Biznes Ciąża Okiem matki

Praca w ciąży – jak wyglądał mój typowy dzień przed urodzeniem dziecka #OkiemMatki

Praca w ciąży – jak wyglądał mój typowy dzień przed urodzeniem dziecka #OkiemMatki

Kiedy mówię znajomym, że zajmuję się blogowaniem, słyszę coś w rodzaju “eee Ty to się obijasz i nic nie robisz”, albo “tak pracować to każdy może”. Zastanawia mnie to, że prawie nikt nie chce uwierzyć w to, jak dużo czasu pochłania prowadzenie bloga (swojego i klientów). Czyżby blogowanie było dla wielu abstrakcyjnym zajęciem? Aby rozwiać wątpliwości niektórych osób przedstawię Wam mój dzień z życia freelancera od kuchni 🙂 Dziś wersja jeszcze sprzed porodu, czyli praca w ciąży. W jednym z kolejnych postów pokażę jak to wygląda, gdy na świecie pojawia się maluszek.


W planie znajdziesz harmonogram pielęgnacji włosów, listy najlepszych szamponów, masek, serum. Z planem krok po kroku zadbasz o swoje włosy. Dostępne wersje dla kręconych i falowanych oraz suchych i zniszczonych włosów. Sprawdź dostępne pakiety KLIK!

Czym się zajmuję?

Blogom poświęcałam niemal każdy dzień, oczywiście nie w całości, ale każdego dnia spędzałam na tworzeniu contentu kilka godzin. Do moich zajęć należało i nadal należy:
  • pisanie, czyli przygotowanie materiałów do zamieszczenia na blogach. Przed rozpoczęciem pisania, w razie konieczności, szukam niezbędnych informacji, które wzbogacą wpis. Średnio tekst (poradnik) piszę 3-4 godziny. Czasem zajmuje mi to nawet kilkanaście godzin – tyle trwało sporządzenie choćby  rankingu suszarek do włosów,
  • przygotowanie zdjęć lub znalezienie odpowiednich w banku zdjęć. Posiadam swoją lustrzankę, oświetlenie, tła fotograficzne i swego czasu bardzo chętnie zabierałam się za fotografowanie. Jeśli jednak nie mam wystarczającej ilości czasu lub po prostu nie mam pomysłu na fotkę, to korzystam z darmowych banków zdjęć. Wiele banków udostępnia zdjęcia, których nawet nie trzeba podpisywać 🙂  Zobacz: Skąd brać darmowe zdjęcia?
  • pozycjonowanie – staram się, aby każdy wpis, który zamieszczę na blogu był odpowiednio zoptymalizowany pod wyszukiwarki. Pomijam wpisy mniej istotne lub takie, które mogą szybko się zdezaktualizować. Na wordpressie korzystam z wtyczki SEO by Yoast, natomiast na bloggerze robiłam to bardziej na czuja, wykorzystując zasady pozycjonowania, których się nauczyłam. Jak pozycjonować bloga? Pobierz darmowy e-book.
  • udostępnianie wpisów w social mediach – przygotowanie krótkich tekstów zachęcających do dyskusji w komentarzach. Na swojego fanpage’a swego czasu przygotowywałam także grafiki: cytaty, porady, ciekawostki,
  • reklamowanie to nie tylko promocja w social mediach. Blogerzy są obecni na forach i innych blogach. Komentując w różnych miejscach, dają znać, że prowadzą interesujące miejsce, a tym samym inni poznają ich blogi,
  • odpisywanie na wiadomości czytelników – każdy bloger, któremu udało się zebrać grupę czytelników, co jakiś czas dostaje maile. U mnie ich ilość nie jest ogromna, ale tygodniowo dostaję kilkanaście wiadomości. Dodatkowo doradzam czytelnikom w komentarzach. W ogóle samo odpisywanie na komentarze bardzo pochłania czas, ale ja to lubię! To świetny sposób na poznanie czytelników 🙂 Ponadto w ciąży prowadziłam darmowe konsultacje online i układałam dziewczynom plany pielęgnacji włosów,
  • sprawy, związane z prowadzeniem firmy – odpisywanie na propozycje współpracy, przygotowywanie umów, wystawianie faktur, opłaty i składki do ZUS, kontakt z księgową, wizyty w urzędach,
  • organizacja czasu i planowanie – średnio raz na 1-2 tygodnie planowałam, co będę zamieszczać na blogach i w social mediach. Przygotowywałam plan pracy na najbliższe tygodnie, czasem na miesiąc do przodu.

praca przed porodem biznes od kuchniMój dzień z życia freelancera – czyli jak wyglądała moja praca w ciąży

4:50 – Pobudka

Tak, dobrze czytacie 🙂 5-6 razy w tygodniu wstawałam o 4:50. Szykowałam śniadanie dla siebie i męża. Kiedyś nie miałam sztywnej godziny jeśli chodzi o wstawanie. Czasem wstawałam o 6, a czasem o 9. Najczęściej jednak zwlekałam się z łóżka koło 8. Fajnie, co nie? Poprzedni tryb życia sprawiał, że byłam bardzo zmęczona i mało efektywna. Rozkręcenie się zajmowało mi kilka godzin – rzadko kiedy siadałam do pracy przed 10. Wczesne wstawanie sprawiało, że mogłam więcej, a każda czynność zajmowała mi mniej czasu. Nie odwlekałam, nie przeciągałam. Choć nie ukrywam, bywałam zmęczona i widząc 4:50 chętnie schowałabym się wtedy pod kołdrę 🙂

5:30 – 8:00 – Organizacja, czas dla mnie, pierwszy projekt

Jeszcze niedawno wynajmowałam biuro, ale obecnie pracuję z domu. Po wejściu do biura od razu zabierałam się za ogarnięcie takich spraw jak sprzątanie, zmywanie kubków, ustalenie priorytetów, wykonanie makijażu, obejrzenie odcinka ulubionego serialu, czy vloga. W ciąży, będąc w domu, dużo szybciej zaczynałam pracę. Zazwyczaj do godziny 8:00 zjadałam drugie śniadanie, wypijałam kawę i rozprawiałam się z jednym projektem dla klientów.

