Rozwój osobisty

18 rzeczy przed 2018, czyli jak planuję końcówkę roku ❤

18 rzeczy przed 2018, czyli jak planuję końcówkę roku ❤

Rok 2018 zbliża się nieubłaganie. Zawsze pod koniec mam takie poczucie, że nie udało mi się wszystkiego zrealizować. Też tak macie? Wydaje Wam się,  że minął kolejny rok, a Wy nadal stoicie w miejscu? Z tych względów postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu “18 przed 2018”, które znalazłam na blogu Eweliny Mierzwińskiej. Uznałam, że nie ma sensu czekać do stycznia z planami na nowy rok, jeśli już teraz mogę zrealizować część celów.

Od zawsze planowałam długoterminowo – ułatwiało mi to określenie czynności, którymi w konkretnym roku chcę się zajmować. W przypadku prowadzenia własnej firmy takie planowanie jest bardzo istotne, ale równie ważne jest realizowanie planów krótkoterminowych. Właśnie wyzwanie “18 przed 2018” jest takim zbiorem krótkoterminowych projektów.

18 planów przed 2018 rokiemDoskonale zdaję sobie sprawę z tego, że w mojej sytuacji (ciąża i problemy z nią) nie jest łatwo doprowadzić do skutku wszystkie rzeczy, które mam na liście. Poza tym nie oszukujmy się – 1,5 miesiąca to nie jest ogrom czasu, ale… właśnie takim myśleniem możemy zabić swoją motywację.

Co się stanie jeśli uda mi się wykonać tylko 50% listy? Stanie się dużo więcej niż mogłoby się wydawać! 🙂 A choćby to, że nie odłożę tych planów na przyszły rok i zrealizuję je 1,5 miesiąca wcześniej.

Czy konieczne jest takie “specjalne planowanie” przed końcem roku? Czy ono w ogóle coś daje? Nie wiem jak Wy, ale moja końcówka roku zazwyczaj jest bardzo szalona – tak dużo się dzieje, że w zasadzie ciężko skupić mi myśli na sprawach, które były dla mnie istotne do tej pory. Niby wiem, że ten czas każdego roku wygląda podobnie, ale sama satysfakcja, że uwzględniłam to w planach, może sprawić, że poczuję się bardziej spokojna.

