rewelacyjne sera do zabezpieczania końców – artègo i Kérastase

RECENZJA: dwa, rewelacyjne sera do zabezpieczania końców – artègo i Kérastase
 Kiedyś stosowanie serum zabezpieczającego było dla mnie przykrym obowiązkiem. Często o nim zapominałam, albo używałam go zbyt dużo, co skutkowało przetłuszczeniem włosów. Bardzo często można spotkać sera i odżywki marek fryzjerskich, które mają w składzie Isopropyl Alcohol lub Alcohol Denat. Unikam takich specyfików, bo dodatkowo mogą wysuszać, więc wolę nie ryzykować. Serum olejowe Rain Dance artègo i fluid Oleo Relax Kérastase na szczęście nie mają w składzie złych alkoholi.
Do tej pory zrecenzowałam też jedno serum: Sessio zabezpieczające serum arganowe.
Dziś chciałabym Wam polecić dwa produkty, których z powodzeniem używam od wielu miesięcy.

Kérastase Nutritive Oleo Relax  fluid do włosów suchych i opornych na układanie

Skład: Cyclopentasiloxane (silikon łatwozmywalny – odparowuje z włosa, zmywalny wodą), Dimethiconol (silikon zmywalny łagodnym szamponem), C12-15 Alkyl Benzoate (emolient, olej pochodzenia chemicznego), Benzyl Salicylate (olejek eteryczny z goździka, pochłania promienie UV), Citronellol (zapach), Linalool (zapach), Geraniol (zapach), Elaeis Guineensis Oil/Palm Oil (olej z olejowca gwinejskiego/olej palmowy), Shorea Robusta Butter / Shorea Robusta Seed Butter (masło z damarzyka mocnego), Benzyl Alcohol (konserwant), Eugenol (zapach), Parfum / Fragrance (zapach), C37829/1.

 

Serum Kerastase jak na produkt fryzjerski ma dość krótki skład. Plusem z pewnością jest pojawienie się silikonów, które są łatwo zmywalne. Jest też kilka olejów. Produkt posiada rzadką konsystencję, więc bardzo łatwo go rozprowadzić na włosach. Wystarczą już 1-2 pompki produktu, aby pokryć włosy średniej długości i gęstości (czyli takie jak moje). Produktu używam już pół roku i do tej pory zużyłam tylko połowę zawartości. W opakowaniu znajduje się 125 ml fluidu, który kosztuje 70-90 zł (w zależności od sklepu). Cena może przerażać, ale przy tej wydajności kosmetyk wystarczy na rok stosowania. Niewątpliwym plusem jest fakt, że bardzo ciężko przesadzić z ilością produktu. Nie obciąża włosów, ale jednocześnie dobrze je zabezpiecza. Dzięki temu serum od pół roku praktycznie nie rozdwajają mi się włosy. Od kiedy regularnie zabezpieczam końce udało mi się je zagęścić. Serum świetnie się sprawdza jako produkt wygładzający włosy.
Moja ocena to 5/5.

Serum olejowe Rain Dance artègo

Skład: Cyclopentasiloxane (silikon łatwo zmywalny), Dimethiconol (silikon łatwo zmywalny), Parfum (zapach), Argania Spinosa Oil (olej arganowy), Camellia Oleifera Seed Oil (olej z drzewa kamelii olejodajnej), Camellia Japonica Seed Oil (olej z kamelii japońskiej), Diphenyl Dimethicone (silikon), Paraffinum Liquidum (parafina), Dimethicone Crosspolymer (silikon), Hexyl Cinnamal (zapach), Linalool (zapach), Benzyl Salicylate (zapach), Hydroxycitronellal (zapach), Limonene (zapach), Amyl Cinnamal (zapach), Butylphenyl Methylpropional (zapach), Geraniol (benzyl), Benzyl Benzoate (zapach), Isoeugenol (zapach), Cl 47000 (barwnik), Cl 26100 (barwnik).

Serum Rain Dance stosuję znacznie krócej niż Kerastase, jednak po prawie 2 miesiącach używania można coś konkretnego powiedzieć 🙂 Jeśli szukacie czegoś równie dobrego, ale jednak bardziej treściwego to serum artego jak najbardziej mogę Wam polecić. Cenowo wypada praktycznie niemal identycznie co fluid Oleo Relax. W składzie również znajdziemy silikony, które bardzo łatwo usunąć. Znajduje się tu całkiem sporo olejów i parafina. Konsystencja jest gęstsza niż w przypadku Kerastase i dużo łatwiej przesadzić z ilością aplikowanego produktu, co niestety dla wielu może okazać się wadą. Jest to jedno z najlepszych serum, jakie miałam okazję stosować. Moja ocena to 4,5 / 5, ale niewiele brakuje mu do oceny 5. Tymczasowo artego zastąpi moje serum z Kerastase.
Jedyne zastrzeżenia, jakie można mieć do tych produktów to całkiem spora ilość zapachów i występowanie olejów nieco dalej w składzie. Ja jednak nie oceniam tych produktów jedynie pod względem składu, a głównie ze względu na działanie. Zabezpieczają, wygładzają i delikatnie nabłyszczają włosy, a to najważniejsze!

Miałyście któryś z tych produktów? Czym zabezpieczacie włosy?

 

Inne teksty dotyczące ser do włosów:

O tym, jak wybierać sera do włosów pisałam tutaj: Czym zabezpieczać końcówki włosów i dlaczego warto to robić? Jakich produktów unikać?



Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.