8:00 – 11:00 – Czas na pracę nad swoim blogiem lub wykonywanie zleceń dla klientów

W godzinach 8:00-11:00 powstawały treści postów, odpowiadałam na komentarze i maile czytelników, a także planowałam publikacje na facebooku przy pomocy Hootsuite. Miałam też kilku klientów, dla których tworzyłam treści. Obecnie, ze względu na opiekę nad synkiem, zrezygnowałam z pracy dla innych, aby móc skupić się na swoich projektach. Myślę jednak o powrocie do pracy dla klientów.

11:00 – 12:00 – Przerwa na jedzenie, załatwianie spraw formalnych

W tej godzinie najczęściej jadłam, a także ogarniałam takie sprawy jak wystawienie faktur, opłacanie rachunków, podpisanie umów, odpisywanie na maile klientów i firm, które chciały ze mną współpracować.

12:00 -15:10 – dalszy etap pracy nad blogiem lub dla klientów

W tym czasie powstawały zdjęcia na bloga. Ostatecznie szlifowałam swoje teksty, przygotowywałam materiały na fanpage (grafiki), ale też szukałam inspiracji, które mogłabym udostępnić na facebooku.

15:10-18:00 – obiad, odpoczynek

Ze względu na ciążę starałam się więcej odpoczywać, choć nie ukrywam, że ciężko mi się było oderwać od pracy 🙂 Lubię to, co robię. Poza tym wiem, że efekty zależą przede wszystkim od tego, ile będę pracować. Chciałam też wykorzystać czas, kiedy czułam się dobrze, bo nie wiedziałam, kiedy mój organizm odmówi posłuszeństwa 🙂 Przed ciążą pracowałam od samego rana do godziny 19-ej – popołudniami udzielałam korepetycji z matematyki. W ciąży ograniczyłam ilość uczniów, aby dodatkowo się nie przemęczać.

18:00 – 22:00 – Czas dla mnie, czas dla męża

Zdarzało się, że w tym czasie trochę popracowałam, np. kiedy publikowałam tekst na blogu, starałam się regularnie odpisywać na komentarze. Jeżeli działałam zawodowo to tylko wtedy, kiedy czułam, że mam energię, albo wenę 🙂

Od kilku lat mam też swoje “świętości”: np. w soboty zajmuję się ogarnianiem domu, a w niedziele maksymalnie odpoczywam i nigdy nie pracuję. Nie wszystkie dni w trakcie ciąży wyglądały u mnie tak samo. Zawsze staram się mierzyć siły na zamiary, bo jestem osobą ambitną, ale … jeżeli nie czułam się najlepiej, odpuszczałam. Czasem pracowałam tylko popołudniami, czasem tylko rano, a innym razem rezygnowałam całkowicie z pracy.

Posty z tej serii:

  1. Jak przebiegała moja ciąża? Co mnie zaskoczyło, martwiło i jak sobie radziłam
  2. Jak przygotować się do ciąży?
  3. Praca w ciąży – jak prowadzić biznes w ciąży?
  4. Zagrożona ciąża – co robić, żeby się nie zanudzić? Jak spędzać czas? 20 pomysłów!
  5. Pielęgnacja włosów, twarzy i ciała w ciąży – na co zwracać uwagę?
  6. Biznes od kuchni – jak wyglądał mój typowy dzień przed urodzeniem dziecka?
  7. 10 filmów dla kobiet w ciąży
  8. Działalność gospodarcza w ciąży? Czy zakładać firmę w ciąży?
  9. 10 książek dla kobiet w ciąży
  10. Jak zostałam mamą – poród oczekiwania vs rzeczywistość.
  11. Wyprawka dla noworodka i mamy.
  12. Pierwsze tygodnie razem – jak sobie radziłam po porodzie.
  13. Praca z niemowlakiem – jak ją zorganizować?
  14. Niezbędnik początkującej matki
  15. Biznes od kuchni – jak wygląda typowy dzień mamy freelancerki?
  16. Czy mama ma czas dla siebie?
  17. Jak nie zwariować na macierzyńskim?
  18. Remont przy niemowlaku – czy to dobry pomysł?
  19. Macierzyństwo – oczekiwania vs rzeczywistość
  20. Firma na macierzyńskim – czy warto rozwijać nowy biznes po urodzeniu dziecka?

Czym się na co dzień zajmujecie?W jakim stopniu ciąża i macierzyństwo wpłynęły na Waszą pracę? Czy według Was praca w ciąży to dobra decyzja?

Potrzebujesz gotowego planu pielęgnacji włosów wraz z listą kosmetyków, harmonogramem mycia i opisem tego, co krok po kroku robić?
Zamawiam


Na co dzień jestem freelancerką – prowadzę własną jednoosobową firmę, która jest dla mnie wyzwaniem, jednocześnie przynosząc mi dużo radości. Na blogu zachęcam do dbania o włosy, testuję kosmetyki i wspieram w walce o piękno.