Dzienniki i planery włosomaniaczki pobierzesz tutaj – Darmowe materiały

Moja lista 18 przed 2018

  1. Odgruzować szafę, komodę i pozostałe półki. W związku z przyjściem na świat naszego dziecka (przełom marca i kwietnia) potrzebujemy więcej miejsca (na początku nie będziemy mogli pozwolić sobie na osobny pokój dla dziecka). Część rzeczy już mi się udało powyrzucać i faktycznie jest trochę przestronniej, ale nadal walczę o przestrzeń.
  2. Przejrzeć apteczkę – sprawdzić daty ważności leków.
  3. Wystawić na allegro lub olx książki, kursy językowe, sprzęt elektroniczny – w sumie do przygotowania mam około 40 aukcji/ofert.
  4. Umówić się na wizytę u stomatologa.
  5. Pójść z mężem na randkę, albo i dwie 🙂 od kiedy moja ciąża jest zagrożona bardzo rzadko gdziekolwiek wychodzę. Oczywiście wiem, że to dla dobra dziecka, ale leżenie i oszczędzający tryb życia mimo że ważne, dają mi się we znaki. Jestem raczej z tych osób, które lubią działać i pracować poza domem. Niedawno zrezygnowałam z wynajmowania biura i pracuję zdalnie z domu. Przyzwyczajenie się do nowego miejsca pracy i trybu życia było dla mnie dużym wyzwaniem. Jeszcze nigdy nie spędziłam tylu miesięcy w domu 🙂  mam nadzieję, że wspólne wyjścia pozwolą mi trochę oderwać myśli od problemów ciążowych i spędzania czasu w domu.
  6. Obejrzeć wszystkie części “Gwiezdnych wojen” 🙂 wiecie, że dopiero teraz jestem na etapie oglądania tej sagi?
  7. Przejrzeć pliki na komputerze i zrobić porządek w folderach. Mimo usilnych próśb mojego męża, ja ciągle nie mogę się zmobilizować do tego, aby wszędzie mieć porządek. Wszystko ląduje na pulpicie lub w przypadkowych folderach. Wiele razy podchodziłam do organizacji takich materiałów, ale moja natura jest chyba nieco inna. Co ciekawe, w szafkach mam wszystko posegregowane i raz na 2-3 miesiące robię generalne porządki. Szkoda, że na dysku nie potrafię utrzymać takiego ładu.
  8. Wybrać prezenty.
  9. Upiec ciasteczka świąteczne. Kiedyś ciastka piekłam częściej, ale później przerzuciłam się na ciasta. W tym roku marzą mi się ciasteczka. Mniam 🙂
  10. Zrobić ślubną fotoksiążkę! Choć od ślubu minęło 1,5 roku to do dziś odwlekamy wywołanie naszych zdjęć…
  11. Zaplanować przyszły rok – określić cele zawodowe.
  12. Muszę także odświeżyć moją stronę firmową tak, aby oferta wyglądała bardziej atrakcyjnie. Do tej pory korzystałam z darmowego szablonu, który uniemożliwiał mi wprowadzenie wielu zmian. Na szczęście wgrałam skórkę, dzięki której strona może wyglądać o niebo lepiej! 🙂
  13. Szczegółowo zaplanować pierwszy kwartał 2018 roku pod kątem firmy i bloga. Jestem świadoma tego, że gdy dziecko pojawi się na świecie, ciężej będzie mi zorganizować czas na pracę. Chciałabym dokładnie przemyśleć, co będę robić w ciągu tych trzech miesięcy 2018 roku. Zależy mi na tym, aby popchnąć pewne projekty do przodu i móc pierwsze miesiące macierzyństwa spędzić z dzieckiem. Czy taka organizacja w praktyce się uda? Nie wiem, bo mnóstwo czynników będzie miało na to wpływ. Choćby stan zdrowia, czy samopoczucie, ale wiem jedno – warto próbować. Jeśli z góry założę, że na pewno mi się nie uda, to z pewnością tak będzie.
  14. Rozwinąć pewny blogowy projekt, a konkretniej wykonać 50% założonego planu. Ile potrzebuję na to czasu? Około 70-100 godzin. Sporo pracy już za mną, materiały przygotowane, technicznie wszystko ogarnięte, więc pozostaje tworzyć 🙂
  15. Częściej odkładać przedmioty na swoje miejsce.
  16. Zrobić kolejny nabór na konsultacje włosowe i udostępnić możliwość skorzystania z odpłatnej konsultacji online osobom, które nie załapały się na opcję darmową, a pilnie potrzebują pomocy. Znów bezpłatnie pod swoje skrzydła wezmę 4-5 osób 🙂 Przy ostatnim naborze przyjęłam 7 osób, ale niestety trzy z nich odpadły – przestały odpisywać na moje maile 🙁
  17. Zorganizować wspólne wyzwanie, ale inne niż dotychczas i niezwiązane z pielęgnacją włosów.
  18. Napisać 10 postów na bloga.

Uff! Sporo tego, ale wiem, że realizacja tych planów jest możliwa 🙂  Przypuszczam, że okaże się, że  będę potrzebowała dodatkowych godzin, albo i tygodni. Ale to nic – jest przecież nowy rok. Najwyżej zacznę go już z przygotowaną wcześniej listą! 🙂

18 przed 2018 rokiem

 

Dajcie znać, czy zachęciłam Was do takiego wyzwania! Jakie macie plany na końcówkę roku? Część się pokrywa z moimi?



Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.